REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 23 listopada 2020, 12:30

Lokalne apteki nie przegrają w starciu z Amazon Pharmacy…

Amazon wciąż angażuje się w nowe przedsięwzięcia, inwestując chociażby w technologię czy branżę spożywczą. Ostatnio dołączyła do nich kolejna gałąź – Amazon Pharmacy.

Okazało się, że apteczne komputery, były wykorzystywane do rejestracji „przepustek zdrowotnych" przez hakerów (fot. Shutterstock).
Jest więc wiele rzeczy, których Amazon nie może zaproponować pacjentom, a które zaoferować może właśnie lokalny farmaceuta - ostatecznie, nie tylko wydaje on leki, ale jest przede wszystkim specjalistą w obszarze zdrowia (fot. Shutterstock).

Kiedy tylko Amazon ogłosił swoje wejście w branżę farmaceutyczną, duże sieci apteczne, takie jak CVS, natychmiast odczuły negatywny wpływ finansowy. Ich notowania na giełdzie spadły nawet o kilkanaście procent. Skoro więc pojawienie się amerykańskiego giganta zadziałało tak na duże korporacje – to co powinno stać się w przypadku aptek lokalnych? Okazuje się, jak uzasadnia w swoim artykule Sahar Chmais, że odpowiedź nie jest jednak tak oczywista (czytaj również: Amazon uruchamia w USA aptekę internetową. Konkurencja notuje spadki…). 

REKLAMA

Autorka wskazuje, że jest wiele rzeczy, których Amazon nie może zaproponować pacjentom, a które zaoferować może właśnie lokalny farmaceuta – ostatecznie, nie tylko wydaje on leki, ale jest przede wszystkim specjalistą w obszarze zdrowia. Co więcej, lokalne apteki już od wielu lat muszą stawiać czoła większym aptekom i ich rabatom na leki. Dlatego też, to właśnie większe apteki są obecnie bardziej zagrożone od tych lokalnych.

– Są dwa różne typy prowadzenia tej działalności: opieka zdrowotna przeciwko handlowi detalicznemu. Posiadanie licencji i magazynu nie oznacza jednocześnie, że świadczy się indywidualną opiekę zdrowotną, ani że farmaceuci mają możliwość, by odpowiadać na pytania pacjentów –  mówi farmaceutka i właścicielka apteki Buda Drug Store, Tammy Gray.

Sercem apteki jest farmaceuta

Jak twierdzi dalej Gray, rolą farmaceuty jest coś więcej niż jedynie liczenie tabletek, ich pakowanie oraz wydawanie. Jak podkreśla Gray, w wielu przypadkach farmaceuta zna swoich pacjentów. A to oznacza np., że wie, że leki przepisuje im więcej  niż jeden lekarz – i, przykładając odpowiednią uwagę, może więc zauważyć np., że przepisane środki, jeśli używane jednocześnie, mogą prowadzić do niebezpiecznych interakcji (czytaj również: Pracownik apteki Farmville zignorował normy dotyczące opioidów).

– Ostatnio mieliśmy incydent, kiedy przepisane leki doprowadziłyby do reakcji niepożądanej, a pacjent, co bardziej niż prawdopodobne, trafiłby do szpitala. Zadzwoniliśmy do lekarzy i spytaliśmy, czy wiedzieli oni, że pacjent jest jeszcze w trakcie innej terapii – odpowiedzieli, że nie.

Co więcej, farmaceuci mogą też zauważyć, że pacjenci wpadają w uzależnienie lub nałóg związany z lekami. Jak twierdzi Jim Martin, farmaceuta i właściciel Wellness Dripping Springs Pharmacy, leki opioidowe mogą być bardzo korzystnymi i przydatnymi lekami. Jednocześnie jednak, powodują one epidemię nadużyć, a wiele firm farmaceutycznych poniosło bilionowe straty finansowe, przez to, że nie informowały o ich uzależniającym charakterze.

Martin zaznacza, że jako lokalna apteka, monitoruje on użycie opioidów wśród pacjentów:

– Jest wiele powodów, by je przyjmować, ale także wiele powodów, że pacjenci mogą robić to w sposób niewłaściwy. Jest to coś, na co pozwala zawiązanie relacji: my możemy zwrócić się do pacjenta, mówiąc “stosujesz za dużo tabletek i powinieneś porozmawiać o tym z lekarzem”. Często pomagamy pacjentom odzwyczaić się od silnych leków.

Niedoskonałości sprzedaży wysyłkowej

Choć Amazon nie będzie mógł wysyłać tego typu leków, określanych jako wysoko uzależniających, to jednak będzie miał możliwość przesyłania innych, które również działają w sposób uzależniający. Wśród nich: tramadol, paracetamol z kodeiną lub kodeiną, pigułki nasenne, leki benzodiazepinowe takie jak alprazolam, popularnie znany jako Xanax, oraz inne.

REKLAMA
REKLAMA

Ponadto, jak zauważa Gray, dostawy leków często trafiają pod niewłaściwy adres. Zdarza się też, że ludzie kradną paczki, pozostawione u progu.

Inna kwestia to ta, że przesyłane leki, będą poddane działaniom ekstremalnej często pogody, w czasie przewożenia ich ciężarówkami. Gray martwi się o to, co stanie się z lekami o wysokiej niestabilności chemicznej i jak, takie warunki pogodowe wpłyną potem na ich właściwości.

Apteki Gray i Martin również dowożą leki do domu pacjenta, ale tego rodzaju dostawa ma zdecydowanie inny charakter. Po pierwsze, osobą, która odbiera lek, musi być pacjent bądź inna osoba upoważniona przez pacjenta. Leki nie są też trzymane w ciężarówkach przez długie godziny. 

Lokalne apteki poradzą sobie z Amazonem

Amazon stanowi zagrożenie dla lokalnych aptek, ale nie jest to największy problem, z jakim musiały się one zmierzyć. Dużo trudniejsze było starcie z dużymi sieciami, takimi jak Walmart, H-E-B, CVS i Walgreens. Model funkcjonowania tych dużych sieci zakłada, że mogą one w obszarze zdrowia ponieść pewne straty, które nadrobią sobie za pomocą innych sprzedawanych produktów, takich jak artykuły spożywcze czy gospodarstwa domowego. 

Tym, co bardzo uderzyło w lokalne apteki, były rabaty na leki. Wiele lokalnych aptek nie może pozwolić sobie na utratę tak dużych pieniędzy, ponieważ nie mogą wyrównać ich za pomocą sprzedaży innych dóbr. Niebezpieczeństwo tych rabatów polega na tym, że oprócz strat finansowych, oznaczają one  także zbieranie informacji dotyczących pacjentów. Co więcej, zniżki na leki mają otrzymać także nieubezpieczeni pacjenci.

A jednak, mimo to, Gray i Martin są przekonani, że lokalne apteki przetrwają. Martin podkreśla, że wielu jego pacjentów to właściciele niewielkich firm, którzy doceniają wartości, jakie wiążą się  z taką formą prowadzenia działalności biznesowej. Podobnie jest w przypadku Gray – zdaje sobie ona sprawę z nowych wyzwań, ale wierzy w swoich pacjentów.

– Uderzy to we mnie – przyznaje Gray. – Ale myślę, że dotknie to bardziej duże sieci. Ja jestem tylko niewielką rybą w dużym stawie. Moi ludzie to moi ludzie. Mam pacjentów, którzy jadą z San Marcos lub Lockhart tylko po to, żeby mnie zobaczyć. Przychodzą tu dla nas – na szczęście, jest to ważne dla niektórych ludzi.

AM/haysfreepress.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA