Na początku listopada w litewskiej sieci aptek Eurovaistinė ruszyła akcja, mająca zwrócić uwagę farmaceutów na problemy pacjentów, którzy doświadczyli przemocy domowej. Sprowadza się ona do tego, że po wypowiedzeniu przez pacjenta hasła Kaukė 19 (Maska 19), pracownik apteki zawiadamia bez zbędnych pytań policję. Podobne rozwiązanie wprowadzono już w kwietniu w hiszpańskich aptekach (czytaj również: Gdy kobieta w aptece poprosi o “maskę 19”, pracownik zawiadomi Policję…).
– Daiva Žeimytė-Bilienė, dziennikarka, założycielka funduszu charytatywno-pomocowego „Human Home”, zaproponowała, żeby w naszej aptece także można było wypowiedzieć „Kaukė-19” i uzyskać pomoc. Zgodziliśmy się. Nasi farmaceuci są poinstruowani i dokładnie wiedzą, co muszą zrobić w sytuacji, gdy ktoś wypowie ten kod. Na razie nikt nie zgłaszał się, ale zainteresowanie jest. Kobiety pytają, ale mówią, że to nie osobiście dla nich, ale dla znajomej czy siostry – mówi dla TVP Wilno mówi Laura Bielskė, szefowa komunikacji aptek sieci „Eurovaistinė”.
W czasie pandemii koronawirusa, gdy większość osób zmuszona jest do całodziennego przebywania w domu, problem przemocy w rodzinie stał się bardziej wyraźny. Zamknięcie w czterech ścianach wraz z oprawcą, gdy odebrane są możliwości ucieczki, powoduje, że ofiary, z których 90 proc. stanowią kobiety i dzieci, zdane są wyłącznie na siebie. Czasami szybkie wyjście do sklepu lub apteki jest jedyną szansą na wyrwanie się z domowego piekła.
Pomysł przyszedł z Hiszpanii
Daiva Žeimytė-Bilienė przyznaje, że idea powstania specjalnego hasła narodziła się na Wyspach Kanaryjskich w Instytucie Równości podczas pierwszej kwarantanny, gdy mocno wzrosła liczba przypadków przemocy domowej (czytaj również: Sieć Well zapewni bezpieczną przestrzeń ofiarom przemocy domowej).
– Wtedy w Hiszpanii postanowiono zrobić z farmaceutów pośredników pomiędzy ofiarami przemocy domowej a służbą pomocy. Ta idea bardzo spodobała się i pomogła w walce z przemocą domową. Następnie ta idea rozprzestrzeniła się po całym świecie. Ta inicjatywa do dziś działa w Hiszpanii, Ameryce Południowej, Afryce i w wielu innych państwach – tłumaczy Žeimytė-Bilienė.
Aptekarze we Francji czy Hiszpanii są zobowiązani do zawiadomienia policji, kiedy usłyszą specjalne hasło. Inne rozwiązania przyjęli Niemcy, gdzie ustanowiono specjalny numer pomocy dla kobiet, a także zaoferowano skorzystanie z pustych obecnie hoteli (czytaj również: Wielka Brytania: farmaceuci proszeni o czujność w sprawie przemocy i zaniedbywania pacjentów w czasie drugiej fali COVID-19).
Źródło: ŁW/wilno.tvp.pl










