W ciągu kilku dni, o kolejne trzy osoby powiększyła się we Włoszech liczba farmaceutów, którzy zmarli wskutek zarażenia Covid-19. Wszyscy oni pracowali w aptekach położonych w niewielkich miejscowościach – w Santa Vittoria in Mantenano w prowincji Fermo, Maglie w prowincji Lecce oraz w Paratico, prowincja Brescia.
Kluczowa rola farmaceutów
Przewodniczący włoskiej Naczelnej Izby Aptekarskiej (Fofi), Andrea Mandelli, tak wspominał zmarłych kolegów:
– Wszyscy trzej praktykowali w małych i bardzo małych miejscowościach, udowadniając, jak ważna dla społeczeństwa jest rozległa sieć aptek, a także funkcja pierwszego punktu oparcia, którą od zawsze pełni farmaceuta.
Dlatego, Mandelli miał zaznaczyć „po raz kolejny konieczność wyposażenia farmaceutów w środki ochrony, także po to, by nie pozbawić mieszkańców tego wsparcia, które staje się dzisiaj bardziej niż fundamentalne. Jeszcze dzisiaj poprosiliśmy Nadzwyczajnego Komisarza, Domenico Arcuri, o wskazanie sposobu i czasu dystrybucji środków ochrony dla wszystkich kolegów, którzy pracują w terenie, jak prosimy o to bez przerwy od 24 lutego” (czytaj też: Hiszpania: 8 farmaceutów nie żyje, 56 aptek zamkniętych).
Żałoba wśród kolegów
Swój smutek wyrazili także przewodniczący stowarzyszeń Federfarma i Sunifar, Marco Cossolo oraz Silvia Pagliacci, którzy podkreślili, że „Koronawirus zadał nową, poważną ranę w środowisku farmaceutów”.
– Jest mi niezmiernie przykro z powodu tych dwóch nowych strat. Patrizio Fortii Paolini miał 79 lat i 45 lat doświadczenia zawodowego, w liczącej niewiele ponad 1000 osób miejscowości w głębi lądu. Francesco De Donno, 76 lat, był poprzednim właścicielem apteki w Maglie, którą obecnie prowadzą jego dzieci, w której jednak w dalszym ciągu był ważną postacią – mówił Marco Cossolo.
Do tych dwóch strat, dołożyć trzeba kolejną – również wskutek koronawirusa zmarł Antonio Perani, który miał 85 lat i aptekę noszącą jego imię, którą zarządzał przez dekady (zobacz również: Włochy: śmierć aptekarza wskutek zarażenia koronawirusem).










