Obecnie NFZ próbuje wyjaśnić, po co zostały wystawione takie recepty. Teoretycznie lekarz powinien zawsze zbadać pacjenta, by wypisać mu lek. Jednak przecież zdarza się, że po receptę przychodzi ktoś z rodziny, zwłaszcza, gdy pacjent od lat leczy się u tego samego lekarza. Nie można też wykluczyć pomyłki w PESEL-u (czytaj więcej: Szef sieci aptek z zarzutami wyłudzeń).
Jak mówi Magdalena Mil z warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ, trwają kontrole, które mają ustalić, co było przyczyną. Fundusz zgłosi sprawę organom ścigania, jeśli się okaże, że mogło dojść do złamania prawa.
Niepokojące jest to, że recepty wystawione na nieżyjących pacjentów to recepty na leki psychotropowe. W Polsce funkcjonuje zaś czarny rynek takich leków i recept na te leki. O odniesienie się do tej sprawy reporter Radia Olsztyn prosił Warmińsko-Mazurską Izbę Lekarską. Jednak jej władze odmówiły jakiegokolwiek komentarza (czytaj więcej: Aptekarka skazana za wyłudzenie 3,5 mln zł z NFZ zmarła przed prawomocnym wyrokiem).
Źródło: IK/ro.com.pl










