REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 28 października 2019, 09:53

Po Brexicie leki utkną na przejściach granicznych

Polski Instytut Ekonomiczny przygotował analizę dotyczącą konsekwencji Brexitu w kontekście rynku leków. Eksperci wskazują w nim, że w 2018 r. Wielka Brytania importowała z krajów UE leki o łącznej wartości 17,7 mld GBP. Opcja wyjścia bez umowy spowodowałaby w Wielkiej Brytanii przez pierwsze pół roku niedobór leków o łącznej wartości 1,8-2,7 mld GBP.

Pilna nowelizacja ustawy refundacyjnej jest konieczna zarówno w ocenie hurtowni farmaceutycznych, jak i aptek (fot. Shutterstock)
Polska w wypadku twardego brexitu byłaby narażona na niedobory o wartości 28-41 mln GBP (135-205 mln PLN) (fot. Shutterstock)

Autorzy opracowania Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że miesiąc temu brytyjską opinią publiczną wstrząsnęło opublikowanie tajnych dokumentów operacji „Yellowhammer”. Opisano w nich możliwe konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy. Jednym z głównych omawianych tam zagrożeń jest natychmiastowe przywrócenie unii celnej, co ograniczyłoby przepływ towarów przez kanał La Manche nawet o 40-60 proc. i stan ten utrzymywałby się przez 6 miesięcy (czytaj również: Elastyczny Brexit nadal przyczyną niepewności dla rynku farmaceutycznego).

REKLAMA

– Szczególną uwagę poświęcono lekom i wyrobom medycznym, których transport będzie dodatkowo utrudniony przez ścisłe przepisy (Good Distribution Practice), a do których zaliczają się na przykład górne ograniczenia czasu przewozu oraz konieczność transportu w określonych warunkach temperaturowych – czytamy w opracowaniu.

Zdaniem jego autorów przyjmując wspomniane wyżej oszacowanie natychmiastowego ograniczenia rozmiaru handlu o 40-60 proc., liniowy powrót do dzisiejszych wartości przez założone sześć miesięcy, a także biorąc pod uwagę, że w 2018 r. Wielka Brytania importowała z krajów UE leki o łącznej wartości 17,7 mld GBP oszacować można, że opcja wyjścia bez umowy spowodowałaby w Wielkiej Brytanii przez pierwsze pół roku niedobór leków o łącznej wartości 1,8-2,7 mld GBP (czytaj również: Brexit: Kwalifikacje farmaceuty nabyte w Wielkiej Brytanii nie będą uznawane w Polsce).

– Zarówno brytyjski rząd, jak i decydenci National Health Service od kilku miesięcy starają się ograniczyć to zagrożenie do minimum. Jeszcze w 2018 r. wystosowano prośbę do producentów o przygotowanie sześciotygodniowych rezerw wszystkich leków, które trafiają do Wielkiej Brytanii z UE. Poproszono ich również o zorganizowanie transportu lotniczego dla leków o krótkim okresie przydatności do użycia (np. radioizotopów) – czytamy w opracowaniu.

Brytyjscy aptekarze pełni obaw

W lutym 2019 r. wprowadzono protokoły, które dają farmaceutom możliwość zastępowania leków na receptę zamiennikami w przypadku poważnych niedoborów (bez konieczności konsultacji z lekarzem), a w kwietniu rozpisano rządowy przetarg na zapewnienie lotniczych dostaw leków w czasie 24 godzin w awaryjnych sytuacjach. Wreszcie, wielu producentów i importerów opracowało własne plany na wypadek „no-deal”, włączając w to dodatkowe rezerwy leków oraz zabezpieczenie alternatywnych kanałów dostaw (czytaj więcej: Brexit oznacza ograniczenia w dostępie do leków?).

REKLAMA
REKLAMA

– Brytyjskie środowisko aptekarzy pozostaje nieprzekonane i pełne niepewności. Badanie z października tego roku wskazało, że już teraz 63% proc. aptekarzy traci co najmniej godzinę dziennie na rozwiązywanie problemów związanych z niedoborem leków, a 83 proc. spodziewa się pogorszenia sytuacji w przypadku brexitu w wersji no-deal. Twardy brexit nie oznacza problemów dla rynku farmaceutyków tylko w Wielkiej Brytanii. Na niedobory narażone są również kraje europejskie – wskazują autorzy opracowania.

Zagrożenia dla pozostałych krajów

Zdaniem ekspertów przyjmując powyższe założenia oraz biorąc pod uwagę wartość importu leków ze Zjednoczonego Królestwa do pozostałych krajów UE równą 10,9 mld GBP, oszacować można, że opcja „no-deal” grozi Europie niedoborami leków na poziomie 1,1-1,6 mld GBP w półrocznej perspektywie. Dlatego też wiele europejskich firm, podobnie jak brytyjskich, zdecydowało się na powiększenie zapasów zagrożonych niedoborami leków, a rządy opracowały plany zastąpienia ich zamiennikami (czytaj więcej: Brytyjscy farmaceuci dostali instrukcje od rządu w sprawie braku leków).

– Problem dotyczy również Polski, która w 2018 r. importowała z Wielkiej Brytanii leki o wartości 275 mln GBP i w wypadku twardego brexitu byłaby narażona na niedobory o wartości 28-41 mln GBP (135-205 mln PLN) – czytamy w opracowaniu.

Według jego autorów problem niedoboru leków byłby dużo mniejszy, gdyby Zjednoczone Królestwo opuszczało UE na podstawie umowy. Dzięki konkretyzacji daty brexitu oraz dzięki okresowi przejściowemu zniknęłaby niepewność, która obecnie nie pozwala firmom farmaceutycznym, dostawcom, rządom i agencjom regulacyjnym na przygotowanie odpowiednich środków zapobiegawczych (czytaj więcej: Brytyjskie apteki będą dzielić się lekarstwami? Pomysł na brexit).

Źródło: ŁW/Polski Instytut Ekonomiczny

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA