REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 16 października 2020, 13:20

Kto jeszcze pamięta o farmaceutach

W listach do Wyborcza.pl, farmaceuci skarżą się, że ich praca, szczególnie trudna podczas epidemii COVID-19, pozostaje często niezauważona. “Ilu z nas zarazi się w pracy? Staramy się o tym nie myśleć, wstajemy codziennie i idziemy do aptek, bo to nasz zawód i nasza mała misja” – pisze Daria farmaceutka.

W ciągu pół roku od jej wprowadzenia, lekarze wystawili ponad 275 mln e–recept dla 25 mln pacjentów (fot. Shutterstock)
Od ich fachowej wiedzy zależy więc, czy pacjenci udadzą się do odpowiedniego lekarza, i czy przyjmą oni właściwe leki(fot. Shutterstock).

Na łamach portalu Wyborcza.pl, farmaceuci żalą się, że ich rola, choć tak trudna, staje się obecnie coraz bardziej pomijana. Tymczasem, to przecież od ich codziennej pracy, szczególnie w obecnej sytuacji, zależy zdrowie i życie tak wielu z nas.

REKLAMA

Jak opowiada w swoim liście Daria farmaceutka, to właśnie do farmaceutów w pierwszej kolejności trafiają chorzy – i to oni muszą szybko postawić diagnozę, czy chodzi o zwykłe przeziębienie, grypę, czy też o koronawirusa. Od ich fachowej wiedzy zależy więc, czy pacjenci udadzą się do odpowiedniego lekarza, i czy przyjmą oni właściwe leki (czytaj też: Z social mediów wynika, że farmaceuta to zawód niezbędny…).

– To my codziennie mamy kontakt z setkami potencjalnie zakażonych. Nie mamy teleporad, dalej prezentowany jest nam kaszel „na żywo” – czytamy w liście. Jedynym zaś, co ma chronić farmaceutę, są zwykłe maseczki i cienka ściana z pleksi.

Farmaceutka wskazuje też na inne aspekty pracy farmaceuty – to oni mają więc wystawiać setki recept farmaceutycznych, dzięki którym chorzy uzyskują dostęp do niezbędnych leków. To także oni są w stałym kontakcie z hurtowniami, starając się coś poradzić na ciągłe braki w zaopatrzeniu w ratujące życie produkty lecznicze:

– To my tłumaczymy się za rząd, czemu nie ma szczepionek, dziennie trafiają do nas dziesiątki osób błagających o szczepionkę na grypę czy na pneumokoki, a my skąd mamy je wziąć, kiedy potrzebujących tylu, a dostaliśmy na przykład kilkanaście od początku jesieni!

REKLAMA
REKLAMA

Praca farmaceuty to także ciągły kontakt z pacjentem, który – zmęczony długim procesem poszukiwania leków, bądź zdenerwowany ich ceną – właśnie na nim wylewa swój żal. 

Co więcej, walczyć musi farmaceuta również z systemami informatycznymi, w których „przecinek czy kilka liter na recepcie może decydować o tej refundacji” – i to farmaceuta zapłaci karę za niepoprawną receptę (zobacz również: FIP: COVID-19 zmienił sposób patrzenia na zawód farmaceuty).

Daria Farmaceutka podkreśla jednocześnie, że nie chodzi farmaceutom o wielkie uznanie, ale o coś zupełnie innego:

– My nie chcemy oklasków, czasami wystarczy nam, że pacjent życzy nam miłego dnia, a czasami, że przestanie rozmawiać przez telefon, kiedy go obsługujemy.

AM/wyborcza.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA