REKLAMA
pon. 10 lutego 2025, 08:01

Narasta problem wszawicy. Profilaktyka i leczenie wymagają edukacji

Wszawica to wstydliwy problem, który niestety z roku na rok dotyka coraz większej liczby dzieci. Skąd o tym wiemy? Nie ma obowiązku zgłaszania gdziekolwiek przypadków wszawicy. Zresztą rodzice, którzy znajdą wszy u swoich dzieci nie idą z tym do lekarza czy pielęgniarki, tylko od razu do apteki. Dlatego faktyczną skalę problemu pokazują dane dotyczące sprzedaży preparatów zwalczających wszy.

badanie głowy dziecka w poszukiwaniu wszy
Sprzedaż preparatów na wszy pokazuje, że problem narasta. Co w tej sprawie robi Ministerstwo Zdrowia? (fot. Shutterstock)

Z danych firmy IQVIA wynika, że apteki w Polsce z roku na rok odnotowują coraz większą sprzedaż preparatów na wszy. Tylko w ubiegłym roku sprzedały ich ponad 2,2 mln opakowań. Dane pokazują też, że leczenie wszawicy (tzw. pedikulozy) cechuje sezonowość – liczba jej przypadków zdecydowanie wzrasta w okresie jesiennym. Rekordowy pod względem sprzedaży środków na wszy od lat jest październik. Tylko w ubiegłym roku polskie apteki sprzedały w tym miesiącu ponad 270 000 opakowań preparatów na wszy.

REKLAMA
Sprzedaż preparatów na wszy
Sprzedaż preparatów na wszy

Sezonowość wszawicy związana jest oczywiście początkiem roku szkolnego. Różnego rodzaju kolonie i obozy wakacyjne sprzyjają rozprzestrzenianiu wszy. Dzieci, które do tej pory nie miały tego problemu, często wracają do domu z „pasażerem na gapę”.  Na tym etapie mogą przenieść wszawicę na członków rodziny, a gdy idą do szkoły – także na rówieśników. Wszawica przenosi się bezpośrednio przez styczność z drugą osobą, ale też rzeczy osobiste, takie jak szczotki, grzebienie czy czapki.

Sprzedaż preparatów na wszy
Sprzedaż preparatów na wszy

Lipiec tak naprawdę jest pierwszym miesiącem, kiedy w aptekach można zaobserwować wzrost sprzedaży preparatów na wszawicę, w porównaniu z miesiącem poprzedzającym. Trend ten przyspiesza aż do października. Co ciekawe z danych firmy IQVIA wynika, że w aptekach internetowych szczyt sprzedaż środków z tej kategorii przypada już na wrzesień. W ubiegłym roku we wrześniu sprzedano w ten sposób prawie 18 000 opakowań preparatów na wszy. Ten kanał sprzedaży z roku na rok zyskuje na znaczeniu.

Sprzedaż preparatów na wszy
Sprzedaż preparatów na wszy

Dane firmy IQVIA pokazują, że rodzice coraz częściej kupują tego typu preparaty przez internet. To zapewne wiąże się z coraz krótszym czasem dostawy oferowanym przez placówki e-commerce. Nadal jednak pierwszym wyborem pozostają apteki stacjonarne. Pozwalają one na szybkie zastosowanie preparatu na wszy po ich zdiagnozowaniu – a czas ma tu kluczowe znaczenie. Wizyta w aptece stacjonarnej to też szansa na edukację. Farmaceuta może przekazać informacje o skutecznym i bezpiecznym zastosowaniu takiego preparatu, ale też innych działaniach niezbędnych w zwalczaniu wszy.

Edukacja o profilaktyce i leczeniu

Skuteczność działania preparatu na wszawicę zależy nie tyle od jego rodzaju, co od sposobu zastosowania oraz innych działań profilaktycznych. I tutaj niestety pojawia się często problem. Pacjenci nierzadko ograniczają się do jednorazowego zastosowania szamponu, płynu lub aerozolu na wszy, a to błąd.

– Wesz jest owadem bezskrzydłym, który żywi się krwią z nakłuwanej skóry a do włosów przykleja swoje jaja – gnidy. Osobniki prawie dorosłe wykluwają się po około 6 dniach od złożenia jaj a po 14 są zdolne do dalszego rozmnażania. Stąd bardzo ważne jest powtarzanie aplikacji szamponu na wszawicę co 7-10 dni – wyjaśnia mgr farm. Marzena J. Kokot.

Kolejnym problemem jest zastosowanie preparatu na wszy tylko przez dziecko, u którego je stwierdzono. Oficjalne wytyczne sanepidu wskazują, że w przypadki zdiagnozowania wszawicy „należy bezwzględnie leczyć nie tylko samego pacjenta, ale także obserwować i ewentualnie leczyć wszystkie osoby kontaktujące się blisko z pacjentem (rodzina)”.

– Preparat powinni zastosować wszyscy domownicy w tym samym czasie. Szampon po aplikacji wmasowujemy we włosy na całej długości z wytworzeniem piany a następnie pozostawiamy na 10 minut – dla wygody można założyć foliowy czepek. Jest to bardzo ważne dla skutecznego działania preparatu – wyjaśnia farmaceutka.

Oprócz zastosowania odpowiednich preparatów niezbędne jest też odpowiednie „potraktowanie” domowych tekstyliów. Chodzi o ręczniki, poduszki, kołdry, czapki, szaliki i kurtki. W przypadku stwierdzenia wszy, należy wyprać je w temperaturze 60° (temperatura powyżej 53,5°C zabija wszy i ich jajka). Prześcieradła, poszewki na poduszki, ręczniki i odzież należy wyprasować gorącym żelazkiem.

– Dobrze jest wymienić na nowe materiałowe gumki do włosów i opaski oraz umyć w gorącej wodzie grzebienie, szczotki i inne akcesoria używane do pielęgnacji. Włosy w czasie prawdopodobnego narażenia na kontakt z osobami zarażonymi należy wiązać w kok, a po powrocie do domu starannie czesać i oglądać – dodaje mgr farm. Marzena J. Kokot.

Temat tabu i szkolna pielęgniarka…

Wszawica nadal w naszym społeczeństwie postrzegana jest jako problem wstydliwy. Kojarzy się bowiem z brakiem higieny i szczególnie w małych społecznościach (w szkole lub klasie) bywa powodem stygmatyzacji. W rezultacie bardzo często rodzice nie informują szkoły o stwierdzeniu wszawicy u swoich dzieci. To z kolei prowadzi do dalszego rozprzestrzeniania się wszy wśród dzieci.

REKLAMA
REKLAMA

– Należy podkreślić, że to właśnie rodzice odgrywają najważniejszą rolę w zwalczeniu i ograniczeniu rozprzestrzeniania się wszawicy, a ich zaangażowanie i skoordynowanie działań jest niezbędnym warunkiem skutecznego rozwiązania problemu – pisał Główny Inspektor Sanitarny w piśmie skierowanym do wszystkich inspektorów sanitarnych w 2023 roku.

Widząc narastający problem wszawicy w szkołach, 5 maja 2023 roku ministerstwo zdrowia wydało w tej sprawie stanowisko (znak: ZPR.664.32.2023.AW). Wskazało w nim, że w przypadku podejrzenia występowania wszawicy wśród uczniów, pielęgniarka lub higienistka szkolna może przeprowadzić kontrolę ich włosów. Dotyczy to jednak tylko tych, których rodzice nie wyrazili sprzeciwu wobec objęcia ich dzieci profilaktyczną opieką zdrowotną. A jak to ma wyglądać w praktyce?

– W przypadku podejrzenia wystąpienia wszawicy u ucznia/uczniów przeglądy stanu czystości skóry głowy powinny odbywać się z poszanowaniem prawa ucznia (pacjenta) do zachowania w tajemnicy informacji o stanie zdrowia i nieujawnianie ich osobom nieuprawnionym. Przeglądy powinny być dokonane w gabinecie profilaktyki zdrowotnej, indywidualnie, z zachowaniem intymności i prywatności dziecka oraz zasad higieny (w gabinecie powinien przebywać tylko jeden uczeń). Pielęgniarka powinna przekazać rodzicom informacje o konieczności przeprowadzenia zabiegów higienicznych w przypadku stwierdzenia wszawicy w danej grupie uczniów – wskazywał Sanepid.

Czy można zrobić więcej?

A jak to wygląda w praktyce? Czy pielęgniarki lub higienistki szkolne faktycznie sprawdzają głowy uczniów? Nawet jeśli to robią, to dane nie potwierdzają szczególnej skuteczności tych działań. Sprzedaż preparatów na wszy w 2024 roku znów była większa niż rok wcześniej. Problem więc narasta. Temat ten poruszył niedawno poseł Krzysztof Szczucki w interpelacji skierowanej do resortu zdrowia.

– Czy ministerstwa [zdrowia i edukacji – przyp. red.] planują powzięcie działań polegających na zakupie i dostarczeniu do szkół i placówek oświatowych środków ochronnych przed wszawicą, świerzbem lub liszajem? – pytał poseł.

Odpowiedzi na pytania posła udzielił wiceminister Wojciech Konieczny. Poinformował, że Ministerstwo Zdrowia nie planuje działań polegających na zakupie i dostarczeniu do szkół i placówek oświatowych środków ochronnych przed wszawicą, świerzbem lub liszajem.

– Nie są one też obecnie rekomendowane w zaleceniach Ministra Zdrowia – poinformował wiceminister.

Wskazał, że działania profilaktyczne dotyczące wszawicy w szkołach i innych placówkach oświatowych muszą być realizowane systematycznie i w sposób skoordynowany. Obejmują one systematyczne działania oświatowe (pogadanki, materiały informacyjne w formie ulotek) skierowane do dzieci i młodzieży oraz rodziców.

– W razie stwierdzenia wszawicy w danej grupie uczniów pielęgniarka powinna przekazać rodzicom informacje o konieczności przeprowadzenia zabiegów higienicznych u dzieci oraz pozostałych domowników. Działania higieniczne powinny być podjęte niezwłocznie i w razie potrzeby w porozumieniu z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej – wskazał wiceminister.

W działaniach tych ogromną rolę do odegrania mają także pracownicy aptek. W końcu to właśnie do nich ostatecznie trafiają rodzice, którzy muszą kupić preparat na wszy. To oni, mają czas i okazję, by przekazać wszystkie najważniejsze informacje o profilaktyce i stosowanych tego typu produktów.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA