Kurier Południowy opisuje sytuację, gdy w połowie grudnia Małgorzata Roszkiewicz pilnie potrzebowała leków na spuchniętą rękę, udała się w środku nocy do apteki przy ul. Kościuszki 33 w Piasecznie, która była otwarta całą dobę. Niestety, dzień wcześniej apteka przestała działać.
– Obeszłam 23 piaseczyńskie apteki, żadna z nich nie jest otwarta całą dobę – mówi czytelniczka – Okazuje się, że najbliższa czynna non stop placówka znajduje się dopiero w Warszawie, przy alei KEN. Uważam, że to chore i burmistrz powinien coś z tym zrobić…
Gminna radna Dorota Kłos, która zajmuje się w starostwie powiatowym ochroną zdrowia, doskonale zna sytuację.
– Będę pisała do aptek z prośbą o wydłużenie ich czasu pracy – poinformowała nas przed świętami. Oczywiście trudno przewidzieć, co z tego wyniknie, bo wszystkie apteki to podmioty prywatne.
W poniedziałek w starostwie powiatowym odbyło się spotkanie z właścicielami aptek, na które przybyło jednak tylko kilku aptekarzy (z Piaseczna i Konstancina-Jeziorny).
– Brak całodobowej apteki na naszym terenie to spory problem. Liczymy, że uda się go nam jak najszybciej rozwiązać – zwróciła się do zaproszonych gości Katarzyna Paprocka z zarządu powiatu, a Dorota Kłos zaproponowała aptekom ustalenie grafiku dyżurów.
Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. w pobliskim powiecie grójeckim. Jest to jednak działalność dla aptekarzy uciążliwa i nieopłacalna. Nocą apteki klientów mają niewielu. Często zdarzają się też sytuacje, gdy do placówek przychodzą ludzie chcący kupić prezerwatywy albo plastry, a nie leki ratujące zdrowie lub życie. Dlatego grójeccy aptekarze rozpoczęli już z powiatem rozmowy dotyczące ewentualnego dofinansowania.
O dofinansowaniu całodobowych dyżurów aptek próbowano rozmawiać także podczas spotkania w Piasecznie jednak, jak wyjaśniła Katarzyna Paprocka, powiat nie ma możliwości prawnych wyłożenia pieniędzy na ten cel.
– Gdybyście zgodzili się państwo na dyżury, przy około 30 aptekach w naszym mieście każda byłaby otwarta przez 24 godziny na dobę zaledwie raz, góra dwa razy w miesiącu – zachęcała Dorota Kłos. Jednak aptekarze od początku byli nastawieni do tego pomysłu dość sceptycznie.
Więcej na ten temat pisze [b][url=http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=19329]Kurier Południowy[/url][/b].
Źródło: kurierpoludniowy.pl










