REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 14 grudnia 2022, 11:01

Long-Covid istnieje i daje się nam we znaki. Jednym z nich zaburzenia nastroju…

Niepodważalne badania wskazują, że long-Covid istnieje i daje się nam we znaki – zaznaczyła w rozmowie z PAP wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska. Dodała, że nawet do dwóch lat od zakażenia u dzieci może utrzymywać się ryzyko zapalenia mózgu, a u dorosłych ryzyko zaburzeń nastroju.

EMA przeanalizowała około 150 raportów dotyczących myśli samobójczych po lekach GLP-1 (fot. Shutterstock)
Osoby po upływie roku od zakażenia SARS-CoV-2 były narażone na znacznie większe ryzyko wystąpienia dolegliwości neuropsychiatrycznych (fot. Shutterstock)

Ekspertka z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie podkreśliła, że wielu antyszczepionkowców lekceważy i podważa istnienie tzw. long-Covid twierdząc, że nie są to następstwa choroby, tylko urojone objawy będące efektem nocebo. Według wirusolog, są niepodważalne badania, które wskazują, że „long-Covid istnieje i daje się nam we znaki”.

REKLAMA

– Co więcej, to następstwo Covid-19 obciąża nie tylko system opieki zdrowotnej, ma wymiar także ekonomiczny. Na przykład w Stanach Zjednoczonych long-Covid dotknął aż 23 mln obywateli. Według szacunków, może to kosztować amerykańską gospodarkę 3,7 biliona dolarów, mniej więcej tyle, ile kosztowała Wielka Recesja – zwróciła uwagę prof. Szuster-Ciesielska.

Odnosząc się do badań naukowych poświęconych long-Covid przywołała niedawno opublikowaną pracę angielskich naukowców w eClinical Medicine, będącą częścią The Lancet Discovery Science, która stanowi systematyczny przegląd 194 badań z całego świata na temat długotrwałych objawów Covid-19 (czytaj również: Pacjent pocovidowy w aptece – jakiej porady może udzielić farmaceuta).

– W sumie obserwowanych było ponad 735 tys. osób. Wyniki są dosyć niepokojące, bo blisko połowa – 45 proc. osób doświadcza szeregu długoterminowych objawów po około 4 miesiącach – wyjaśniła wirusolog.

Objawy Long-Covid

Najczęstszymi objawami było zmęczenie, duszność, ból mięśni, zaburzenia snu, utrata czucia i zapachu. Pacjenci po hospitalizacji zgłaszali ponadto upośledzenie zwykłej aktywności. Stwierdzano również trwałe zmiany w strukturze i funkcji płuc.

REKLAMA
REKLAMA

Profesor poinformowała również, że z innego, amerykańskiego dużego badania obejmującego 154 tys. zakażonych osób i 5,8 mln niezainfekowanych wynika, że osoby po upływie roku od zakażenia SARS-CoV-2 były narażone na znacznie większe ryzyko wystąpienia dolegliwości neuropsychiatrycznych, w tym mgły mózgowej i depresji (czytaj również: Czy będzie epidemia przewlekłej choroby nerek po COVID?).

Ekspertka odniosła się także do badania z Oxfordu, w którym przez pół roku po zakażeniu COVID-19 obserwowano 1,3 mln osób.

– Dość znaczące różnice stwierdzono między dziećmi i dorosłymi. Nawet do dwóch lat od zakażenia u dzieci może utrzymywać się ryzyko zapalenia mózgu, deficytów poznawczych, krwotoku śródczaszkowego i zapalenia nerwów obwodowych, a z kolei u dorosłych – ryzyko zaburzeń nastroju, zaburzeń lękowych, udaru niedokrwiennego – wyjaśniła prof. Szuster-Ciesielska.

Autorka: Gabriela Bogaczyk

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA