W najostrzejszej fazie pandemii Komisja Europejska i rządy UE zgodziły się kupować ogromne ilości szczepionek, głównie od firmy Pfizer i jej partnera BioNTech, w obawie przed niewystarczającymi dostawami. Jednak wraz z słabnącą pandemią w Europie i wyraźnym spowolnieniem szczepień, wiele krajów nalega teraz na zmiany w umowach w celu zmniejszenia dostaw, a co za tym idzie, cięcia wydatków na szczepionki.
Sprawa była omawiana we wtorek na spotkaniu ministrów zdrowia UE w Luksemburgu, chociaż Komisja – unijna władza wykonawcza – zachowała ostrożność co do tego, co można osiągnąć. Polska, czołowy kraj w tej próbie rewizji kontraktów, ma na stanie ponad 30 milionów szczepionek na COVID i będzie musiała kupić kolejne 70 milionów w ramach istniejących umów.
Populacja Polski liczy około 38 milionów, z czego około 60% jest w pełni zaszczepionych, nie licząc dawek przypominających – w porównaniu z ponad 70% w całej UE. W liście wysłanym do Komisji na początku czerwca, polski minister zdrowia Adam Niedzielski wraz ze swoimi odpowiednikami z Bułgarii, Chorwacji, Estonii, Węgier, Łotwy, Litwy i Rumunii wezwał do „zmniejszenia ilości” zamówionych szczepionek. W ich ocenie umowy zostały uzgodnione, gdy nie można było przewidzieć, jak rozwinie się pandemia, dlatego teraz, gdy sytuacja się poprawia, powinny zostać zmienione (czytaj również: Polska odmawia przyjęcia i zapłaty za więcej szczepionek przeciw COVID-19).
– Jesteśmy świadkami nadmiernego obciążenia budżetów państwowych, połączonego z dostarczaniem niepotrzebnych ilości szczepionek – napisano we wspólnym liście. – Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dawki dostarczone do Unii Europejskiej mogą zostać wyrzucone.
Szczepionki będą jeszcze potrzebne?
Podczas publicznej sesji wtorkowego spotkania ministrów zdrowia UE, Słowacja poinformowała, że poparła list. Inne kraje, w tym Cypr i Malta, wezwały do ostrożności, ponieważ warunki pandemii mogą się ponownie zmienić.
Pfizer i Moderna, zgodziły się na odroczenie niektórych dostaw szczepionki przeciw COVID-19. Ministrowie stwierdzili jednak we wspólnym liście, odnosząc się tylko do poprawek uzgodnionych z Pfizerem, że są one „niewystarczającym rozwiązaniem i tylko opóźniają problem”.
Komisarz UE ds. zdrowia Stella Kyriakides powiedziała na wtorkowej sesji, że Komisja będzie pracować nad dalszym przesunięciem dostaw poza ten rok. Ostrzegła, że w przyszłości mogą być potrzebne kolejne dawki i zauważyła: „Umowy muszą być honorowane”, dodając, że UE „nie może jednostronnie zmieniać warunków umów”.
Polski minister zdrowia Adam Niedzielski napisał na Twitterze po spotkaniu, że „z inicjatywy Polski w lipcu ruszą renegocjacje kontraktów szczepionkowych na szczeblu europejskim”. Reagując na tweeta Niedzielskiego, urzędnik UE powiedział, że rozmowy z dostawcami na temat uelastycznienia umów trwają od jakiegoś czasu, o czym świadczą uzgodnione poprawki w umowach. Urzędnik powiedział, że w lipcu planowane jest spotkanie ekspertów UE ds. zdrowia w Pradze, po innych wirtualnych spotkaniach, które już dotyczyły kwestii nadpodaży.
Źródło: ŁW/Reuters










