Kim jest influencer? W wielkim skrócie można powiedzieć, że to osoba wpływająca na decyzje innych ludzi poprzez media społecznościowe (czytaj również: MARKA OSOBISTA FARMACEUTY – CO TO JEST I JAK JĄ ZBUDOWAĆ).
– W komunikacji ochrony zdrowia influencerem może być także przedstawiciel organizacji pacjentów, osoba chora lub członek jej rodziny, ale także dziennikarz czy pracownik instytucji publicznej – mówi Izabela Wejcht, Director w agencji Cohn&Wolfe, w artykule opublikowanym w serwisie PRoto.pl
Współpraca z influencerem nie zawsze musi mieć charakter komercyjny. W przypadku niektórych zaangażowanie może wynikać z osobistego przekonania uzupełnionego przez przekazanie im rzetelnej wiedzy i przedstawienie racjonalnych argumentów.
Są kategorie blogerów, które cieszą się wśród branży farmaceutycznej szczególną popularnością. Jak wskazuje Anna Radomska, Digital Marketing Manager w agencji Hill+Knowlton Strategies, najbardziej eksploatowani są blogerzy parentingowi.
– Często są angażowani do promocji preparatów dla dzieci i młodzieży czy też skierowanych bezpośrednio do matek (co oczywiste), ale nie tylko. Użytkownicy odwiedzający parentingowe blogi albo kanały na YouTubie to głównie osoby w wieku 25-34 lata, czyli grupa najbardziej przez marketerów pożądana. Dlatego marki farmaceutyczne często decydują się na współpracę z nimi również przy promocji bardziej uniwersalnych preparatów przeciwbólowych, przeciwzapalnych czy witamin – mówi ekspertka.
Farmaceuci w mediach społecznościowych
W ostatnim czasie popularność zyskują też blogi i profile w social mediach prowadzone np. przez farmaceutów. Znaleźć tam można np. porady dotyczące doboru bądź stosowania leków OTC bądź suplementów diety. Przykładamy takich influencerów są: Anna Wyrwas (magister farmacji prowadząca blog mlodyfarmaceuta.pl) czy Magdalena Stolarczyk (doktor nauk farmaceutycznych, autorka bloga farmaceuta-radzi.pl).
– Tworzę pierwszą w Polsce bazę leków dotyczącą bezpieczeństwa stosowania leków w czasie laktacji – mówi Stolarczyk. Farmaceutka prowadzi także wykłady i warsztaty zarówno dla specjalistów, jak i pacjentów, występuje na konferencjach.
Magdalena podkreśla, że jej aktywność to nie tylko blog i kanały w mediach społecznościowych. To także wiele działań w „realnym” świecie. Przyznaje jednak, że tych aktywności nie byłoby, gdyby nie blog, bo od niego wszystko się zaczęło i to on scala działania zarówno dla pacjentów, jak i dla farmaceutów.
Anna Wyrwas z kolei poza blogiem, który jest formą pamiętnika z życia farmaceuty z zabawnymi historiami, stara się w krótkich wpisach na Instagramie i Facebooku przemycać wiedzę farmaceutyczną przydatną pacjentom.
– Przeplatam ją z luźnymi wpisami z przekręcaniem nazw leków, anegdotkami z życia młodego farmaceuty – mówi farmaceutka.
Czy na tym da się zarobić?
Jak mówi Magdalena Stolarczyk, prowadzenie bloga dla wielu osób nieodłącznie łączy się ze współpracą z markami i firmami. Sama podkreśla, że współprace wybiera bardzo starannie.
– Zawsze dokładnie zastanawiam się, czy dana współpraca jest z korzyścią nie tylko dla mnie, ale również, a nawet przede wszystkim dla mojego bloga i moich czytelników. Niejednokrotnie odrzucam propozycje współpracy. Szczególnie wtedy, gdy nie znam produktu bądź marki, gdy nie jestem do nich przekonana lub gdy wiem, że dany produkt nie jest wart polecenia – tłumaczy.
Stolarczyk dodaje, że nie przyjmuje również ofert współpracy, polegających wyłącznie na dodaniu wpisu o produkcie w formie recenzji lub reklamy. Podobnymi zasadami kieruje się Anna Wyrwas. Jak przyznaje, najczęściej z propozycjami współpracy zgłaszają się do niej producenci suplementów diety, którzy chcą, by promowała ich produkt (czytaj więcej: Farmaceutka ukarana za udział w reklamie suplementu diety).
– Abym mogła coś promować swoim nazwiskiem, muszę być do tego przekonana na sto procent. Preparat musi być przebadany i mieć udowodnione działanie – zaznacza. Zwraca także uwagę na to, że suplementy diety często takich badań nie mają. – A farmaceuta takich produktów nie może reklamować. Takie współprace więc odrzucam. Do tej pory zajmowałam się promocją konkretnych stron i start-upów farmaceutycznych, byłam zapraszana na konferencje i warsztaty dla firm farmaceutycznych, pisałam do czasopism dla profesjonalistów – wymienia dalej przykłady współpracy (czytaj więcej: Farmaceuta w reklamie).
Reklama czy przekazanie wiedzy?
Branża farmaceutyczna jest sektorem mocno regulowanym przez przepisy prawa, kodeksy branżowe czy wewnętrzne procedury w firmach. Nie pozostaje to bez wpływu na działania promocyjne, również te prowadzone we współpracy z influencerami. W Polsce reklama leków na receptę skierowana do wiadomości publicznej jest zabroniona. Z kolei promocja leków bez recepty jest mocno obwarowana. Zabrania się w niej m.in. odwołań do opinii autorytetów z danej dziedziny, czyli medycyny i farmacji. Dlatego marketerzy chętnie sięgają po influencerów spoza branży. Przekaz reklamowy opierany jest wtedy na emocjach, a promocja odbywa się na platformie stworzonej przez markę. Koncentruje się się na aktywacjach skupionych wokół niej odbiorców, a nie bezpośrednio na produkcie.
– Twórca zamiast promować lek, reklamuje treści na stronie. Farmaceutyk pojawia się na drugim planie, a konsument oprócz komunikatu reklamowego otrzymuje wartość dodaną w postaci oryginalnych, interesujących go treści – tłumaczy Anna Radomska.
Magdalena Stolarczyk podkreśla, że podejmuje się takich działań, w których może przekazać czytelnikom wiedzę zgodną z publikacjami naukowymi. Dotyczą one takich produktów, które zna, którym ufa i które sama stosuje lub stosowała. Dodaje jednak, że takie podejście bardzo często wiąże się z brakiem współprac na blogu.
– I rzeczywiście, jest ich na moim blogu jest dosłownie kilka. Na tym nie zarabiam, a jeżeli zarabiam, to jest to niewielka część moich zysków – tłumaczy.
Jak mówi, w ramach swojej aktywności zawodowo-farmaceutyczno-blogerskiej stawia raczej na współpracę np. podczas konferencji i szkoleń.
Opracowano na podstawie artykułu „Po co farmacji bloger”. Pierwotnie publikowany w nr. 2/2019 magazynu „Przemysł Farmaceutyczny” oraz na stronie kierunekfarmacja.pl, a także PRoto.pl.










