Policjanci z mikołowskiej komendy postawili zarzuty 36-letniej kobiecie, która pracowała w domu seniora i przerabiała recepty swoich podopiecznych. Proceder ten trwał od marca do września 2019 roku, a w tym czasie kobieta zdążyła sfałszować 62 recepty (czytaj też: Łódź: wyłudzał leki na podrobione recepty).
Sposób, w jaki mikołowianka dokonywała oszustwa, zawsze wyglądał tak samo: jako pracownica domu opieki nad seniorami, miała ona dostęp do wystawianych dla nich recept. Korzystając z tego, kobieta dopisywała na dokumentach silny lek przeciwbólowy, a następnie realizowała receptę w miejscowych aptekach. Środek przeciwbólowy zabierała dla siebie. Przestępstwo wyszło na jaw dzięki farmaceutce, która nabrała podejrzeń odnośnie jednej z tak wystawionych recept (zobacz też: Dzięki farmaceutom zatrzymano oszusta. Fałszywą receptę kupił przez internet…).
Kobiecie, która przyznała się do winy, postawiono zarzuty fałszowania dokumentów i używania ich jako autentyczne. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat pięciu.
Źródło: AM/mikolow.slaska.policja.gov.pl










