Jak czytamy w serwisie tvp.info, dużym problemem dla wszystkich państw Grupy Wyszehradzkiej są ceny leków innowacyjnych oraz okresowa niedostępność leków niezastępowalnych (czytaj również: Polskim pacjentom grożą chroniczne braki leków). Wprawdzie leki te są wwożone do danego kraju, by producent lub posiadacz świadectwa dopuszczenia spełnił swój prawny obowiązek, ale następnie w ramach tzw. reimportu wywozi się je z powrotem do państwa, gdzie ich ceny są wyższe.
Nowe pomysły dla polityki lekowej
Zdaniem czeskiego ministra zdrowia Adama Vojtiecha w polityce lekowej kraje V4 mogłyby mieć razem silniejszą pozycję przetargową wobec firm farmaceutycznych. Tym bardziej że razem państwa te tworzą duży rynek (czytaj również: Firmy farmaceutyczne generują miliardowe wpływy do budżetu państwa). W podobny sposób negocjują z producentami leków państwa Beneluksu. Vojtiech wskazał też, że reimportowi leków do Niemiec sprzyja tamtejszy system zobowiązujący apteki do zaoszczędzenia tą metodą 2 proc. kosztów refundowania leków przez kasy chorych. Jak dodał, kraje Grupy Wyszehradzkiej myślą nad wspólnym wystąpieniem do niemieckiego ministra, by to zmienił.
W trakcie spotkania przewijał się także temat wprowadzonego w 2017 roku na Słowacji systemu awaryjnego. Polega on na tym, że producent pod groźbą kary finansowej musi w krótkim czasie dostarczyć dopuszczony na rynek lek do dowolnej apteki, jeśli nie jest dostępny w zwykłej dystrybucji. Ten sposób ograniczenia reimportu ma zacząć wkrótce funkcjonować także w Czechach. – Zastanawiamy się, czy nie wdrożyć takiego rozwiązania. Na Słowacji ten system się sprawdza i być może też pójdziemy tą drogą – powiedział polski wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.
Zawody medyczne uciekają
Maciej Miłkowski podkreślił także, że wspólnym problemem krajów V4 jest to, iż osoby, które uzyskały wykształcenie medyczne, wyjeżdżają do innych państw, gdzie mogą zarobić więcej pieniędzy. Dodał, że wszystkie państwa z tego regionu znacząco podwyższyły wynagrodzenia, co odbywa się ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa.
Źródło: IK/tvp.info










