REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 16 grudnia 2024, 11:01

Ministerstwo zdrowia zapowiada „ustawę o receptach”

Wiceminister zdrowia Marek Kos przyznał, że resort zdrowia pracował w ostatnim czasie nad projektem nowej ustawy, która ma zgromadzić kluczowe przepisy dotyczące wystawiania i realizowania recept. Na to rozwiązanie czekają szczególnie pracownicy aptek…

Marek Kos Ministerstwo Zdrowia FB
"Ustawa o receptach" jest gotowa i wkrótce trafi do konsultacji wewnętrznych (fot. MZ/Facebook)

O tym rozwiązaniu w środowisku farmaceutycznym mówiło się już od dawna – ustawa o receptach. Jako pierwszy plany ministerstwa zdrowia, aby utworzyć taki akt prawny, zdradził jeszcze na początku Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Marek Tomków. W wywiadzie dla magazynu MGR.FARM, już w lutym. Z kolei w połowie października w programie „Kwadrans z farmacją” mówił o niej Mateusz Oczkowski – zastępca Dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia.

REKLAMA

Pod koniec ubiegłego tygodnia na konferencji prasowej, prace nad Ustawą o receptach potwierdził też wiceminister Marek Kos. Przyznał jednocześnie, że jej projekt wkrótce trafi do konsultacji.

– Same zasady preskrypcji, jak również wydawania czy produkcji leków recepturowych opracowane są w kilku aktach prawnych. Są bardzo rozrzucone. Jest to Prawo farmaceutyczne, ustawa refundacyjna czy nawet ustawa o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty. Chcemy, by te wszystkie najważniejsze rzeczy były w jednym akcie prawnym, w ustawie o receptach, która już powstała i wejdzie niedługo do konsultacji wewnętrznych – zapowiedział wiceminister zdrowia Marek Kos.

Nad ustawą pracował zespół do spraw preskrypcji i realizacji recept na leki gotowe i recepturowe. Powołał go Minister Zdrowia jeszcze w poprzedniej kadencji.

– Te rozwiązania, które zaproponujemy i nad którymi pracowaliśmy w tym roku będą korzystne dla całego środowiska, jak również dla pacjentów – mówił Marek Kos.

Automatyczne ustalanie odpłatności na recepcie

W ustawie znajdą się też przepisy ważne z punktu widzenia lekarzy. Resort zdrowia zaproponuje w niej mechanizm automatycznego ustalania odpłatności za lek, o który środowisko lekarskie walczy od lat. O tym jak miałby on działać, wiceminister Marek Kos pisał niedawno w odpowiedzi udzielonej Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

REKLAMA
REKLAMA

– Zgodnie z założeniami w zakresie nowego narzędzia automatyzacji będzie ono miało charakter nieobligatoryjny. Osoby decydujące się na korzystanie z niego będą zwolnione z odpowiedzialności za błędnie naniesiony przez system poziom refundacji. Wobec osób, które nie zdecydują się na korzystanie z narzędzia stosowane będą dotychczasowe zasady określania poziomu odpłatności za lek i związane z tym ponoszenie odpowiedzialności za błędne jej określenie – poinformował wiceminister.

Funkcjonowanie narzędzia opierać się będzie na powiązaniu wskazań refundacyjnych z kodami ICD-10. Dla prostych wskazań klinicznych (sformułowanych jako np. cukrzyca, padaczka) wystarczy wprowadzenie jedynie kodu ICD-10. Dla wskazań, które zawierają dodatkowe obostrzenia konieczne do spełnienia trzeba będzie udzielić odpowiedzi na pytania dodatkowe. Chodzi o takie kryteria jak np. ilość przyjmowanych leków, poziom parametrów klinicznych.

– System będzie zawierał ograniczenia związane z wiekiem lub płcią pacjenta – jeśli są one elementem wskazania refundacyjnego lub znajdują się w dokumentach Charakterystyki Produktu Leczniczego (ChPL) – w przypadku substancji refundowanych we wszystkich zarejestrowanych wskazaniach na dzień wydania decyzji – wskazał wiceminister.

W przypadku ordynacji recept dla chorób przewlekłych określenie kodów ICD-10 i odpowiedź na pytania dodatkowe będą jednorazowe. Będą zachowywać ważność na dłuższy okres czasu – w zależności od charakteru danego wskazania.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA