Wczoraj sejmowa Komisja Zdrowia rozpatrywała uchwałę Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz niektórych innych ustaw (DNUR). Senatorowie zgłosili do niej 12 poprawek, wśród których znalazły się zarówno zmiany merytoryczne, jak i redakcyjne. Posłowie zgodnie z rekomendacją Ministerstwa Zdrowia odrzucili wszystkie zmiany merytoryczne, pozytywnie odnosząc się jedynie do dwóch poprawek redakcyjnych.
W praktyce oznacza to, że Sejm prawdopodobnie przyjmie dużą nowelizację ustawy refundacyjnej, bez zmian proponowanych przez Senat. Znajdą się w niej więc tak kontrowersyjne przepisy jak refundacja leków OTC, zmiany w zasadach refundacji leków recepturowych czy przepisy o 10 hurtowniach.
Limity na surowce do receptury aptecznej
Przypomnijmy, że do nowelizacji ustawy refundacyjnej, w trakcie jej procedowania w Sejmie, Ministerstwo Zdrowia wprowadziło obszerną autopoprawkę. Jednym z jej najbardziej zaskakujących elementów były zmiany w zasadach refundacji receptury aptecznej. Resort wprowadził dwa rozwiązania, które miały ograniczyć wydatki NFZ na tego typu leki, ale też zlikwidować występujące na rynku patologie.
Po pierwsze we wspomnianej autopoprawce wprowadzono limity finansowania surowców, z których wykonywane są leki recepturowe. Zgodnie z ustawą taki limit ma być ustalony dla każdego surowca przez NFZ na poziomie 15 percentylu z rozkładu cen. Limity będą aktualizowane raz w roku.
Ich wprowadzenie oznacza jednak, że za leki recepturowe więcej zapłacą pacjenci. Do dotychczasowej opłaty ryczałtowej (18 zł) doliczona bowiem zostanie im różnica między ceną, za jaką apteka kupiła surowiec, a limitem jego finansowania.
Kaganiec marżowy
Drugim rozwiązaniem wprowadzonym ustawą jest tzw. kaganiec marżowy. Obecnie urzędowa marża na leku recepturowym, jaką może naliczyć apteka wynosi 25%. Liczona jest ona od ceny surowców wykorzystanych do jego wykonania i nie ma maksymalnej wartości.
Resort zdrowia wprowadził zmianę, która sprawia, że marża nadal będzie wynosić 25%, ale nie będzie mogła być wyższa niż koszt wykonania leku recepturowego przygotowywanego w warunkach aseptycznych, określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 6 ust. 10 ustawy o refundacji.
Od kilku tygodniu część środowiska farmaceutycznego alarmowała, że takie zmiany doprowadzą do nieopłacalności receptury aptecznej i jej upadku. Wskazywano również, że koszt zmiany poniosą pacjenci, dla których ceny leków recepturowych niepomiernie wzrosną.
10 hurtowni z lekami deficytowymi
Inny krytyczny zapis DNUR to wprowadzone znienacka rozwiązanie dotyczące „10 hurtowni”. Przepis ten mówi, że w przypadku leków zagrożonych brakiem dostępności na terytorium RP podmiot odpowiedzialny ma obowiązek dostarczać je „w równej części do co najmniej 10 przedsiębiorców prowadzących hurtownie farmaceutyczne”. Chodzi o hurtownie pełnoasortymentowe, które w mają największy udział obrotu z aptekami ogólnodostępnymi pod względem liczby transakcji. Wykaz takich hurtowni ma być co roku ustalany na podstawie danych ze ZSMOPL.
Wykaz wspomnianych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobów medycznych ma ustalać w drodze obwieszczenia Minister Zdrowia. Ma przy tym kierować się „potrzebą zapewnienia możliwie równomiernego zabezpieczenia pacjentów”.
Wspomniane przepisy wprowadzono do dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej, w trakcie jej procedowania w Sejmie. Próżno więc szukać uzasadnienia dla tych zmian czy oceny skutków regulacji (OSR). Spotkały się one z krytyką zarówno przedstawicieli hurtowni farmaceutycznych, jak i podmiotów odpowiedzialnych. Eksperci wskazują, że przyniosą one efekt odwrotny do zamierzonego. Senat wsłuchał się w te głosy i uchwalił usunięcie wspomnianych przepisów z ustawy. W najbliższych dniach posłowie zdecydują więc o ich dalszych losach.
DNUR i refundacja leków OTC
Kolejnym z zapisów DNUR, w ostatnich tygodniach krytykowany przez rynek farmaceutyczny, dotyczy refundacji leków OTC. Chodzi o leki, które obecnie lekarze bardzo często przepisują pacjentom na receptach (np. kwas acetylosalicylowy). Leki takie mają być obejmowane refundacją nawet bez wniosku producenta. Przeciwko takim zmianom protestowali zarówno przedstawiciele producentów, jak i pacjentów.
Dziesięć organizacji pacjentów w piśmie z 24 lipca br. skierowanym do Ministerstwa Zdrowia (w załączeniu) zaapelowało o dokonanie analiz finansowych tego rozwiązania.
– Kiedy staramy się zabiegać o zapewnienie zbieżności leczenia refundowanego z wytycznymi wynikającymi z aktualnej wiedzy medycznej, wielokrotnie spotykamy się z argumentami dotyczącymi braku odpowiedniego poziomu budżetu refundacyjnego. Z tego powodu decyzja o skierowaniu dziesiątek lub setek milionów złotych na finansowanie leków bez recepty wydaje nam się nieuzasadniona – napisały organizacje pacjentów.
Rozwiązaniom tym sprzeciwia się też Naczelna Rada Lekarska. W swoim stanowisku z 13 lipca br. stwierdza, że ograniczone środki NFZ wymagają wskazania priorytetów.
– W opinii Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej finansowanie ze środków publicznych leków OTC powinno nastąpić dopiero w sytuacji zapewnienia możliwie pełnego dostępu do leków wydawanych na receptę – czytamy w stanowisku.
©MGR.FARM










