REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 25 stycznia 2019, 07:30

Pracownik NFZ skazany za łapówkarstwo – wznowiono proces

Sąd Okręgowy w Kielcach wznowił proces apelacyjny byłego pracownika świętokrzyskiego oddziału NFZ, Zbigniewa K. Został on uznany winnym przyjęcia łapówek w kwocie ponad 160 000 zł. Sąd chce przesłuchać jeszcze kobietę, która wręczała oskarżonemu łapówki.

Sąd ocenił, że mężczyzna przyjął ponad 160 tys. zł łapówek - o około 20 tys. zł mniej, niż zarzucała prokuratura (fot. Shutterstock) korupcja w radzie aptekarskiej
Obrońca wskazywał m. in., że oskarżenie jest oparte jedynie na zeznaniach dwóch świadków – prowadzących apteki kobiet, które pomówiły Zbigniewa K. (fot. Shutterstock)

Zbigniew K. odpowiadał przed sądem za cztery przestępstwa korupcyjne. Oskarżony kierował działem kontroli aptek, recept i ordynacji lekarskiej w Świętokrzyskim Oddziale Wojewódzkim NFZ w Kielcach. Jak wyjaśniła prokuratura, uczynił on sobie z przyjmowania łapówek stałe źródło dochodu. Trwało to kilka lat (czytaj więcej: Łapówki od aptekarek były jego stałym źródłem dochodu).

REKLAMA

11 lat brania łapówek

Jak pokazało śledztwo, oskarżony przyjął pierwsze łapówki prawie 11 lat temu. Zaczęło się od tego, że przyjął od właścicielki kilku aptek w woj. świętokrzyskim 25 000 zł za pośrednictwo w pozytywnym rozstrzygnięciu przetargu na kontrakt związany z refundacją usług medycznych. W latach 2012-2013 urzędnik miał przyjąć pieniądze jeszcze pięciokrotnie za pośrednictwo w przyspieszeniu wypłat refundacji za leki i świadczenia medyczne.

Ponadto w latach 2009-2013 Zbigniew K. miał regularnie przyjmować określone kwoty za odstąpienie od kontroli aptek i punktów aptecznych. Łącznie śledczy zarzucili mu przyjęcie ponad 180 000 zł łapówek (czytaj więcej: Brał łapówki by nie kontrolować aptek).

Obrona odwołała się od wyroku

Proces Zbigniewa K. toczył się w Sądzie Rejonowym w Kielcach. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wyjaśniał, że wpłaty, jakie pojawiały się na jego bankowym koncie pochodziły m.in. z kredytu gotówkowego, oszczędności jego i żony, prezentów ślubnych, a także z funduszu socjalnego i kasy zapomogowo-pożyczkowej instytucji, w której pracował.

REKLAMA
REKLAMA

W czerwcu 2018 roku sąd I instancji skazał nieprawomocnie Zbigniewa K. na dwa lata więzienia. Orzekł również trzyletni zakaz pełnienia przez niego stanowisk w organach publicznych i samorządowych, związanych z kontrolowaniem i dysponowaniem środkami finansowymi. Sąd ocenił, że oskarżony przyjął ponad 160 000 zł łapówek, czyli o około 20 000 zł mniej niż zarzucała prokuratura. Wobec mężczyzny sąd zastosował także przepadek mienia, które miał pozyskać w ramach przestępstwa.

Od tego wyroku odwołała się obrona oskarżonego. Obrońca wskazywał m. in., że oskarżenie jest oparte jedynie na zeznaniach dwóch świadków – prowadzących apteki kobiet, które pomówiły Zbigniewa K. Prawnik zwrócił uwagę na sprzeczność w ich zeznaniach. Podniósł także, że sądowi I instancji nie udało się skorelować rzekomych korzyści majątkowych, jakie miał przyjmować urzędnik z terminami wypłat tych kwot, przez przekazujące je kobiety.

Źródło: IK/kielce.onet.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA