Naczelna Rada Aptekarska opublikowała swoje stanowisko dotyczące prowadzenia lub kontrolowania aptek ogólnodostępnych przez farmaceutów. Stanowisko to jest odpowiedzią na szereg informacji negujących zasadność wprowadzenia, tzw. ustaw AdA 1.0 i AdA 2.0. Rada wskazuje jednocześnie, że jest organem, który reprezentuje wszystkich farmaceutów.
Maksymalizacja zysków przedsiębiorców prowadzących apteki wiąże się z negatywnymi skutkami dla pacjentów
Naczelna Rada Aptekarska wskazuje, że prowadzenie aptek ogólnodostępnych przez podmioty niebędące farmaceutami nie zapewnia pacjentom należytej ochrony. Wszystko dlatego, że podmiotom tym przyświeca tylko jeden cel. Są one nastawione przede wszystkim na maksymalizację swoich zysków. Zdaniem Rady, tylko i wyłącznie prowadzenie apteki przez farmaceutów gwarantuje bezpieczeństwo świadczonych przez nią usług.
– Skupienie bowiem w ręku tego samego podmiotu zarówno wiedzy farmaceutycznej, jak i wiedzy związanej z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, jest w stanie zapewnić równowagę między maksymalizacją zysków a bezpiecznym świadczeniem usług przez aptekę – możemy przeczytać w stanowisku NRA.
W związku z powyższym NRA jest za utrzymaniem obowiązującego prawa. Gwarantuje ono możliwość uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej tylko i wyłącznie przez farmaceutę w ramach prowadzenia przez niego jednoosobowej działalności gospodarczej lub przez spółkę farmaceutów, której wyłączną działalnością jest prowadzenie aptek. Rada podkreśla również, że w myśl obecnie obowiązujących przepisów niedozwolone jest przejmowanie kontroli nad podmiotami prowadzącymi apteki ogólnodostępne przez podmioty, które nie są farmaceutami, ani spółkami farmaceutów.
- Czytaj także: Co dla farmacuetów zmienia Apteka dla Aptekarza 2.0.?
Wprowadzenie przepisów AdA 1.0 i AdA 2.0 nie wpływa na dotychczasowe prawo do własności
Naczelna Rada Aptekarska w swoim stanowisku zwraca również uwagę na to, że wprowadzone przez AdA 1.0 i AdA 2.0 przepisy nie wpłynęły w żaden sposób na prawo dotychczasowych właścicieli aptek, co do ich prowadzenia. Ponadto podkreślono, że przepisy te nie naruszają prawa przyznanego lub wynikającego z traktatów o stosunkach handlowych i gospodarczych, które zawierane są przez Polskę z innymi państwami.
NRA przypomina, że już zmiany w 2017 roku wskazały, że nie ma możliwości zakładania nowych aptek i przejmowania kontroli nad już istniejącymi przez podmioty niebędące farmaceutami lub spółkami farmaceutów. Przepisy, tzw. AdA 2.0., wprowadzone w 2023 roku w żaden sposób nie zwiększyły tych ograniczeń. Nie wprowadziły również żadnych nowych.
Nie należy ulegać presji dużych podmiotów
Naczelna Rada Aptekarska apeluje także do przedstawicieli władzy ustawodawczej oraz wykonawczej. Prosi, aby nie ulegali oni presji wywoływanej przez duże podmioty prowadzące apteki. Zmiany, których oni oczekują mogą wpłynąć negatywnie na interes pacjenta. Chodzi w szczególności o jego bezpieczeństwo oraz jakość świadczonych w aptekach usług. Przy okazji Naczelna Rada Aptekarska postanowiła rozprawić się z kilkoma mitami, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. W swoim stanowisko wskazuje, że:
Ustawa ADA.1, jak i ustawa ADA.2:
1) w pełni chronią własność i prawo dziedziczenia;
2) nie wpływają na wysokość cen leków oraz na ich dostępność dla pacjentów; argument, że zwiększenie usieciowienia pozytywnie wpływa na poziom cen jest skrajnie nietrafny;
3) nie przewidują zamykania istniejących aptek ogólnodostępnych oraz nie ograniczają ich działalności; wszelkie informacje, że ww. ustawy negatywnie wpływają na prawa lub sytuację pacjentów są nieprawdziwe;
4) nie nakładają na podmioty prowadzące apteki ogólnodostępne lub podmioty kontrolujące takie podmioty obowiązku zbycia aptek;
5) nie nakładają na podmioty prowadzące apteki ogólnodostępne żadnych nowych obowiązków; podmioty te nie muszą zmieniać swojej działalności oraz dostosowywać jej do nowych wymogów, ponieważ takie nie są wprowadzane;
6) nie wywłaszczają żadnego podmiotu, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio;
7) nie odnoszą się do prawa zbywania aptek ogólnodostępnych i przenoszenia zezwoleń na ich prowadzenie, w szczególności nie przewidują obowiązku zbywania aptek na rzecz farmaceutów lub spółek farmaceutów;
9) nie dotyczą przejmowania kontroli nad podmiotami prowadzącymi apteki ogólnodostępne w wyniku nabycia spadku.
Apteka dla Aptekarza eliminuje szereg patologii z rynku aptecznego
NRA podkreśla również, że jednym z celów wprowadzenie AdA, jest eliminacja z rynku aptecznego szeregu patologii. Rada wymienia tu, m.in. wywóz leków za granicę, agresywne akcje marketingowe, czy niepłacenie w Polsce podatków przez podmioty zagraniczne. Ponadto, podkreślonoproblem zwiększania zagęszczenia aptek na terenach miejskich. Jednocześnie następuje ograniczenie dostępu do leków dla pacjentów ze wsi.
NRA wskazuje również, że przepisy obowiązujące przed wprowadzeniem apteki dla aptekarza wpłynęły negatywnie na wizerunek farmaceuty. Umniejszona została rola farmaceutów w systemie ochrony zdrowia. Ponadto niejednokrotnie naruszano ich niezależność. Co więcej, w przejęciu aptek przez podmioty niebędące farmaceutami, NRA upatruje przyczyny spadku zainteresowania studiami na kierunku “farmacja”.
- Czytaj także: Przedsiębiorcy chcą usunięcia Apteki dla Aptekarza 2.0.
AdA gwarantuje zwiększenie jakości świadczonych usług przez farmaceutów
W podsumowaniu swojego stanowiska, NRA wskazuje, że tylko utrzymanie aktualnie obowiązujących przepisów zagwarantuje wzrost jakości świadczonych przez farmaceutów usług. Wiąże się to, m.in. z możliwością rozwoju opieki farmaceutycznej. Również poprawie ulegnie dostępność do leków dla pacjentów. Zwłaszcza wskazuje sie tu tych z terenów mniej zaludnionych. NRA podkreśla także, że uniemożliwienie przejmowania aptek przez podmioty zagraniczne wiąże się ze wzrostem wpływów do budżetu państwa. Wszystko dlatego, że wyeliminowane zostanie zjawisko wyprowadzania przez te podmioty zysków z prowadzenia aptek do, tzw. rajów podatkowych.
Źródło: NIA/MB










