REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Znikome podatki, apteki “na słupa” i inne patologie. Czy tak działają sieci?

24 kwietnia 2020 09:18

Strategiczna branża, gra o miliardowe wpływy i duże sieci wypierające z rynku mniejsze firmy, czyli nierówna walka niewielkich aptek o przetrwanie. 23 kwietnia w “Magazynie śledczym Anity Gargas” wyemitowano reportaż opisujący funkcjonowanie sieci aptecznych. Program można obejrzeć na platformie VOD…

Wiele sieci aptecznych w ostatnich latach wykazywało straty, tym samym nie płacą podatków od dochodów (fot. screen TVP)
Wiele sieci aptecznych w ostatnich latach wykazywało straty, tym samym nie płacą podatków od dochodów (fot. screen TVP)

Jakie konsekwencje dla polskich pacjentów ma przejmowanie małych placówek farmaceutycznych przez sieci, także te zagraniczne? Jak działa mechanizm zakładania aptek na tak zwane słupy? Dlaczego sieci mogą bezkarnie łamać i obchodzić przepisy? Dlaczego sieci aptek mogą działać niezgodnie z etyką farmaceuty? Jakie metody maksymalizacji zysków stosują w Polsce międzynarodowe sieci aptek? Czy wkrótce polskich aptek będzie jak na lekarstwo?

Na te pytania starali się odpowiedzieć autorzy reportażu w “Magazynie śledczym Anity Gargas”. W tym celu rozmawiali między innymi z szefem Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek – Marcinem Wiśniewskim. Jako przyczynę obecnej sytuacji na rynku aptecznym wskazał on zmiany, jakie nastąpiły w Polsce w okolicach roku 2002, gdy zliberalizowano zasady otwierania aptek. umożliwiono ich prowadzenie każdemu (czytaj również: Pracownicy sieci aptek alarmują: “Boimy się przychodzić do pracy”).

REKLAMA

– Żeby prowadzić wózek widłowy trzeba mieć uprawnienia, żeby ryby łowić też trzeba mieć uprawnienia. Ale żeby prowadzić apteki, zliberalizowano apteki i każdy mógł. W efekcie od 2002 roku zaczęły się namnażać apteczne sieci i wtórnie zaczęły te sieci przechodzić w ręce zagraniczne – mówi Wiśniewski.

REKLAMA

W reportażu przedstawiono historię farmaceutek z Radomia (matki i córki), które w swojej aptece walczą o przetrwanie. Po tym jak w okolicy otwarła się kilka lat temu apteka sieciowa, farmaceutki straciły część obrotu. Musiały więc zwolnić personel. Dziennikarzom opowiedziały o mechanizmie przejmowania rynku przez sieci aptek, która mogą sobie pozwolić na sprzedawanie produktów poniżej ceny zakupu. Wszystko po to, by “wykończyć konkurencję”, a po jej zamknięciu podnieść ceny (czytaj również: ZAPPA prosi Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, aby chronił małe sieci aptek).

Wymuszanie poczucia potrzeby zakupu

Dziennikarze dotarli także do maili, jakie koordynatorzy aptek wysyłali do farmaceutów. Mieli w nich rozliczać pracowników z wykonywania określonych celów sprzedażowych.

– Rolą aptek nie jest szukanie sposobu na to, by wymusić na pacjencie poczucie potrzeby zakupu. Farmaceuci dostają od swoich przełożonych, od menedżerów listy leków często z ilościami, które powinni sprzedać w danym tygodniu. Są z tego rozliczani – mówi wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Michał Byliniak.

W reportażu pojawia się wypowiedź anonimowej, byłej pracowniczki apteki sieciowej. Opowiada ona o tym w jaki sposób była zmuszana do wciskania pacjentom określonych produktów. Wytyczne dotyczyły zarówno preparatów dostępnych bez recepty, jak i zamieniania tych na receptach – na preparaty innych firm (czytaj również: Hurtownie farmaceutyczne faworyzują sieci apteczne w dostępie do leków?).

REKLAMA

– Czasami dopasowuje się cenę do możliwości pacjenta. Wiadomo, czasem nie stać ludzi i chcą kupić coś tańszego. Tam nie mogło tak być. Ja musiałam po prostu wydać to co sobie życzyła sieć – mówi.

Dziennikarze poprosili o komentarz do sprawy Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET – reprezentujący interesy największych z sieci aptecznych. Przedstawiciel organizacji w odpowiedział, że “każda profesjonalna apteka, bez względu na to czy jest sieciowa czy nie, prowadzi swoją działalność w oparciu o plany sprzedażowe, aby zapewnić dostęp pacjentów do leków” (czytaj również: Pacjent nie może być traktowany jak portfel na dwóch nogach).

Apteka dla aptekarza

Tego typu praktyki miała ukrócić wprowadzona w 2017 roku nowelizacja prawa farmaceutycznego, znana jako “apteka dla aptekarza”. Jej celem było sprawienie, by apteki w Polsce były prowadzone przez profesjonalistów czyli farmaceutów. W reportażu o celu jej wprowadzenia opowiadał ówczesny wiceminister zdrowia, Krzysztof Łanda. Jego zdaniem nowelizacja ta miała być wyłącznie przepisem przejściowym, na czas znacznie większej reformy rynku aptecznego, który uczyniłby z aptek placówki ochrony zdrowia, a nie placówki handlowe.

