REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 24 maja 2021, 08:01

Nielegalna optymalizacja podatkowa czy legalne dokapitalizowanie? Sąd o podatkach sieci aptek…

Spółka prowadząca jedną z największych sieci aptek w Polsce wykazała zerową podstawę opodatkowania za rok 2013. Urząd Skarbowy po przeprowadzeniu kontroli uznał, że firma nierzetelnie prowadziła księgi podatkowe, pomijając część przychodów oraz zawyżając koszty uzyskania przychodów. Pojawił się też zarzut nielegalnej optymalizacji podatkowej. Sprawą zajął się Sąd.

Działania Administracji Skarbowej pozwalają na twierdzenie, że przeprowadzone przeze spółkę transakcje miały charakter nielegalnej optymalizacji podatkowej. Sąd jednak tego nie potwierdził (fot. Shutterstock)
Działania Administracji Skarbowej pozwalają na twierdzenie, że przeprowadzone przeze spółkę transakcje miały charakter nielegalnej optymalizacji podatkowej. Sąd jednak tego nie potwierdził (fot. Shutterstock)

REKLAMA

Ratowanie aptek przez dokapitalizowanie spółek

W tłumaczeniach Spółki D. […] S.A. pojawiły się wyjaśnienia, że z perspektywy długofalowej i strategicznej, firma podejmowała jako inwestor spółek aptecznych działania, które miały uchronić ją przed negatywnymi konsekwencjami/zagrożeniami wynikającymi m.in. ze słabej kondycji finansowej zależnych spółek aptecznych, która groziła potencjalnie ich niewypłacalnością, a w konsekwencji ryzykiem utraty zezwoleń na prowadzenie działalności jako apteki.

– Jednym z takich działań było dokapitalizowanie zbywanych spółek, którego celu nie należy zatem badać i utożsamiać wyłącznie z wysokością uzyskanego następnie przychodu ze sprzedaży udziałów spółek zbywanych (jakkolwiek dokonanie sprzedaży udziałów i uzyskanie zeń przychodu, warunkowało w oparciu o przepisy podatkowe możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu omawianych wydatków) – wyjaśniała firma.

Okazuje się, że podczas podejmowania działań restrukturyzacyjnych mających na celu zwiększenie efektywności działania Spółki w ramach Grupy D. […] oraz przygotowania Spółki do potencjalnego zbycia części posiadanych spółek, dokonano wyceny wybranych spółek, które miały zostać zbyte do innych spółek zależnych Spółki. Wyceny te wykonywane były w celu zapewnienia rynkowości zbywania wybranych spółek – zgodnie z regulacjami w zakresie cen transferowych. Sporządzone wyceny wykazały silnie ujemne wartości zbywanych spółek, wynikające głównie z faktu, że poziom zadłużenia tych spółek istotnie przewyższał wartość posiadanych przez nie aktywów. To z kolei było związane ze stratami generowanymi w poprzednich okresach (czytaj również: Znikome podatki, apteki “na słupa” i inne patologie. Czy tak działają sieci?).

– Taka sytuacja, w opinii Spółki, z jednej strony powodowała ryzyko zgłoszenia wniosku o upadłość, przez któregoś z zewnętrznych wierzycieli spółek zbywanych, z drugiej powodowała problem z rynkowym rozliczeniem ceny za nabycie takiej spółki (w praktyce nie dochodzą do skutku transakcje po cenie ujemnej). Zdaniem Skarżącej, biorąc pod uwagę ograniczone możliwości finansowe Spółki, zdecydowano się na częściowe dofinansowanie zbywanych Spółek przed ich sprzedażą, w celu polepszenia ich kondycji finansowej oraz poprawy struktury finansowania (zmniejszenie długu), a przez to zbliżenie do wartości rynkowej spółek zbywanych. Utrzymanie działalności zbywanych Spółek będące m. in. konsekwencją ich dokapitalizowania pozwoliło na czerpanie przez Spółkę korzyści (w postaci opodatkowanych przychodów) z ich dalszego uczestnictwa w sieci franczyzowej – czytamy w aktach sprawy.

Straty w aptekach, zyski z franczyzy…

Spółka wyjaśniała, że w przypadku likwidacji bądź upadłości zbywanych spółek, nie mogłaby czerpać dalszych zysków z zawartej umowy franczyzowej. Podkreśliła, że koszty dokapitalizowania przez wspólnika spółki mało rentownej/nierentownej, ale która posiada cenne z perspektywy, tak i samej Spółki, jak i jej spółki zależnej, która wymaga dokapitalizowania, aktywów w postaci zezwolenia na prowadzenie apteki, w kontekście także innych czynników (m.in. ryzyka/zagrożenia niewypłacalności itp.) są racjonalne.

REKLAMA
REKLAMA

WSA w Warszawie rozstrzygając sprawę wskazał, że „działania Administracji Skarbowej pozwalają na twierdzenie, że przeprowadzone przeze spółkę transakcje miały charakter nielegalnej optymalizacji podatkowej, która powinna powodować brak możliwości zaliczenia spornych wydatków do kosztów uzyskania przychodów”. Jednak ostatecznie Sąd oceniając sprawę w styczniu 2021 r.  doszedł do przekonania, że rzeczywiste wydatki, uzasadnione przez spółkę w sposób wystarczający i racjonalny nie miały charakteru sztucznego służącego wyłącznie wykreowaniu straty podatkowej i nieuzasadnionych kosztów uzyskania przychodów.

– Organy kwestionując istnienie związku przyczynowo skutkowego pomiędzy ponoszonymi na podwyższenie kapitału zakładowego wydatkami a uzyskanym ze zbycia udziałów w dokapitalizowanych Spółkach przychodem pominęły szereg elementów, które składają się na kontekst biznesowy badanych transakcji, w szczególności przyczyny poniesienia wydatków na dofinansowanie zbywanych spółek. W efekcie, Organy nie uwzględniły wszystkich działań i wyjaśnień wskazujących na racjonalność dokapitalizowania zbywanych spółek przed sprzedażą ich udziałów, w szczególności w zakresie konieczności dokonania dokapitalizowania w celu (i) poprawy sytuacji finansowej zbywanych spółek oraz (ii) poprawy warunków transakcji z podmiotem powiązanym – czytamy w uzasadnieniu WSA.

W rezultacie Sąd uchylił decyzje Administracji Skarbowej.

Sygn. akt III SA/Wa 157/20
Orzeczenie prawomocne

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA