Nie milkną głosy krytyki ze strony aptekarzy pod adresem Ministra Zdrowia, który dość niespodziewanie przeznaczył kilka milionów szczepionek przeciw grypie – z rezerw Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych – na bezpłatne szczepienia osób po 18. roku życia. Ta decyzja praktycznie zlikwidowała popyt na refundowane szczepionki z aptek. W rezultacie wiele z nich stanęło w obliczu prawdopodobnej utylizacji zgromadzonych szczepionek, których nikt nie będzie chciał już kupić (czytaj więcej: Bezpłatne szczepionki przeciw grypie to duży problem dla aptek).
– Widmo konieczności utylizacji szczepionek przeciwko grypie jest dla aptek trudną sytuacją, nie tylko ze względów finansowych. Aptekarze z myślą o oczekujących pacjentach dużo wysiłku włożyli w zakup lub przynajmniej zamówienie tych szczepionek. Należy pamiętać, że farmaceuci mocno włączyli się też w promocję szczepień ochronnych, w tym w proces wykonywania szczepień przeciwko COVID-19 – komentuje na łamach Gazeta.pl mgr farm. Olga Sierpniowska z GdziePoLek.pl.
Nawet 350 szczepionek w magazynie apteki
Serwis podzielił się swoimi danymi, dotyczącymi dostępności szczepionki VaxiGrip Tetra w zintegrowanych w nim aptekach. Okazuje się, że szczepionkę posiada około 75 procent z nich. Połowa ma ich co najmniej 8, a rekordzistka prawie 350. Średnio apteki mają 15 szczepionek w swoich magazynach.
– Biorąc pod uwagę cenę hurtową, w przypadku gdyby żadne nie zostały już sprzedane ani zwrócone, poniesione straty mogą sięgać nawet do 15 tys. zł w przypadku najlepiej zaopatrzonych placówek – wylicza Bartłomiej Owczarek, jeden z założycieli serwisu GdziePoLek.pl.
Jego zdaniem powodem wprowadzenia bezpłatnych szczepień dla wszystkich dorosłych, są spore zapasy szczepionek w magazynach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Z wcześniejszych deklaracji resortu zdrowia, może ich być nawet 4 mln. Przeznaczone one były na bezpłatne szczepienia dla medyków, nauczycieli, mundurowych i jeszcze kilku grup wymienionych w specjalnym rozporządzeniu, które obowiązywało od września (czytaj więcej: WAŻNE: Bezpłatne szczepienia przeciw grypie dla wszystkich pełnoletnich!).
– Program darmowych szczepionek przeciwko grypie dla wszystkich powyżej 18. roku życia wygląda na bieżącą reakcję na niskie wykorzystanie puli preparatu znajdującej się w dyspozycji Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Ich ilość jest znacznie większa w porównaniu do transzy przeznaczonej dla aptek – uważa Bartłomiej Owczarek.
Światełko w tunelu…
Aptekarze w mediach społecznościowych krytykują ministerstwo zdrowia za tę decyzję i wypominają bezczynność samorządowi aptekarskiemu. Póki co nie pozostaje im jednak nic innego, jak czekać. Hurtownie farmaceutyczne nie przyjmują bowiem zwrotów szczepionek. Część właścicieli aptek, swojej „nadziei” wypatruje w małej liczbie punktów szczepień oferujących bezpłatne szczepienia przeciw grypie. Aktualnie jest ich około 3000 (dla porównania punktów szczepień przeciw COVID-19 jest ponad 8000). Przyczyną takiej sytuacji jest m.in. niska wycena szczepienia przeciw grypie.
– Z naszych kontaktów wynika, że apteki przyjęły wyczekującą postawę, aby ocenić efekty programu. Na przykład to, czy w praktyce pacjenci będą w stanie łatwo znaleźć termin na szczepienie w wyznaczonych punktach. Jako jeden z powodów sceptycyzmu podawane jest niższe wynagrodzenie dla punktu szczepień za tę usługę (17,21 zł) w porównaniu do chociażby szczepień przeciwko COVID-19 (61,24 zł) – komentuje Owczarek.
To oznacza, że pacjentom w praktyce może być trudno znaleźć punkt szczepień, gdzie będą mogli zaszczepić się bezpłatnie i bez recepty. W takiej sytuacji mogą chcieć jednak zakupić szczepionkę w aptece – szczególnie, że w przypadku seniorów nadal będzie ona dla nich bezpłatna.
Źródło: ŁW/Gazeta.pl










