REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Liczę, że ten przypadek spowoduje głęboką refleksję polityków i decydentów

25 stycznia 2019 10:05

Czy wydarzenie z Jarocina, gdzie techniczka farmaceutyczna popełniła błąd wydając lek, do którego wydawania nie miała uprawnień, wstrząśnie rynkiem aptecznym? Zdaniem wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej – Michała Byliniaka – powinno przynajmniej skłonić polityków i decydentów do refleksji nad zmianami w prawie.

"Osobiście liczę na to, że ten przypadek spowoduje głęboką refleksję polityków i decydentów i wyindukuje wolę zmian, które w przyszłości realnie zminimalizują prawdopodobieństwo wystąpienia opisanych sytuacji " - Michał Byliniak (fot. MGR.FARM)
"Osobiście liczę na to, że ten przypadek spowoduje głęboką refleksję polityków i decydentów i wyindukuje wolę zmian, które w przyszłości realnie zminimalizują prawdopodobieństwo wystąpienia opisanych sytuacji " - Michał Byliniak (fot. MGR.FARM)

Sytuacja, która wydarzyła się w Jarocinie, gdzie techniczka farmaceutyczna, pod nieobecność kierowniczki apteki, wydała morfinę w niewłaściwej dawce, szokuje pod wieloma względami. Wydarzyło się wszystko, co mogło pójść źle. Sprawa jest też gorąco komentowana w mediach branżowych. Jakie mogą być jej konsekwencje dla całego rynku? To kolejny news, o których szybko wszyscy zapomną, czy zdarzenie, które może coś zmienić?

Michał Byliniak: W historii rynku aptecznego mieliśmy do czynienia z wieloma newsami, które wydawały się mieć wagę na tyle dużą, że dla większości środowiska było jasne, że coś musi się zmienić, a nie koniecznie tak się stało. Zgody na wywóz leków, łamanie przepisów antymonopolowych, nieproporcjonalnie niskie kwoty podatków odprowadzanych przez największe sieci to tylko kilka z nich. W tym przypadku dotykamy sedna, roli jaką powinna pełnić apteka i farmaceuci, czyli zagwarantowania bezpieczeństwa pacjentów oraz tego czy obecny system prawny daje farmaceutom narzędzia pozwalające na zabezpieczenie interesu pacjenta. Na pierwszy rzut oka widać, że system w tym zakresie jest absolutnie niewydolny. Osobiście liczę na to, że ten przypadek spowoduje głęboką refleksję polityków i decydentów i wyindukuje wolę zmian, które w przyszłości realnie zminimalizują prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji opisanych w reportażu Michała Janczury (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…).

Dyskusje w portalach branżowych na temat tego zdarzenia toczą się wokół odpowiedzialności za całą sytuację. Jedna z przedstawicielek organizacji reprezentujących techników farmaceutycznych przekonuje, że główną winę ponosi w tej sytuacji kierowniczka apteki. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Dyskusja jest pochodną nieprecyzyjnych przepisów. Niemniej jednak, jeżeli spojrzymy na to zagadnienie przez pryzmat praktyczny wszystko staje się proste.

REKLAMA

W praktyce za zatrudnienie pracowników odpowiedzialny jest przedsiębiorca prowadzący aptekę. Jednocześnie to on decyduje o godzinach otwarcia apteki, asortymencie i on daje kierownikowi i pozostałym pracownikom narzędzia i upoważnienia pozwalające na realizację obowiązków. Dopóki przedsiębiorcą i kierownikiem jest ta sama osoba – farmaceuta, sytuacja jest prosta tak samo jak proste jest określenie odpowiedzialności.

REKLAMA

W przypadku, gdy właścicielem apteki jest niefarmaceuta trudno jest oczekiwać od kierownika apteki skutecznego działania wbrew woli przedsiębiorcy.

Jak miałoby to wyglądać w obecnym stanie rzeczy? Kierownik miałby zabrać wszystkie komplety kluczy do apteki, wynieść serwer, a może donieść na swojego pracodawcę do Inspekcji Farmaceutycznej? (czytaj więcej: Farmaceuta zawinił, a technika powiesili? Spór o błąd apteki w Jarocinie…).

Art. 88 ust. 5 PF mówi o tym, że kierownik apteki jest odpowiedzialny za organizację jej pracy, ale w dyskusji na temat granic tej odpowiedzialności nie możemy używać argumentów urągających logice i zdrowemu rozsądkowi. Należy również czytać normę zawartą w tym artykule identyfikując jej cel – celem jest merytoryczny nadzór kierownika nad funkcjonowaniem apteki, jednak żaden z punktów wskazanych w tym przepisie nie uprawnia do przejęcia roli przynależnej przedsiębiorcy.

Faktyczny stan naruszeń jest następujący:

REKLAMA
  1. Apteka została otwarta bez obecności farmaceuty przez technika farmaceutycznego. Technik farmaceutyczny zalogował się na haśle farmaceuty podszywając się pod niego.
  2. Technik farmaceutyczny uzyskał dostęp do sejfu, w którym ten lek powinien być przechowywany.
  3. Technik farmaceutyczny zrealizował receptę na lek narkotyczny.
  4. Technik farmaceutyczny popełnił błąd i wydał lek w 10-krotnie wyższej dawce niż zaordynowana przez lekarza.
  5. Wszystko odbywało się w momencie, gdy kierownik apteki był na urlopie wypoczynkowym za wiedzą i zgodą przedsiębiorcy.

Wtórnymi do tego obrazu sytuacji pytaniami są:

  • Czy kierownik miał na ten temat wiedzę czy wyraził na to zgodę i czy mógł zapobiec otwarciu apteki bez obecności farmaceuty?
  • I czy taką wiedzę posiadał przedsiębiorca czy wyraził na to zgodę i czy mógł zapobiec otwarciu apteki bez obecności farmaceuty?

Przy takim rozrysowaniu sytuacji mamy pewność, że jedyną stroną mającą możliwość zdecydowania o zamknięciu apteki był przedsiębiorca mając pełną wiedzę na temat sytuacji kadrowej w aptece.

Kierownik znając obraz sytuacji powinien z wyprzedzeniem powiadomić pracodawcę o niezgodności stanu zatrudnienia z przepisami i poinformować o konieczności unieruchomienia apteki ze względu na swoją nieobecność – z informacji jakie posiadamy wynika, że kierownik informował pracodawcę. Technik farmaceutyczny powinien odmówić wykonania jakichkolwiek czynności związanych z wydawaniem leków w czasie nieobecności farmaceuty.

Brak decyzji przedsiębiorcy o zamknięciu apteki, będący de facto poleceniem pracy wymusił na techniku farmaceutycznym wielopoziomowe złamanie przepisów. W kolejnym kroku po ujawnieniu pomyłki i jej potencjalnych konsekwencji przedsiębiorca niczym Piłat umył ręce zwalniając dyscyplinarnie technika i farmaceutę i wskazując obie panie jako winne całej sytuacji.

REKLAMA

Co w aptece może kierownik apteki? Czy realnie ma on jakiekolwiek uprawnienia, by decydować o tym w jaki sposób apteka funkcjonuje, jeśli nie jest jej właścicielem? Jak powinien reagować w sytuacji, gdy jest świadom jej funkcjonowania niezgodnie z przepisami?

Zakres odpowiedzialności i uprawnień kierownika apteki określają przepisy, zakres obowiązków wynikający z umowy oraz regulamin zakładu pracy. W żadnym z przepisów nie znajdujemy prawa czy obowiązku kierownika do zamknięcia apteki niezależnie od woli przedsiębiorcy czy też wbrew jego woli. Na potrzeby tej dyskusji niejako to sobie dopowiadamy, niemniej jednak należy pamiętać, że nie ma czegoś takiego jak zwyczajowe uprawnienie do zarządzania przez kierownika apteki mieniem przedsiębiorcy. Takie uprawnienie musi ono wynikać z pisemnego zarządzenia pracodawcy zaakceptowanego przez pracownika.

To co Kierownik powinien zrobić to powiadomić pracodawcę o niezgodności z przepisami i poinformować o konieczności unieruchomienia apteki, najlepiej drogą mejlową tak, aby po tym powiadomieniu pozostał ślad. A to dopiero przedsiębiorca, który zgodnie z art. 101 pkt 4 PF musi posiadać rękojmię do prowadzenia apteki i posiada przynależny mu 100% wpływ na funkcjonowanie firmy powinien zgodnie z przepisami wydać polecenie zamknięcia apteki. Tak powinno wyglądać modelowe zarządzenie taką sytuacją, gwarantujące pracownikom zgodność wykonywania zawodu z przepisami i zapewniające bezpieczeństwo pacjenta.

Musimy pamiętać, że nie da się obronić farmaceuty, który udziela osobom nieuprawnionym dostępu do swojego hasła i wyraża zgodę na wydawanie trucizn czy leków narkotycznych na swoje konto.

Tak samo nie da się obronić sytuacji, w której technik pracuje sam w aptece na koncie magistra farmacji za jego wiedzą i zgodą. W takiej sytuacji farmaceuta bierze na siebie część odpowiedzialności za cudze błędy i łamanie przepisów. Tak samo nie da się obronić braku jakiejkolwiek reakcji na wymuszanie przez pracodawcę naruszania przepisów. Pracodawca nie ma prawa zmuszać pracowników do łamania przepisów, a rolą farmaceuty jest stanie na straży bezpieczeństwa pacjenta. Musimy być w każdej sytuacji nawet potencjalnego naruszenia interesu pacjenta bardzo asertywni i stanowczy. Każdy z nas ślubował to otrzymując Prawo Wykonywania Zawodu i ponosi pełną odpowiedzialność zawodową za naruszenie dobra pacjenta, etyki zawodowej i obowiązującego prawa.

Ta sprawa niemal jak w soczewce pokazała patologie występujące na rynku aptecznym: brak farmaceuty w aptece, technik pracujący sam, wydający narkotyki i logujący się na hasło kierownika… A do tego brak prawidłowej kontroli recept i reakcji na wykrytą pomyłkę. Jaka jest skala tego typu nieprawidłowości? Czy to tylko pojedynczy przypadek, czy jednak część z tych patologii stała się sposobem na funkcjonowanie na tym rynku?

Statystyki są w tym wymiarze bezlitosne – w ok. 13500 aptek zawód wykonuje ok. 24000 farmaceutów. Na te statystyki należy jeszcze nałożyć nierównomierny rozkład liczby farmaceutów w poszczególnych województwach czy nawet powiatach. Przez lata wydawano kolejne zezwolenia na prowadzenie apteki nie analizując jak liczba aptek ma się do liczby farmaceutów i czy w ogóle w danej aptece jest szansa na obecność farmaceuty w trakcie jej otwarcia.

Jeżeli chodzi o farmaceutów to z roku na rok w niewielkiej skali liczba osób posiadających PWZ rośnie nie koniecznie jednak przekłada się to na liczbę osób wykonujących zawód w aptekach. Bardzo dynamiczne zmiany wynikające z niemal wybuchowego otwierania aptek sieciowych jakie zaszły w liczbie aptek w ostatnich 5 latach w żaden sposób nie korespondują ze liczbą farmaceutów wykonujących zawód w aptekach. Ten stan rzeczy musiał przełożyć się na zwiększenie liczby aptek funkcjonujących niezgodnie z przepisami. Nikt jednak do tej pory poza samorządem nie był zainteresowany systemową analizą tego problemu, mało kto też uzmysławiał sobie jak tragiczne scenariusze mogą wyniknąć z bagatelizowania roli farmaceuty.

O tym, że w Polsce jest niewystarczająca liczba farmaceutów, aby wszystkie apteki mogły funkcjonować zgodnie z przepisami, wiadomo już od dawna. Jak to się dzieje, że mimo tej oczywistej wiedzy, nikt niczego z tym nie robi? Co musiałoby się wydarzyć, by technicy, farmaceuci i właściciele zaczęli bać się łamania prawa?

Problem jest pochodną trzech kwestii – niewystarczająco precyzyjnych przepisów, brakiem poczucia nieuchronności kary oraz chęci zysku. W przypadku, o którym mówimy wystarczyłaby decyzja przedsiębiorcy o unieruchomieniu apteki w dniu urlopu farmaceuty i kaskada nieprawidłowości zakończona błędem technika nie miałaby miejsca. Jednak taka decyzja przedsiębiorcy wiąże się ze stratą finansową. Innymi słowy bezpieczeństwo pacjenta zostaje złożone na ołtarzu kalkulacji biznesowej. Ponieważ w sobotę inspekcja nie kontroluje aptek, ryzyko wykrycia nieprawidłowości jest niewielkie, a słupki sprzedażowe przekładają się na premie menadżerskie w niewielu głowach pojawia się refleksja. A powtarzam – wystarczyłoby zrozumienie, że prowadzenie biznesu apteczny wymaga odpowiedzialności i reakcja jednej osoby po stronie przedsiębiorcy i ta sytuacja nigdy by się nie wydarzyła (czytaj więcej: Tragedia w Jarocinie skutkiem modelu biznesowego sieci aptek?).

Dotychczasowa skala kontroli, jak widać nie pełni funkcji prewencyjnej. Taki stan rzeczy jasno wskazuje, że bez zmian systemowych sytuacja nie ulegnie poprawie.

Oczywiście wizja kary po burzy medialnej zadziała na wiele osób, ale to nie strach powinien determinować przestrzeganie przepisów tylko odpowiedzialność farmaceutów i zestaw przepisów, który powinien w jasny i precyzyjny sposób dawać kierownikom aptek realny wpływ na funkcjonowanie aptek pozwalający na podejmowanie niezależnych decyzji w każdej sytuacji, gdy wymaga tego interes pacjenta lub systemu ochrony zdrowia.

REKLAMA

W trakcie audycji w radio Tok FM i rozmowy, jaka odbyła się po emisji reportażu „Morfina”, prezes ZPA PharmaNET wydawał się zaskoczony poruszanymi tematami. Stwierdził między innymi, że nie wie nic o „farmaceutach-słupach” pracujących w aptekach sieciowych. Mógłbyś specjalnie dla niego dookreślić do zjawisko?

Prezesowi organizacji, której członkiem jest sieć, w której doszło do opisywanych wydarzeń nie pozostaje nic innego, jak się dziwić. Jego rolą jest obrona interesów swoich członków, a w tym przypadku nie ma nic co broni tę sytuację. Zdziwienie powinno być tym większe, że niedawno został przyjęty przez PharmaNET kodeks etyczny, który w zamyśle miał być świadectwem czystości i przejrzystości działań sieci aptecznych. Rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała te deklaracje.

Kwestię niewiedzy Pana Prezesa pozostawiam ocenie słuchaczy. Jako przedstawiciel samorządu oczekuję jednak od PharmaNET-u i wszystkich sieci aptecznych otwartej, publicznej deklaracji skierowanej do kierowników aptek, farmaceutów i techników farmaceutycznych w nich zatrudnionych będącej gwarancją prawa do zamknięcia apteki w przypadku nieobecności farmaceuty, gwarancją pracy zgodnej z przepisami oraz gwarancją wykonywania obowiązków w zakresie określonym dla każdej grupy zawodowej.

Wnioski jakie wynikają z tej sytuacji dla pracowników sieci są niezwykle gorzkie. Cele biznesowe powodują wywieranie presji na pracownikach mającej na celu realizację targetów nawet kosztem łamania przepisów.

W przypadku jakichkolwiek problemów zagrażających interesowi przedsiębiorcy rozwiązaniem jest dyscyplinarne zwolnienie farmaceuty i przerzucenie na niego winy. Zaangażowanie, wieloletnia wzorowa praca, czy jakiekolwiek zasługi nie mają żadnego znaczenia.

Ze swojej strony – wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej deklaruję wsparcie prawne dla każdego farmaceuty, którego swoboda wykonywania zawodu jest naruszana i który decyzjami przedsiębiorcy jest zmuszany do łamania przepisów.

Gorącym tematem w ostatnim czasie jest ustawa o zawodzie farmaceuty. Jej projekt trafił niedawno na biurko Ministra Zdrowia. Czy w tym projekcie znajdują się jakiekolwiek zapisy, które pozwoliłyby zapobiec takim sytuacjom i patologiom, jaka zdarzyła się w Jarocinie?

Jednym z podstawowych celów ustawy o zawodzie farmaceuty jest zagwarantowanie niezależności wykonywania zawodu farmaceuty i faktycznie zagwarantowanie obsady jest jednym z obszarów, jakie ta nowa regulacja ma objąć. Przepisy określające odpowiedzialność przedsiębiorcy za zapewnienie obsady fachowej w aptekach mają być jej integralną częścią. Na szczegóły musimy jednak poczekać do opublikowania projektu w ramach konsultacji publicznych. W mojej ocenie właśnie ustawa o zawodzie jest brakującym ogniwem, które ma szansę zatkać większość dziur systemowych, jeśli chodzi o apteki, zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych patologii poprzez udostępnienie farmaceutom narzędzi prawnych chroniących ich przed zakusami i wpływem nieuczciwych przedsiębiorców.

Na koniec jeszcze pytanie o ostatnie e-zmiany, jakie zaszły w Polskich aptekach. Czy cyfryzacja sposobu otaksowania recept, Dokumenty Realizacji Recepty i cały służący do tego system, mogą pomóc w identyfikacji opisywanych wyżej patologii na rynku aptecznym? Mam tutaj na myśli „przelogowywanie” się technika, na konto farmaceuty czy pracę jednego farmaceuty w kilku aptekach jednocześnie…

Tu znowu wracamy do kwestii nieprecyzyjności lub braku przepisów. Nowe systemy mogą wesprzeć inspekcję w wykrywaniu sytuacji braku farmaceuty w aptece, ale tylko i wyłącznie wówczas będziemy mieli jasno wyrażony wymóg identyfikacji pracownika apteki przez system apteczny wraz z sankcją za fałszowanie rekordów elektronicznych. Oraz gdy raportowaniu podlegać będą dane farmaceuty odpowiedzialnego za aptekę nawet gdy nie realizuje recept. Już dzisiaj raportujemy dane osoby realizującej, ale system jest użyteczny tylko i wyłącznie w sytuacjach, gdy dwóch różnych miejscach w tym samym czasie dojdzie do realizacji recepty przez osoby podpisujące się tym samym numerem PWZ.

W krajach, gdzie to zagadnienie zostało potraktowane poważnie farmaceuci i technicy farmaceutyczni są identyfikowani w systemie przy pomocy indywidualnych kart lub nawet dowodów osobistych z warstwą elektroniczną i tylko taki model pozwala na minimalizację przypadków funkcjonowania aptek bez farmaceutów. Żaden system informatyczny nie da efektu, jeżeli nie będzie woli po stronie regulatora i nadzorcy. Obecny model nadzoru nad rynkiem pęka w szwach, niemal z każdym obszarze znajdujemy coś co nie działa i tworzy okazje naginania lub wręcz łamania prawa. Zaklinanie rzeczywistości nie przyniosło do tej pory żadnych efektów, czas na zmiany i szybkie decyzje po stronie Ministra Zdrowia.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

10 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Pan powinien zaapelować o pilna kontrolę aptek tu i teraz, podobnie jak przy escape roomach. Nadal giną pacjenci, każdego dnia w wyniku pomyłek, jedynie danych tych nie upublicznia się.
Założę się, że masowych kontroli, które pokazałyby rzeczywistą skalę problemu nie będzie. Dlaczego? Bo wszyscy na górze doskonale zdają sobie sprawę z tego jak ogromne są braki kadrowe i jak wiele aptek z tego powodu musiałoby znacząco skrócić swoje godziny pracy, lub nawet się zamknąć. Wszyscy wyrażają swoje oburzenie zaistniałą sytuacją, ale też z każdej strony - ministerstwa, inspekcji, czy nawet izb widać ogromny opór przed podjęciem działań, które faktycznie wyeliminowałyby apteki działające bez farmaceuty.
Każda forma nacisku, w tym zwłaszcza medialna, jest dowodem na dążenie do zmiany dotychczasowej patologii, tu: jeśli chodzi o brak obsady powiązany z godzinami pracy apteki. Brak dyskusji pod wywiadem z Prezesem Michałem Byliniakiem pokazuje, że albo wszyscy uznaliśmy trafność jego opinii, albo mamy ją w poważaniu. Jeśli tak, nadal technik będzie sam w aptece, znowu coś zrobi źle, magistrowie będą narzekać na niskie płace, wykorzystywanie przez pracodawców, w tym niedogodne godziny (dyżury!) oraz nadmierną liczbę aptek, itp. Fakt jest taki, że aptek jest za dużo na taka liczbę farmaceutów. Guzik mnie obchodzi, że część powinna być zamknięta. Są otwarte, bo a`priori czynią źle, wbrew prawu, nieetycznie czy co tam jeszcze bym nie napisał. Skoro tak, nie ma mowy o uczciwych zasadach, pod którymi czasem mówi się o wolnej konkurencji. To nie jest wolna konkurencja, tylko "wolna amerykanka". Piszę to pod tym postem, ale raczej jako uwagę natury ogólnej. Kto łamie prawo nie może apelować, by odpuścić mu konsekwencje, nawet jeśli to będzie oznaczać likwidację apteki, w której pracuje. Czy to jasne? Łamiesz prawo = powinieneś wrócić do UCZCIWOŚCI lub mieć zlikwidowaną aptekę.
W tej całej sytuacji brakuje mi ze strony NIA zdecydowanego żądania pilnych i masowych kontroli obsady. Skoro po niedawnym pożarze w Koszalinie w ciągu jednego dnia zarządzono kontrole we wszystkich escape roomach w Polsce, to po sytuacji z Jarocina powinniśmy liczyć na takie samo podejście organów państwowych w stosunku do aptek. Oczekiwałbym wystosowania do ministerstwa zdrowia pisma w tej sprawie oraz przekazania jego treści do mediów ogólnopolskich. Trzeba wykorzystać ten moment, kiedy o brakach kadrowych jest głośno i z pomocą mediów wywierać presję na ministerstwie. W przeciwnym wypadku za kilka dni sprawa ucichnie i wszystko zostanie po staremu, aż do następnej "wtopy". Pisałem już gdzieś, że wiele wniosków na temat braków farmaceutów i fikcyjnych logowań można wyciągnąć z danych przesyłanych do NFZ-u w zestawieniach refundacyjnych, nie trzeba od razu na ślepo jeździć w teren, bo na to inspekcja nie ma wystarczających środków.
Jak czytam te wypowiedzi z NIA to mam wrażenie że jest to gadanie żeby nic nie powiedzieć. Jakieś niepewne nadzieje, nieśmiałe oczekiwania, wstydliwe zakłopotania. Nieraz nie dotrwam do końca artykulu bo jest to po prostu nuda. jakiegoś dobitnego wystapienia o kontrole obsad w aptekach nigdy w historii samorządu nie było i podejrzewam nie będzie, gdyz pewna liczba tych włascicieli co tam siedzą sami jada na technikach...
A ja chętnie dodam swoje trzy grosze do całej tej sprawy, ale ostrzegam bo będzie tego dużo. Po pierwsze, kierownik apteki będąc na urlopie nie jest w stanie zarządzać pracą apteki. Kierowniczka, wydaje mi się, raczej liczyła się z tym, że nikt jej w aptece nie zastąpi. Czy mogła coś z tym zrobić? Gdyby wysłała maila do pracodawcy z informacją, że apteka powinna być w te dni zamknięta, pewnie zostałaby zwolniona. Jednocześnie jeśli kierownik jest na urlopie, to właściciel jest odpowiedzialny za swój podmiot gospodarczy. I właśnie w takich sytuacjach przydaje się AdA. Jeśli właścicielem takiej apteki byłby farmaceuta, powinien on bezwzględnie tracić swoje PWZ bez możliwości odzyskania go na terenie danego kraju. Natomiast jeśli właścicielem takiej apteki nie jest farmaceuta, to ma to wszystko w dupie, sprawę załatwia przez zwolnienie personelu jednocześnie ryzykując postępowanie sądowe - i z tego co wcześniej przeczytałem kierowniczka pozwała właściciela. I na 99,9% kierowniczka wygra tę sprawę, ponieważ nieskorumpowany sąd nie tylko zawsze stara się bronić pracownika, ale dlatego że w tej sprawie błąd po stronie właściciela jest ewidentny. Czy MZ podejmie kroki w kierunku zakończenia tych wszystkich patologii? W to wątpię. Brak farmaceutów w aptekach jest spowodowany m.in. tym, że coraz większa część absolwentów albo znajduje pracę poza aptekami albo wyjeżdża za granicę w związku z a) wyższymi możliwościami płacowymi i b) wyższymi możliwościami rozwoju. Obecnie farmaceuci zarabiają w aptekach, może nie mało ogólnie porównując ze średnią zarobków w Polsce, ale za mało na ich kwalifikacje a w aptece najwyższym awansem jest kierownik apteki (kierownik regionalny to stanowisko niezwiązane w ogóle z pracą z pacjentem, taka osoba nie ma prawa nazywać się aptekarzem). A płaci się im tyle bo po prostu nie ma z czego, marże na leki refundowane są niskie, apteki dobrze prosperujące najczęściej konkurują cenowo więc marże są niskie ogółem, to jest być albo nie być na rynku. Dodatkowo MZ razem z NFZ ciągle obniżają ceny leków, które w Polsce są i tak śmiesznie tanie, zabierając aptekom część dochodów. I to koło tak się kręci i kręci. Warto zauważyć, że obecnie z polskich nie ma absolutnie żadnego pożytku, to jest już takie dno. Nie ma w nich profesjonalistów, a jeśli są to jest ich za mało. Pacjenci są obsługiwani przede wszystkim przez personel pomocniczy, co dla pacjentów będzie zawsze mniej korzystne, niż być obsługiwanym przez personel fachowy apteki. Czyli apteka przestaje już być miejscem fachowym i bezpiecznym, gdzie pacjent wchodzi i ma komuś zaufać. Z polskich aptek nie ma już wpływów do budżetu państwa bo największe sieci nie płacą podatków a ciągle przejmują rynek i żadna AdA tego nie zmieniła i było oczywiste, że tego akurat nie zmieni. Wreszcie ogół polskich aptek nie rozwija się i nie stawia na innowacje, no bo po co i dla kogo, skoro ja mam lek X za 2,99 zł i i tak pacjent przyjdzie do mnie bo zaoszczędzi tę złotówkę? I niby w MZ powinni siedzieć eksperci, ale jednak tak nie jest. Kolejki do specjalistów jak były tak są, patologie w aptekach ciągle są obecne, a nowo wdrażane projekty albo są zrobione na odpierdziel, pozostawiające wiele do życzenia, albo nie działają albo są projektami widmo (kto z obecnych na tym forum realizuje e-recepty na co dzień?), na których realizację poświęcono mnóstwo czasu, energii i pieniędzy podatników, a w praktyce nie są stosowane. I wiem jedno. Bez BARDZO WYSOKICH (niepozwalających na choćby 1-razowe naruszenie prawa) KAR FINANSOWYCH nakładanych na WŁAŚCICIELI APTEK (obojętnie kim by nie byli - farmaceutami, prawnikami, złomiarzami czy choćby nikim) zapisy w ustawie o zawodzie farmaceuty o jego niezależności zawodowej będą martwe.
Inwestycja w innowacje powinna przynieść korzyść i rozwój.Czy teraz w aptece to możliwe ?...Niskie finansowanie OZ powoduje,że farmaceuci "bywają" tak jak i lekarze.Dlatego problem kolejek czy braku specjalistów,lekarzy ,którzy chcą się podjąć skomplikowanego przypadku jest nierozwiązany.Paradoksalnie to przekłada się na słabą kondycję aptek bo utrzymuje się "fikcyjne" ZOZ'y bez odpowiedniej obsady-bo muszą być-a nie ma tam personelu generującego recepty,nie są przyjmowani potrzebujący pacjenci,państwo wypłaca środki "od deklaracji" ale zadeklarowani nie mają szans na to by dostać się do lekarza w koniecznym czasie...tworzą się kolejki, nie tylko w specjalistyce i tu RF czy przedłużanie recept przez farmaceutów mogłoby być bardzo doraznym rozwiązaniem-dla pacjenta.Bo dla nas to dodatkowe obowiązki a zerowa szansa na finansowanie-tak jak widać po pielęgniarkach,które wystawiają recepty przedłużające,same nikle ordynują ...same nie robią tego bo nikt dodatkowo nie płaci...I ta sytuacja się nie zmieni dopóki kolejne koalicje będą inwestować w pobory dla ludzi z mianowania politycznego a nie fachowców...to są ogromne środki ,które są wypłacane "za lojalność"...państwo to taka korporacja polityczna.Wszystko co zarządzi zarząd jest święte i zarząd nie może odpowiadać za poprzedni zarząd bo to nie oni zarządzali 4 lat atemu.I nie zgodzę się ,że z aptek nie ma już wpływów do budżetu...skoro te moje podatki to "nic" to niech Mi to państwo teraz zwróci.Chętnie przytulę to nic.
Oczywiście, są wpływy, ale coraz mniejsze a obroty aptek statystycznych - coraz większe. I to raczej miałem na myśli. A pomiędzy wystawieniem recepty przez pielęgniarkę i farmaceutę różnica jest dość duża - pacjent mógłby w odpowiednich przypadkach kierować się od razu do apteki po leki. Obstawiam, że i tak część aptek będzie miała politykę "nie wystawiać recept" i to własnie im należałoby wtedy odebrać ten kawałek rynku. Bo dzisiaj zarabiają apteki, które stanowią zero pożytku dla społeczeństwa - jak jest trudny problem, trudna recepta - odsyłają. Jak jest pomyłka to nikt palcem nie kiwnie - odsyłają. Ten pacjent lata jak debil od apteki do apteki i się zastanawia kto tam pracuje w tych aptekach, że jak coś trzeba załatwić to zwyczajnie się nie da? Ja mogę rozumieć, że ludziom pracującym w takich aptekach może się nie chcieć, bo im za go nikt nie płaci - ale chyba czas stanąć po właściwej stronie tej patologii? Jeśli w sieci X żaden farmaceuta nie przyjdzie do pracy w dany dzień i gdyby tak napuścić wtedy kontrole żeby sprawdzić czy apteki są zamknięte, to chyba by to wymusiło pewne zmiany na nich? Skoro góra i tak ma Was w dupie, sami się postarajcie, żeby o Was usłyszano :)
Pytanie zasadnicze-czy w tym systemie chodziło kiedykolwiek o PACJENTA ?...
Dobrym rozwiązaniem problemu nieobecności farmaceutów w aptekach jest wprowadzenie wymogu niezwłocznej kontroli/retaksacji recept zrealizowanych przez techników farmaceutycznych. Farmaceuta powinien podpisywać się na tych receptach i podlegać odpowiedzialności zawodowej za te recepty (oczywiście w możliwym zakresie). Tak jest w Niemczech. Recepta niezretaksowana w dniu jej realizacja powinna być uznana za zrealizowaną niepoprawnie. Farmaceuta zamykający aptekę powinien sprawdzić, czy wszystkie zrealizowane tego dnia recepty zostały zretaksowane. Poza tym farmaceuta w aptece musi być widoczny dla klienta/pacjenta - przynajmniej tego z receptą. Technik może i powinien udzielać uniwersalnych informacji o wydawanych lekach, ale farmaceuta zawsze powinien rzucić okiem na receptę i ewentualnie na najnowszą lokalną historię wydanych leków oraz fachowe adnotacje o pacjencie, żeby w razie potrzeby udzielić porady np. dotyczącej polipragmazji i interakcji.

Powiązane artykuły

Zawód czy posłannictwo? Zawód czy posłannictwo?

Chciałem dzisiaj obronić hasło „apteka dla farmaceuty”, ale temat ten zajmie prawie 3 artykuły wobec...

Umieralność na choroby układu krążenia spada, ale… [VIDEO] Umieralność na choroby układu krążenia spada, ale… [VIDEO]

Umieralność na choroby układu krążenia od 2003 roku spada i pod tym względem dogoniliśmy już Europę,...

Szczecin: rolnik sprzedawał tabletki wczesnoporonne Szczecin: rolnik sprzedawał tabletki wczesnoporonne

Rolnik ze Szczecina od 2011 roku sprzedawał kobietom tabletki wczesnoporonne. Interes kwitł do czasu...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz