Jak donosi Do Rzeczy, rok 2018 okazał się pod względem refundacji szczególnie dobry dla chorych na raka i stwardnienie rozsiane. Jednak wiele nowych terapii wciąż czeka na refundację (Już jest! Wykaz leków refundowanych od 1 stycznia 2019…).
Nowe leki na listach
Pojawiły się refundowane nowe terapie w programie leczenia rozsianego niedrobnokomórkowego raka płuca, raka nerki, chłoniaka Hodgkina, opornej na leczenie przewlekłej białaczki limfocytowej, stwardnienia rozsianego oraz idiopatycznego włóknienia płuc. Poprzedni rok był też dobry dla wcześniaków. Teraz już wszystkie dzieci urodzone przed 33. tygodniem ciąży, a także z wrodzonymi wadami serca, mają otrzymywać profilaktycznie przeciwciała chroniące je przed groźnym dla nich wirusem RS.
Ogromnym sukcesem było też wprowadzenie od stycznia 2019 roku na listy refundacyjne pierwszego i jedynego leku dla chorych na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Choroba ta powoduje zanik po kolei wszystkich mięśni. Zachorowanie w pierwszych miesiącach życia sprawia, że dziecko nigdy nie zacznie chodzić i siedzieć, bardzo szybko zacznie być zależne od respiratora. Lek na tę chorobę jest jednym z najdroższych na świecie.
Nowe leki, na które czekamy
To bardzo dobra wiadomość, że nowe leki wchodzą na listy refundacyjne. Niestety większość wchodzi w tzw. programach lekowych. Oznacza to, że z terapii mogą korzystać tylko chorzy spełniający określone kryteria. Przykładowo lek w opornej przewlekłej białaczce limfocytowej dostaną tylko chorzy, którzy mają określone zmiany genetyczne.
Wiele nowych terapii wciąż czeka na refundację, np. w cukrzycy typu 2. Ich zastosowanie mogłoby spowodować opóźnienie konieczności sięgnięcia po insulinę (czytaj więcej: Czy możliwe jest leczenie cukrzycy bez większych wydatków?). Ogromny postęp dokonuje się w onkologii, jednak w Polsce nie ma np. możliwości leczenia zaawansowanego raka jelita grubego w trzeciej i czwartej linii. W listopadzie na listach refundacyjnych pojawił się jeden z nowoczesnych leków w szpiczaku plazmocytowym (czytaj więcej: Leki stosowane w leczeniu szpiczaka w kolejce do refundacji). Jednak w kolejce czekają dwa następne, o innych mechanizmach działania. Brakuje nowoczesnych terapii opornej na leczenie przewlekłej białaczki szpikowej, terapii ratującej życie w ostrej białaczce limfoblastycznej.
Co może poprawić sytuację?
Szansą na 2019 rok jest to, że, według zapowiedzi ministra Łukasza Szumowskiego, pieniędzy na ochronę zdrowia będzie więcej. Drugą szansą jest zapis w „Polityce Lekowej Państwa” – pierwszym strategicznym dokumencie na ten temat przyjętym przez rząd. Widnieje w nim, że na refundację leków musi zostać przeznaczone co najmniej 16,5% budżetu NFZ. Do tej pory był zapis „do 17%”, czyli mogło to być tylko 13%, jeśli NFZ miałby inne potrzeby.
Ministerstwo zapowiada też, że coraz częściej będzie chciało wykorzystywać formę „płacenia za efekty leczenia” – gdy terapia okaże się rzeczywiście skuteczna. Mają być tworzone nowoczesne rejestry medyczne, dzięki którym będzie można przekonać się, które terapie działają i warto je stosować, a które nie.
Źródło: IK/dorzeczy.pl