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

12 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"Teraz mamy sytuację kryzysową koronawirusa, kiedy państwo pomaga firmom i pomaga wszystkim firmom, którym grozi gorsza sytuacja na rynku. Proszę sobie wyobrazić, że w tej chwili ja, ze swoich podatków dopłacam, żeby utrzymać mojego zagranicznego konkurenta na polskim rynku – mówi Marcin Wiśniewski".
Co to w ogóle jest za logika? Ja płacę składkę na Izbę, która zupełnie nie reprezentuje moich interesów i co z tego? Posługiwanie się argumentami "na co idą moje podatki", brzmi zawsze górnolotnie, ale nie jest najmądrzejsze. Zanim zostane zaszufladkowany, zaznaczę, że moim zdaniem materiał dobry, potrzebny. Wreszcie ktoś w opinii publicznej powiedział o pewnych sieciowych patologiach.
Panie Kamilu! W kwestii logiki w Pana wykonaniu, sprawa wygląda tak. Najpierw Pan napisał: 'Posługiwanie się argumentami "na co idą moje podatki", brzmi zawsze górnolotnie, ale nie jest najmądrzejsze'. Następnie: "moim zdaniem materiał dobry, potrzebny. Wreszcie ktoś w opinii publicznej powiedział o pewnych sieciowych patologiach". Pan wybaczy, ale mój mózg eksplodował. No i jeszcze wmieszanie tu składek na Izbę, która rzekomo nie reprezentuje Pana interesów. Otóż reprezentuje. I będzie reprezentować. Zawsze. Z Panem lub bez Pana (= udziałem = współpracą). Właśnie członkowie NRA oraz prawnik pracujący dla DIA pokazali całej Polsce, z jaką patologią mamy do czynienia w przypadku sieci aptecznych. Czy Panu nie wstyd tak się ośmieszać pisaniem wzajemnie sprzecznych komentarzy?
Wstyd to kraść Panie Mariuszu – przynajmniej tak mnie nauczono. Co do pozostałych argumentów nie będę się odnosił, cieszę się jedynie, że Pana mózg eksplodował. Koleżanka, wybrana do pewnej Izby Aptekarskiej powiedziała mi niedawno: "kruszę beton, ale wiesz jak jest". No więc mam nadzieję, że ja też trochę tego betonu ukruszę.
Największą Patologią na rynku aptecznym są izby aptekarskie.Koronawirus to przy tym mały szczególik.
A Panu nie jest wstyd niedyżurować, jednocześnie wymagając od wszystkich innych drobiazgowego przestrzegania prawa tzw duralex? U innych drzazgę widzi, a u siebie belki nie dostrzega. Niedługo ziści się przepowiednia z księgi Malachiasza to nie będzie tak wesoło.
Najlepsze, że wszyscy wiedza o patologii i nikt nic nie robi :-(
właśnie nie. Nie wiedzą najważniejsi, czyli opinia publiczna. Żeby postulować jakiekolwiek zmiany prawne w Sejmie, trzeba najpierw urobić opinie publiczną – takimi prawami rządzi się demokracja odkąd ją wymyślono. Na ten moment sprawa aptek w Polsce obchodzi przeciętnego wyborce tak samo jak zeszłoroczny śnieg.
W niedługim czasie dojdzie do dramatycznych braków w dostępności leków - to może spowodować dążenie do przebudowy rynku farmaceutycznego w RP ..
tylko że sieci i tak dostają jako pierwsi "braki" dopiero jak im już starczy to wtedy o (ochłapy) "braki" bije się reszta
@hz. Do jakiej pensji i kto miałby dorobić? Przecież mógłbyś pisywać z większym sensem, ale nieeee, wolisz mało konstruktywną pozę. Nieważne. Twój wybór. Wkleję tu coś, co potem się znalazło w dyżurowej uchwale KZA. Chyba każdy zrozumie, że zbyt mała liczba farmaceutów jest pochodną zbyt dużej liczby (przed 2017 r. nie było AdA, w tym geo- i demo) aptek. Może dalsze rozmowy o dyżurach będą bardziej konstruktywne. "“Od czasu transformacji ustrojowej z 1989 roku, nie zmieniono istoty przepisów Prawa farmaceutycznego dotyczącego dyżurów aptek w nocy, niedziele, święta oraz inne dni wolne od pracy. Przed 1989 rokiem apteki były własnością państwa, które finansowało ich funkcjonowanie, w tym wypłacało farmaceutom wynagrodzenia za dyżury. Po prywatyzacji dyżury stały się wyłącznym kosztem właścicieli aptek, czyli podmiotów je prowadzących. Wzrost liczby aptek przy jednoczesnym spadku liczby uprawnionych farmaceutów przypadających na każdą z nich [wg danych z MZ 1,78], doprowadził do fizycznej niewykonalności oraz nieopłacalności dyżurów. Rady powiatu jako organy administracji państwa ustalające grafiki dyżurów, nie chcą z nich rezygnować, gdyż same nie ponoszą odpowiedzialności za skutki przemęczenia farmaceuty, czyli zdrowie i życie jego lub pacjentów. Z tego powodu nie ponoszą również żadnych kosztów. Sytuacja ta doprowadziła do masowej rezygnacji z dyżurowania przez apteki, które swojej racji dowiodły w wygranych postępowaniach przed Sądami Administracyjnymi. W związku z powyższym Naczelna Rada Aptekarska i Związek Powiatów Polskich wspólnie przygotowały uwzględniający realia projekt nowelizacji art. 94 PF i w 2017 r. złożyły go w Ministerstwie Zdrowia. Projekt zakłada brak przymusu dyżurowania oraz jego finansowanie, a także tryb postępowania przy braku aptek zainteresowanych dyżurowaniem. KZA apeluje do Rządu RP o jak najszybsze usunięcie dotychczasowej sytuacji prawnej dotyczącej dyżurów aptek, która jest powodem licznych i nikomu niepotrzebnych konfliktów pomiędzy aptekarzami, a radami powiatu i pacjentami. Jednocześnie KZA apeluje o przyjęcie nowelizacji art. 94 PF w kształcie zgodnie wypracowanym przez zainteresowane strony, czyli NRA oraz ZPP”.
Panie Mariuszu,gdyby nie było żadnych profitów z przynależności do rad aptekarskich to NIKT by się tam nie pchał.Tylko ludzie którzy widzą jakieś zyski działają w tych strukturach.Prawdziwy farmaceuta chodzi do pracy i uczciwie zarabia na utrzymanie swojej Rodziny.Zlikwidować wszystkie izby aptekarskie to nasze dzisiejsze hasło.A potem rozgonić to całe Towarzystwo do pracy dla ludzi chorych za darmo tak aby odpłacili swoje zachowanie od prawie 30 lat.

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz