REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 19 marca 2021, 12:45

Niemieckie apteki dystrybuują darmowe maseczki i nieźle na tym zarabiają

Około 2 miliardów euro ma kosztować niemieckich podatników dystrybucja bezpłatnych maseczek ochronnych. Część tej kwoty trafi do aptek, które za wydanie pacjentowi jednej maseczki FFP2 dostaną nawet 6 euro. Sami aptekarze komentują to słowami „zarobiliśmy bez wysilania się”.

Średnio każda apteka w Niemczech ponad 25 000 euro za dystrybucję bezpłatnych maseczek (fot. Shutterstock)

Jak podaje portal DW.com, dystrybucja bezpłatnych maseczek FFP2 prawdopodobnie będzie kosztować niemieckich podatników ponad dwa miliardy euro.

REKLAMA

– Według analiz przeprowadzonych przez rozgłośnie WDR, NDR oraz gazetę „Sueddeutscher Zeitung”, niemieckie apteki osiągnęły duże zyski z kampanii resortu zdrowia. Otrzymywały one zwrot kosztów w wysokości sześciu euro za maskę, której zakup kosztował od jednego do dwóch euro. „Zarobiliśmy bez wysilania się” – skomentował jeden z aptekarzy – pisze DW.

Akcja rozdawania bezpłatnych maseczek rozpoczęła się w Niemczech jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Pomysł ten osobiście przeforsował minister zdrowia Jens Spahn, mimo zastrzeżeń części resortu, który wskazywał na „poważne skutki finansowe” akcji (czytaj również: Niemcy: Minister Zdrowia chce wzmocnić lokalne apteki).

– Nie jest do końca jasne, dlaczego cena za maskę została ustalona na poziomie sześciu euro. Zgodnie z dokumentami, na początku października doradcy doszli do średniej ceny 4,29 euro, a 25 listopada do ceny 1,22 euro w hurcie. Jednak ministerstwo zdrowia uznało cenę 4,29 euro za podstawę i doliczyło do tego jako ryczałt koszty pracy aptekarzy – pisze DW.

REKLAMA
REKLAMA

Według raportu WDR, NDR i „Sueddeutscher Zeitung”, rząd rozpoczynając w grudniu wydawanie masek założył, że do ich odbioru kwalifikuje się w Niemczech 27,3 mln osób. Dlatego przekazał związkowi aptekarzy 491,4 mln euro, a ten z kolei rozdzielił je między apteki. Otrzymywały one stały przydział z funduszy federalnych, niezależnie od tego, ile masek rozprowadziły. Średnio na każdą aptekę w Niemczech przypadało ponad 25 000 euro (czytaj również: Farmaceuci za granicą: Niemcy).

– Po tym następowały kolejne fazy wydawania bezpłatnych masek, np. za okazaniem talonów z kasy chorych. Aptekarze otrzymali więc kolejne sumy, z którymi, jak wynika z raportu, wielu z nich nie czuło się zbyt komfortowo. Niektórzy zapowiedzieli już podarowanie dochodów lub samych masek – podaje DW.

Źródło: ŁW/DW

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA