28 października ukazało rozporządzenie Rady Ministrów, które zaktualizowało obowiązujące przepisy związane z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego. Zgodnie z aktualną wersją dokumentu nakaz zakrywania nosa i ust obowiązuje w budynkach, w których wykonywana jest działalność lecznicza i w aptekach do dnia 31 grudnia 2022 roku (czytaj więcej: Maseczki w aptekach obowiązkowe do końca października. Co ze zleceniami na wyroby medyczne?).
Minister Zdrowia Adam Niedzielski przyznaje, że maseczki stanowią istotną ochronę pracowników medycznych, dlatego też zasadnym wydaje się utrzymanie tego obowiązku również po Nowym Roku. Minister w rozmowie z Polską Agencją Prasową jasno sprecyzował, że: „na pewno co najmniej do końca marca obowiązek zabezpieczania się maseczką będzie zachowany”. Co na to farmaceuci?
Przepisy jedno, a pacjenci drugie…
Obowiązek zakrywania nosa i ust w aptekach z pewnością należy do bardziej uciążliwych czynności, wykonywanych przez farmaceutów. Przyznaje to również prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie, mgr farm. Marian Witkowski, zaznaczając jednak, że jest to konieczne dla ochrony zdrowia personelu fachowego aptek, którym są farmaceuci:
– Wszyscy wiemy jak uciążliwa jest wielogodzinna praca w maseczkach ochronnych ale w celu zachowania ciągłości świadczonych usług i świadczeń zdrowotnych, zasadnym jest aby szczególnie teraz w okresie nasilenia przypadków infekcji, w tym infekcji covid, personel medyczny stosował środki ograniczające możliwość zachorowania – mówi prezes ORA w Warszawie.
Czy jednak obowiązek ten jest rzeczywiście przestrzegany przez pacjentów w aptekach? Farmaceuci mówią jasno – rzadko który pacjent stosuje się do tych zasad i je respektuje. Zdecydowana większość osób odwiedzających polskie apteki nie widzi potrzeby zakrywania nosa i ust w przestrzeni ekspedycyjnej. Dodatkowo zgodnie z tym, co opisują farmaceuci nie brakuje przypadków, w których stają się oni obiektem gróźb w sytuacji, kiedy zdecydują się zwrócić uwagę takiej osobie.
Niestety – bardzo często pacjenci nie zdają sobie sprawy z faktu, że nie są oni jedynymi osobami, które odwiedzają daną placówkę. Nie dość, że stanowią zagrożenie dla personelu apteki i innych pacjentów, to dodatkowo sami narażają się na możliwość zakażenia. Warto jednak wiedzieć, że obecnie ryzyko nie wynika tylko z obecności COVID-19.
– …przypadków COVID-19 jest mało, ale grypa czy wirus RSV zbiera żniwo. Utrzymanie maseczek w tym kontekście ma sens, szczególnie w przychodniach, szpitalach i aptekach, w podmiotach leczniczych, gdzie spotykają się chorzy ludzie – przyznaje sam Minister Zdrowia.
Maseczki chronią nie tylko przed COVID-19
Obowiązek zakrywania nosa i ust łączony jest głównie z ochroną przed zakażeniem COVID-19. Pomimo faktu, że jesteśmy w trakcie sezonu jesienno-zimowego ilość zakażeń SARS-CoV-2 jest jednak stosunkowo niewielka. Dane opublikowane na stronach rządowych 15 listopada pokazują, że stwierdzonych przypadków COVID-19 było 688. To zdecydowanie mniejsza liczba niż w porównywalnym okresie tamtego roku. Dla przeciwników maseczek jest to zapewne mocny argument przeciw obowiązującym przepisom. Warto jednak pamiętać, że oprócz COVID-19 są też inne jednostki chorobowe.
Szczególnie niebezpiecznie wygląda sytuacja w kontekście grypy. Minister Zdrowia Adam Niedzielski przypomina, że tylko w pierwszym tygodniu listopada ilość zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę wyniosła 100 000 przypadków. W tym kontekście ochrona osób pracujących w aptekach wydaje się równie ważna, co prewencja w ramach COVID-19 (czytaj również: COVID-19 jest w odwrocie. Problemem staje się grypa…).
– Obowiązek zakrywania ust i nosa maseczką w placówkach leczniczych oraz aptekach ma na celu ochronę przede wszystkim personelu medycznego tych placówek, a w konsekwencji zmniejszenie potencjalnej absencji chorobowej wśród kadr medycznych, które świadczą usługi dla ludności – mówi mgr farm. Marian Witkowski.
Te słowa prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie najlepiej oddają faktyczny cel, który przyświeca obowiązującym regulacjom prawnym w kontekście zakrywania nosa i ust w obiektach świadczących usługi lecznicze i w aptekach.
©MGR.FARM










