Ta sytuacja miała miejsce pod koniec czerwca ubiegłego roku, w jednej z poznańskich aptek. Pacjent realizował w niej swoją receptę. Po tym jak zapłacił za leki i otrzymał za nie fakturę, zamierzał odejść od aptecznego okienka. Wtedy stojąca za nim w kolejce pacjentka zwróciła uwagę, że nie zapłacił za 3 opakowania leku, które wziął z ekspozytora.
– Jak się okazało pacjent schował do swojej torby foliowej 3 opakowania produktu leczniczego Silcontrol 25 mg 4 tabl. – czytamy w dokumentacji sprawy, jaką sporządził Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Poznaniu.
Kierowniczka apteki wraz z drugą pracującą na zmianie farmaceutką zagroziły mężczyźnie wezwaniem Policji. Wtedy pacjent zdecydował, że zapłaci za lek. Kierowniczka apteki zrealizowała więc transakcję, kładąc paragon i resztę na ladzie wraz z opakowaniami leku. Farmaceutki mimo to wezwały Policję (czytaj również: Niezrealizowana recepta na lek dla konia i skarga na farmaceutkę z Poznania).
– Podczas interwencji 2 funkcjonariuszy policji pacjent przyznał, że zamierzał ukraść leki, ponieważ ma niską emeryturę. Interwencja została zakończona pouczeniem w związku z usiłowaniem kradzieży. Komisariat Policji Poznań-Wilda potwierdził ją pismem z dnia 29.08.2022 r., wskazując jednocześnie, że w przedmiotowej sprawie nie jest prowadzone postępowanie – czytamy w aktach sprawy.
Skarga niedoszłego złodzieja na aptekę
Pacjent po tym jak zapłacił za opakowania leków, które wcześniej chciał ukraść, zażądał faktury. I tu pojawił się problem…
– Sytuacja miała miejsce tuż przed zamknięciem apteki oraz już po jej zamknięciu, wobec czego pacjent nie mógł otrzymać faktury za 3 op. produktu leczniczego, a także odebrać reszty (2,03 zł) i paragonu, których nie wziął z lady sprzedażowej. Został pouczony przez farmaceutki, że reszta, paragon oraz ewentualna faktura będą możliwe do odbioru następnego dnia ze względu na zamknięcie systemu aptecznego – czytamy w dokumentacji OROZ.
Okazuje się, że następnego dnia pacjent skierował do Ministerstwa Zdrowia oraz Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, skargę na aptekę. Skarga dotyczyła „nieprawidłowości w obsłudze i zachowaniu pracownika apteki względem pacjenta” (czytaj również: Skarga na farmaceutkę za „bezduszność i brak empatii”. Poszło o receptę farmaceutyczną…).
– Pacjent skarżył się na sposób, w jaki pracownik apteki potraktował go, wzywając policję oraz na kwestie niewydania faktury (wydano paragon) oraz reszty za zakup (2,03 zł) – czytamy w aktach sprawy.
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej ustalił, że personel apteki nie popełnił żadnego błędu podczas obsługi mężczyzny. Wykazał się przy tym też cierpliwością i spokojem wobec poczynań pacjenta. W całej sytuacji uczestniczyło dwóch magistrów farmacji, a nagranie z monitoringu potwierdza zeznania kierowniczki apteki. W rezultacie organ umorzył wszczęte w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.
Sygn. akt 16/VIII/22 (postanowienie Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Poznaniu)
©MGR.FARM










