Jak podały władze powiatu w swoim oświadczeniu, o czym czytamy na portalu polsatnews.pl, dzieci, które zaszczepiono Moderną, w chwili opuszczenia punktu szczepień nie zgłaszały żadnych dolegliwości. Ich rodzice mieli też zostać natychmiast poinformowani o pomyłce. Kierownictwo medyczne ośrodka szczepień poinformowało ich także o tym, że złożony został wniosek do Europejskiej Agencji Leków (EMA), dotyczący dopuszczenia do obrotu preparatu Moderny dla dzieci (zobacz także: Moderna zaczyna podawać szczepionkę na COVID-19 dzieciom).
Jak doszło do błędu
Pomyłka ta, wskutek prośby ze strony rodziców, została zgłoszona na policję. Miała ona zostać także wykryta przez samą asystentkę medyczną, która przeprowadzała szczepienia. Nie podano natomiast do wiadomości, o jaką liczbę dzieci chodzi. Punkt szczepień dokonuje obecnie przeglądu procedur i danych dotyczących przeprowadzanych u dzieci szczepień. W przypadku odkrycia, że także w przypadku innych pacjentów doszło do błędu, ich rodzice zostaną o tym natychmiast poinformowani.
Szczepionki i dzieci
W ubiegłym miesiącu, EMA wydała zgodę na zatwierdzenie szczepionki przeciw COVID-19 opracowanej przez spółki Pfizer i BioNTech w przypadku dzieci w wieku 5 lat oraz starszych. Tym samym, preparat ten stał się pierwszą szczepionką przeciw koronawirusowi, która została dopuszczona do obrotu na terenie Unii Europejskiej w przypadku dzieci, które nie ukończyły jeszcze 12. roku życia (czytaj również: Jest zgoda EMA na podawanie szczepionki przeciw COVID-19 dzieciom w wieku 5-11 lat).
Z kolei preparat Spikevax opracowany przez Modernę, miał zostać dopuszczony do obrotu na terenie UE w przypadku osób w wieku 12 i więcej lat. Jednocześnie, Stały Komitet ds. Szczepień (STIKO) w Niemczech, ma rekomendować, aby osoby, które nie ukończyły jeszcze 30. roku życia, były szczepione preparatem firm Pfizer i BioNTech.










