REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 18 lutego 2021, 13:01

Ostrzeżenie lekarzy: seniorzy coraz częściej zatruwają się lekami

Najstarsi pacjenci na Oddziale Toksykologii Szpitala im. Rydygiera w Krakowie trafiają tam z powodu zatruć alkoholem i lekami. Mimo że z powodu pandemii spadły statystyki przyjęć seniorów na oddział, to jednak problem wciąż jest duży.

Proces odtruwania pacjentów z leków jest długi (fot. Shutterstock).

W samym styczniu obecnego roku, mimo obostrzeń związanych z pandemią i zmniejszonych limitów przyjęć, do kliniki doktora Tomasza Gawlikowskiego trafiło aż 70 osób. Połowa z nich zatruta była alkoholem, a jedna trzecia – lekami. W przypadku tych drugich, wskazuje się na duży udział benzodiazepinów o działaniu nasennym oraz opiodów. Wśród nich znajduje się bardzo silny fentanyl.

REKLAMA

– W sytuacji, w której ktoś przesadzi, wpada w bezdech. Po 10-15 sekundach zatrzymuje się serce i mamy zgon – relacjonuje dr Gawlikowski.  – Głupi lek rozreklamowany lata temu jako lek krótko działający na problem z zaśnięciem. Jest na receptę. Ludzie, którzy trafiają do nas na detoks, zażywają opakowanie dziennie. Potrafią wziąć pożyczkę, żeby to kupić. Gdzieś go zdobywają. Mam na sali cztery respiratory, to jest taki poziom działań (zobacz też: VIDEO: Prezes Lubuskiej ORA opowiada o polipragmazji w akcji NFZ).

Z kolei psychiatra Zuzanna Karłowicz z Krakowskiego Centrum Terapii Uzależnień, często wizytująca seniorów, opowiada:

– Te osoby zaczynają eksperymentować. Łączą te leki, łączą je z alkoholem, zmieniają. Przeglądając apteczki, widzę po kilka rodzajów różnych leków nasennych, a pacjent nie potrafi powiedzieć, w jakim systemie ich używa. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja.

I dodaje:

– Nie mogą spać, biorą różnego rodzaju leki nasenne i część z tych objawów, które oni nazywają depresją czy nerwicą, to są po prostu objawy odstawienne. To bardzo częsty problem. Te osoby i ich rodziny często nie mają świadomości, że problem może leżeć zupełnie gdzie indziej.

REKLAMA
REKLAMA

Lekomania wśród seniorów

Proces odtruwania pacjentów z leków jest długi. Seniorzy rzadko też zgłaszają się do ośrodków psychoterapii.

Jak podkreśla wojewódzka konsultant ds. geriatrii dr Małgorzata Fedyk-Łukasik, odpowiedzialność za problem lekomanii wśród starszych pacjentów leży jednak nie tylko po ich stronie – należy tu też podkreślić rolę lekarzy oraz dziurawego systemu lecznictwa.

– Nie winiłabym rodzin pacjentów czy samych pacjentów, którzy są uzależnieni od tych leków, bo to jest nasza działka. To my powinniśmy zachować czujność, że może być taka sytuacja. Czy ja mam wgląd przy danym pacjencie, jakie on leki zażywa? Nie mam. Mam wgląd w mojej poradni i wtedy mogę sprawdzić, co koledzy zalecili pacjentowi. Ale jeśli pacjent jest w innej poradni, takiej możliwości nie mam. Gdyby była możliwość, że wszystkie recepty są do podglądu u danego pacjenta, to na pewno każdy z nas – lekarzy – inaczej by na to popatrzył – komentuje dr Fedyk Łukasik.

Dziesięć procent wszystkich przyjęć stanowi grupa głęboko uzależnionych – nierzadko chodzi o pacjentów w bardzo podeszłym wieku.

AM/radiokrakow.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA