Magazyn mgr.farm

List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego

30 listopada 2018 13:16

Od 1 stycznia 2019 większość śremskich aptek przestanie pełnić dyżury nocne, niedzielne i świąteczne. Jakie są przyczyny takie sytuacji? List otwarty w tej sprawie wystosowali aptekarze do Starosty Śremskiego…

– Od 1 stycznia 2019 większość śremskich aptek przestanie pełnić dyżury nocne, niedzielne i świąteczne. Nie ma podstaw prawnych i moralnych do zmuszania kogokolwiek do niewykonalnej pracy bez odpowiedniego wynagrodzenia, nawet jeśli dotyczy to zawodów medycznych – piszą aptekarze w liście otwartym do Starosty Śremskiego.

Przypominają oni,  że nocne i świąteczne dyżury aptek nie są finansowane ani przez Ministerstwo Zdrowia, ani przez Starostwo Powiatowe, Urząd Miasta, czy też NFZ.

– Koszty dyżurowania są „wspaniałomyślnie” zrzucone na barki właścicieli aptek. Tak więc aptekarze uprawiają specyficzny nakazowy „wolontariat”. Jesteśmy jedynymi przedsiębiorcami w Polsce, którym narzuca się hipotetyczny przymus dodatkowej pracy w porze nocnej, w dni wolne i święta, bez zapłaty za tę luksusową usługę – piszą aptekarze. – Podkreślamy, że apteki nie są służbą państwową, jak wojsko, policja, straż pożarna czy pogotowie ratunkowe. Służby te są utrzymywane z naszych podatków lub składek. Płaci im się za gotowość do pracy, której lepiej, żeby nie było. Żołnierz z własnych pieniędzy nie kupuje broni i amunicji, policjant kajdanek, strażak wozu gaśniczego, a lekarz wyposażenia karetki lub szpitala.

Uchwała bez pytania o zdanie

– Ku naszemu zaskoczeniu, 28 czerwca 2018 roku, Rada Powiatu Śremskiego uchwaliła dyżury, nie przedłożywszy nam ani realnego zapotrzebowania na nasze usługi, ani nie pytając nas o zdanie. Przez wiele lat kosztem wielu wyrzeczeń, farmaceuci pełnili dyżury nocne. Robili to rzetelnie, uczciwie, choć wbrew logice i ponad siły. Powszechnie wiadomym było, że w Śremie podczas dyżurów farmaceuta rzeczywiście był obecny w aptece, zawsze gotów przyjąć każdego pacjenta. Standardem dyżurowej sprzedaży nie są jednak leki dla pacjentów, tylko towar dla klientów: prezerwatywy, pojemniki do moczu, testy ciążowe i smoczki dla dzieci – czytamy w liście otwartym aptekarzy.

Zwracają oni uwagę, że według danych statystycznych Ministerstwa Zdrowia, na jedną polską aptekę przypada średnio zaledwie ok. 1,78 magistra farmacji, z czego 83% stanowią kobiety. Tylko magister farmacji, może samodzielnie przebywać w aptece, a technik farmaceutyczny, jako personel pomocniczy, nie ma takich uprawnień. Oznacza to, że większość farmaceutów musi pracować nonstop i w dzień, i w nocy na dyżurze.

– To jest sytuacja niedopuszczalna. Nasze zmęczenie może się zakończyć tragiczną pomyłką i stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów, jak i samych farmaceutów. Bezduszne uchwały podejmowane przez pozbawionych refleksji radnych powiatowych, nie uwzględniają naszych uwag, postulatów i rzeczywistych możliwości pełnienia dyżurów – ostrzegają aptekarze i przypominają, że zgłosiliśmy swoje uwagi w piśmie dnia 03.07.2018, w którym nie zgodzili się na dyżury dodatkowo narzucone w niedziele i święta.

W odpowiedzi (znak pisma: SO.8023.10.2018 z dnia 2018.07.27) udzielonej przez starostę, padło m.in. zdanie, że: „oprócz opinii burmistrzów, prezydentów miast i samorządu aptekarskiego, lokalny samorząd nie jest zobligowany w ustawie do zasięgania opinii innych podmiotów”.

– Bez uwzględnienia naszych zasobów fachowych, chęci, możliwości i opinii, uchwała weszła w życie. Właśnie w tym momencie czara goryczy się przelała. Oczekiwaliśmy, że lokalna władza, wybrana także naszymi głosami, będzie skłonna nas wysłuchać, tymczasem starosta i Rada Powiatu całkowicie zlekceważyli nasz głos w bezpośrednio dotyczącej nas sprawie. Można by rzec: pokazali nam drzwi. Nie takiej postawy oczekuje się od odpowiedzialnych przedstawicieli władzy – grzmią aptekarze. – Efektem Waszego zachowania oraz braku chęci do zagłębienia się w zagadnienia funkcjonowania apteki i istoty narzucanych nam dyżurów, jest decyzja większości farmaceutów o zaprzestaniu dyżurowania, zarówno w godzinach nocnych, jak w niedziele i święta. W żadnym zakresie nie zgadzamy się na dodatkową, nieuzasadnioną i niewykonalną pracę o charakterze „przymusowego wolontariatu”. Nie możemy zgodzić się na to, że władza oczekuje swojej wygody, ale na nasz koszt i odpowiedzialność.

Urzędniczka kłamie w sprawie „interwencji Izby Aptekarskiej”?

Dnia 12 października 2018 roku Kierownik Referatu Spraw Obywatelskich, Izabela Ratajczak, wystosowała e-maila do wszystkich aptekarzy. Napisała między innymi: „czas na Państwa deklarację dot. godzin otwarcia aptek (…) problemem w obecnym roku były i są przerwy między dyżurami w niedziele handlowe od godz. 8:00 do 9:00 i od 18:00 do 20:00. Dlatego zostały wprowadzone dyżury również w ciągu dnia (…) zdarzały się sytuacje, że któraś apteka zapomniała o dyżurze, co spowodowało interwencję Izby Aptekarskiej. Dla Państwa wiedzy zostało również sprawdzone zapotrzebowanie mieszkańców na leki na podstawie danych z nocnej opieki i SOR-u.”

– W ślad za powyższym mailem, apteki powiatu śremskiego zadeklarowały swoje godziny pracy na 2019 rok. Argument o luce w godzinach 8:00-9:00 oraz 18:00-20:00 wprawił nas w zdumienie, niektórych wręcz zirytował. Łatwo urzędnikowi, na dodatek niefarmaceucie, dysponować czyimś czasem, pracą, firmą i pieniędzmi – piszą aptekarze. – Z kolei informacja o rzekomej „interwencji Izby Aptekarskiej” okazała się nieeleganckim, by nie rzec aroganckim kłamstwem, użytym przez urzędniczkę w charakterze „straszaka”. Tak się składa, że  Prezes Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, pani mgr Alina Górecka, o takowej „interwencji” nic nie wie, bo… interwencji nie było. Zresztą nasz Samorząd Zawodowy nie jest powołany do wykonywania oderwanych od rzeczywistości życzeń urzędniczki.

Aptekarze uważają, że jeśli w służbowej korespondencji Izabela Ratajczak samowolnie podaje nieprawdziwe informacje, mające na celu zastraszenie ich, to znaczy, że jest niewłaściwą osobą na tak ważnym stanowisku.

– Jeśli, w co wątpimy, zrobiła to jednak na Pańskie polecenie, świadczyłoby to o wysokiej arogancji władzy, którą warto zainteresować media i wyżej stojące organa władzy państwowej. Należy się nam sprostowanie tej kłamliwej informacji i przeprosiny. Zaufanie obywateli do państwowego urzędu zostało mocno nadwyrężone. Oczekujemy informacji o działaniach podjętych przez Pana w związku z nieprawdą zawartą w mailu pani Izabeli Ratajczak – piszą aptekarze. – Ponadto zaznaczamy, że owo „sprawdzone zapotrzebowanie mieszkańców”, o którym pisała pani Kierownik Referatu Spraw Obywatelskich, nigdy do żadnego z farmaceutów nie dotarło. Czyżby puste zapewnienia w ten sposób miały zapełnić brak kompetencji i prawdziwego zaangażowania?

Aptekarze uważają, że tak często przywoływany argument, iż dyżurujące apteki ratują życie i zdrowie pacjentów, jest niedorzeczny.

– Nie ma takich leków, „ratujących życie pacjentów”, które byłyby w naszych aptekach, a nie byłyby dostępne w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) lub na innym  oddziale szpitala, do którego w razie potrzeby zostaje skierowany pacjent. Apteki w Śremie są czynne 7 dni w tygodniu i pacjenci mają możliwość wykupienia potrzebnych leków w normalnych godzinach ich funkcjonowania – czytamy w liście aptekarzy. – Wymuszana przez Radę Powiatu czynność aptek w godzinach nocnych i w święta, jest nieuzasadniona żadną racjonalną przesłanką lub wyższą koniecznością, co wykazaliśmy powyżej. Dyżury aptek nie są też w Śremie uzasadnione z ekonomicznego punktu widzenia. Gdyby tak było, znalazłby się przedsiębiorca prowadzący aptekę, który zdecydowałby się na czynność całodobową (tak, jak to ma miejsce np. w Poznaniu).

Aptekarze zarzucają Radzie Powiatu, nie zna się farmacji

– Nie znają realiów prowadzenia aptek, a uzurpują sobie prawo do decydowania o naszej pracy. Jednocześnie jako niefarmaceuci nie przyjmiecie za nią odpowiedzialności. Na decydowanie o nas przez Was, naszej zgody nie będzie – piszą aptekarze.

Opinia Wielkopolskiej Izby Aptekarskiej, dotycząca projektowanej uchwały na rok 2019, była negatywna. Radni otrzymali ocenę Samorządu Aptekarskiego, który nie pozostawia wątpliwości, co do jakości przesłanego projektu.

– Jest on nieakceptowalny i niewykonalny, nie uwzględnia możliwości personalnych, finansowych, a także nie szanuje naszego zdania i nas samych. Nie będziemy nadal narażać swojego zdrowia i życia oraz rentowności prowadzonych aptek – przypominają aptekarze. – Niniejszym listem pragniemy uświadomić wszystkim, że to nie my, aptekarze, wywołujemy konflikt. Nie przychodzimy do starostwa po skądinąd słuszną zapłatę za swoją dodatkową pracę w dni wolne i w porze nocnej. To starostwo żąda od nas darmowych usług i pracy ponad siły, a my, aptekarze się na to nie godzimy.

Jednocześnie aptekarze zapewniają, że dyżury są potencjalnie możliwe, choć nie zagwarantowane, jeśli starostwo zapewni stałe, niezmienne i godziwe ich finansowanie. Dopiero wtedy właściciele aptek mogą zacząć rozważać poszukiwania farmaceutów chętnych do dodatkowej i wyczerpującej pracy. Należy jednak wziąć pod uwagę, że przyjazd nowych farmaceutów do Śremu, oznaczał będzie zmniejszenie ich liczby w innych, zapewne ościennych, powiatach. Brak kadr w powiatach sąsiednich, wymusi z kolei analogiczne posunięcia także na ich terenie. Skutki tych działań również będą analogiczne.

– Odpowiedzialność za konflikt na linii aptekarze – starostwo – pacjenci, ponoszą starosta i radni powiatu. Ignorując nasze możliwości personalne i inne ograniczenia, stawiają nas w sytuacji bez wyjścia. To są nasze apteki, nasza praca, odpowiedzialność i koszty, a nie notabli powiatowych. Zgodnie z prawem, za organizację ochrony zdrowia na terenie powiatu, odpowiada władza tegoż, a nie farmaceuci, właściciele lub pracownicy aptek. Przecież za swoją pracę radni i starostowie otrzymują wysokie wynagrodzenie, dlatego oczywistym jest, że to na samorządzie terytorialnym spoczywa całkowita odpowiedzialność za dysfunkcjonalność stosowanego prawa – kończą swój list aptekarze.

Źródło: ŁW

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego List otwarty aptekarzy do Starosty Śremskiego

Od 1 stycznia 2019 większość śremskich aptek przestanie pełnić dyżury nocne, niedzielne i świąteczne...

Apteki pracują jak chcą, a szpital podaje błędne informacje o dyżurach… Apteki pracują jak chcą, a szpital podaje błędne informacje o dyżurach…

Istnieje szansa na aptekę całodobową w Złotoryi. Jak donosi Gazeta Złotoryjska, starostwo prowadzi r...

Płatne dyżury aptek? Ministerstwo Zdrowia ma wiele wątpliwości Płatne dyżury aptek? Ministerstwo Zdrowia ma wiele wątpliwości

Z dokumentu opublikowanego przez Związek Powiatów Polskich wynika, że Ministerstwo Zdrowia i Narodow...