Inhibitory dipeptydylopeptydazy 4 (DPP4) są relatywnie nową grupą leków, która coraz chętniej jest stosowana w terapii cukrzycy typu 2. Do tej kategorii należą znane substancje, takie jak sitagliptyna, wildagliptyna, czy linagliptyna.
Te leki na cukrzycę odznaczają się dobrą skutecznością w walce z chorobą (czytaj również: Nowy związek między cukrzycą a chorobą Alzheimera). Mechanizm ich działania jest oparty o efekt inkretynowy. Zwiększają one poziom GLP-1 oraz GIP, a tym samym prowadzą do zmniejszenia sekrecji glukagonu i w konsekwencji obniżenia glikemii.
W latach 2012–2018 przeprowadzono badanie w Korei na 1340 osobach (czytaj również: Niewydolność tarczycy i cukrzyca idą w parze). Zaobserwowano wówczas, że wzrosło występowanie pemfigoidu wśród chorych stosujących inhibitory DPP4. Było dużo wyższe niż u osób chorujących na cukrzycę, ale niestosujących gliptyn. Najbardziej narażeni na pemfigoid są mężczyźni, którzy stosują wildagliptynę. Nie wiadomo, jakie jest podłoże tego zjawiska i wymaga ono jeszcze wielu badań.
Zobacz też:
Pemfigoid pęcherzowy (Pemphogoid Bullosus) to przewlekła choroba skóry. Cechuje się dużymi, dobrze napiętymi pęcherzami występującymi zarówno na podłożu rumieniowo-obrzękowym, jak i na skórze pozornie niezmienionej. Wykwity pęcherzowe mogą również występować na błonach śluzowych jamy ustnej.
Źródło: IK/termedia.pl










