Jak zaznaczał w swojej przemowie następca brytyjskiego tronu, książę Karol, „ostatnie dwa lata były najtrudniejszymi dla pokolenia”.
W tym czasie, AstraZeneca miała już dostarczyć dwa biliony dawek szczepionek przeciwko COVID-19, opracowanych na Uniwersytecie Oksfordzkim. Co więcej, firma planuje również wprowadzenie na rynek koktajlu z przeciwciał o działaniu prewencyjnym przed COVID-19.
Dyrektor Naczelny spółki AstraZeneca, Pascal Soriot komentował, że otwarcie centrum oznacza „nowy etap w rozwoju naszej firmy” (czytaj również: AstraZeneca opracowała lek przeciwko COVID-19).
Plany AstraZeneki dotyczące utworzenia nowej siedziby oraz zwiększenia kampusu badawczego ujawniono już w 2013 roku, jednak koszty i ramy czasowe okazały się większe niż początkowo zakładano. Miały one przekroczyć szacowane 330 mln funtów, a także nie udało się ukończyć prac w wyznaczonym, 2016 roku.
AstraZeneca, która ma także szerokie portfolio, jeżeli chodzi o farmaceutyki stosowane w leczeniu nowotworów, chorób serca i cukrzycy, podkreśla, że nowe centrum będzie wspierać badania dotyczące specjalistycznych leków oraz terapii nowych generacji, w tym także tych genowych i komórkowych (zobacz także: AstraZeneca i plany stworzenia Polskiej Doliny Medycznej).
– Prowadzimy badania, które w ciągu trzech, czterech lat mogłyby zostać potwierdzone klinicznie, co w efekcie mogłoby prowadzić do zaproponowania naprawdę skutecznych, nowych leków przydatnych w różnych aspektach leczenia raka – mówi dr Susan Galbraith, wiceprzewodnicząca AstraZeneca z Oddziału Badań Onkologicznych. – Z optymizmem zauważam, że w ciągu nadchodzącej dekady, nasza praca może przynieść znaczącą różnicę w terapii tego schorzenia.
AM/reuters.com










