Magazyn mgr.farm

Pielęgniarki będą przepisywać leki opioidowe?

7 grudnia 2018 12:11

Resort zdrowia przyznaje, że jest wiele do zrobienia w Polsce w kwestii leczenia przewlekłego bólu. Podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu, wiceminister Zbigniew Król zasugerował, że rozważane jest poszerzenie listy leków, jakie mogą przepisywać pielęgniarki, o najsilniejsze leki przeciwbólowe.

W kwestii leczenia bólu przewlekłego jest w Polsce jeszcze wiele do zrobienia. Czy rozwiązaniem sytuacji mogą być pielęgniarki? (fot. Shutterstock)

W czwartek 6 grudnia w Sejmie rozmawiano o leczeniu bólu przewlekłego. Do tablicy Ministerstwo Zdrowia wywołała posłanka Anna Czech. Poprosiła ona o wyjaśnienie czy resort analizuje sytuację pacjentów doświadczających dotkliwego przewlekłego bólu i jakie rozwiązania rozważa, aby im pomóc.

Odpowiedzi na to pytanie udzielił Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia – Zbigniew Król. Przyznał on, że wiele jest do zrobienia w tej kwestii, ale wiele zostało już zrobione.

Nie chcemy powtórki z USA

– Oczywiście ból jest jednym z tych podstawowych objawów choroby. Można powiedzieć, że przez lata, szczególnie ostatnie, był to temat taki trochę zapomniany. Szczególnie, jeśli chodzi o możliwości terapeutyczne – mówił Król. – Aczkolwiek przy okazji takiego elementu jak podnoszenie progu bólu poprzez stosowanie terapii musimy też uważać, aby nie przełamać pewnego rodzaju systemu uzależnienia.

Wiceminister stwierdził, że resort nie chciałby doprowadzić do takiej sytuacji jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie doszło do opioidowej epidemii (czytaj więcej: W pułapce opioidów)

– Słynne medialne interwencje organów ścigania w przypadku właśnie podawania leków, które z jednej strony wywołują uzależnienie, a z drugiej strony muszą być podawane w aż tak dużej dawce. Dotyczy to szczególnie leków, pochodnych morfiny. To jest ten obszar, o którym dyskutujemy – mówi Zbigniew Król.

Jednocześnie zapewnił, że resort wiele zrobił w przypadku opieki paliatywnej i możliwości refundacyjnych w zakresie podawania leków osobom w stanie terminalnym.

– Ta populacja, wydaje się, powinna być zabezpieczona, jeśli chodzi o finansowanie, o różnego rodzaju interwencje – zapewnił wiceminister zdrowia.

Przyznał jednak, że resort musi zdecydowanie wzmocnić to nad czym pracuje już od 1,5 roku.

– A chodzi o przygotowanie pewnego rodzaju schematu terapii, w zależności od jednostki chorobowej, dostępnej jak najszerszej grupie profesjonalistów medycznych w zakresie po prostu preskrypcji, organizowania, i to oprócz poradni leczenia bólu, których rzeczywiście, wydaje się, powinno być więcej w skali kraju – tłumaczył przedstawiciel resortu zdrowia.

Lepszy dostęp do leków „narkotycznych”

Zdaniem Zbigniewa Króla takie postępowanie powinno być refundowane, szczególnie w części konsultacyjnej. Na tym resort zdrowia chce się przy tym projekcie skoncentrować. Na kwalifikowaniu konkretnych leków dla konkretnych osób przy konkretnych chorobach, w przypadku których są stosowane również leki niebezpieczne (narkotyczne, opioidowe).

– Chodzi o to, żeby monitorować również tę terapię. W tym obszarze preskrypcji część z tych preparatów może być przepisywana przez pielęgniarki. W związku z tym ta część jest poszerzona. Natomiast nad dostępem do tych interwencyjnych terapii, przy których rzeczywiście jest i anestezjolog i lekarz, który się specjalizuje w terapiach przeciwbólowych, w określonych miejscach, jeszcze musimy popracować – mówił wiceminister zdrowia.

Podkreślił też, że co do stosowanych leków Farmakopea Polska nie odbiega w od farmakopei innych krajów europejskich.

– Myślę, że jest wiele więcej do zrobienia. Szczególnie w zakresie przekonywania lekarzy, ale generalnie profesjonalistów medycznych, o tym, że leki przeciwbólowe tej generacji nienarkotykowej. Powinny być stosowane zdecydowanie częściej i ból powinien być uśmierzany – mówił Zbigniew Król. – Myślę, że te nasze interwencje poprawiające świadomość, szczególnie w szpitalach, przynoszą taki efekt. Coraz rzadziej zdarza się, że pacjent po zabiegu nie jest długofalowo zabezpieczony określonym środkiem czy określonymi środkami przeciwbólowymi.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia zapewnił, że spotyka się w tym kontekście z profesjonalistami z anestezjologii i ortopedii. W rezultacie ma przekonanie, że ta metoda terapeutyczna dotarła do szpitali.

– Teraz musimy popracować nad tym, żeby ona była dostępna również w opiece ambulatoryjnej i w opiece podstawowej, a przede wszystkim – dostępna finansowo dla pacjentów – tłumaczył Zbigniew Król.

Źródło: ŁW/sejm.gov.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

12 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .
1) widzę te tłumy chętnych pielegniarek do wypisywania opioidów 2) nie wiem, czy to dobry pomysł, aby pielęgniarki wystawiały recepty na tego typu leki. Dotychczasowe uprawnienia do wystawiania przez nie recept to i tak dużo
Może i dużo, ale widziałaś kiedyś jakąkolwiek receptę wystawioną przez pielęgniarkę? ja nie widziałem, Ty pewnie też.. dlaczego? bo krzyczeć o podniesienie uprawnień jest łatwo, ale potem ktoś dochodzi do wniosku, że za taką odpowiedzialność nie ma kasy? skandal :D pielęgniarki i lekarze są siebie warci
Bez przesady, kilka recept pielęgniarskich już trafiło w moje ręce
U nas pojawiają się regularnie, zwłaszcza od jednej pielęgniarki.
rzadko ale trafiają się recepty pielęgniarskie
Kiedyś chyba było ich jakoś więcej. Teraz już nie pamietam kiedy ostatni raz taka realizowałam
Tu przyznam racje. W pewnym momenci było boom na te recepty, a terraz już dawno nie ujrzałam
na m-erati z pensją apteczną możesz sobie pozwolić w marzeniach. możesz całe życie odkładać i i tak cie nie będzie stać
U mnie się trafiała ale tylko na antykoncepcje ale i tego już nie ma :)
Ciekawe czemu tak są mało popularne, pielęgniarki się boja wystawiać czy o co chodzi?
Myślę że mają problem z realizacją, u mnie jeden pielęgniarz nigdzie nie mógł zrealizować recepty dla żony na antykoncepcje bo wszędzie sie czepiali.

Powiązane artykuły

OIA Warszawa: I Inauguracyjny rodzinny spływ kajakowy rzeką Wkrą od Jońca do Śniadówka OIA Warszawa: I Inauguracyjny rodzinny spływ kajakowy rzeką Wkrą od Jońca do Śniadówka

OIA w Warszawie zaprasza farmaceutów wraz z rodzinami na I Inauguracyjny rodzinny spływ kajakowy rze...

Ten wyrok to żaden przełom Ten wyrok to żaden przełom

Niektóre media informowały w ostatnich dniach, że czeka nas przełom. Mieliśmy się dowiedzieć, czy si...

Takiego zachowania izby aptekarskiej zupełnie nie rozumiem Takiego zachowania izby aptekarskiej zupełnie nie rozumiem

Jestem skonfundowany – Izba aptekarska zarabia pomagając w szukaniu techników farmaceutycznych do pr...