Radni Rady Powiatu, wśród których Mateusz Lisiecki, Tomasz Krzesiński oraz Paweł Jankowski, postanowili złożyć wizyty placówkom aptecznym na terenie powiatu mogileńskiego. Ich celem było sprawdzenie, czy właściciele przestrzegają harmonogramu dyżurowania aptek.
– Ustawodawca narzucił powiatowi sposobność ustalania harmonogramu, aczkolwiek powiat nie ma żadnej broni, jeżeli chodzi o kontrolowanie tych dyżurów. Kontrolować może Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny, a także NFZ, jeżeli chodzi o dostępność do środków refundowanych – mówił Mateusz Lisiecki. – My, jako samorząd powiatowy, możemy tylko i wyłącznie pisać wnioski do Inspektoratu, ale sami nie mamy broni, aby egzekwować dyżurowanie.
Lisiecki twierdzi, że nie wszystkie apteki takie dyżury pełnią. Jak podkreślał, zostało zwołane w tym celu specjalne spotkanie – Paweł Jankowski, przedstawiciel zarządu, miał poruszyć na sesji kwestię tego, by apteki dyżurowały niezależnie w Strzelnie i Mogilnie. Niestety, na spotkanie to miały przybyć wszystkie apteki ze Strzelna i tylko jedna z Mogilna (czytaj również: Krótsze dyżury w aptekach w Tucholi).
– Nie może być tak, że apteki nie będą dyżurowały, bo się im nie chce. Uchwała jest to rodzaj aktu prawa miejscowego, o którym mówi Konstytucja, i który trzeba bezwzględnie przestrzegać – komentował dalej Lisiecki.– Jako samorządowiec będą osobiście zgłaszał takie apteki do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego.










