REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Prezes ZPP do farmaceuty: “Pana rola jest bardziej poślednia od Pani w monopolowym podającej gorzałę”

13 maja 2020 12:32

W środowisku farmaceutów burzę wywołała seria wpisów na Twitterze Cezarego Kaźmierczaka, prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Zrównał on farmaceutów do “Pani w monopolowym podającej gorzałę” twierdząc jednocześnie, że za kilka lat ich pracę będą wykonywać roboty. Członkiem ZPP jest Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET…

Cezary Kaźmierczak to prezes ZPP. Odznaczony przez Prezydenta Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski... (fot. Screen/Twitter)
Cezary Kaźmierczak to prezes ZPP. Odznaczony przez Prezydenta Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski... (fot. Screen/Twitter)

Komentarz na Twitterze pojawił się blisko dwa tygodnie temu. Ostatnio przypomniał go Marcin Wiśniewski, szef Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek.

– Opinie menagerów i lobbystów zagranicznych sieci aptecznych o farmaceutach. Łatwo sobie wyobrazić jak będą wyglądały apteki, kiedy sieci przejmą polski rynek, nadal bezkarnie omijając polskie prawo. Bazar, wyprzedaż i promo, z narażeniem zdrowia publicznego, zamiast opieki zdrowotnej – napisał Wiśniewski.

REKLAMA

REKLAMA

Przytoczył też komentarz Cezarego Kaźmierczaka – prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – z Twittera. Między oboma panami doszło do ostrej wymiany zdań pod koniec kwietnia. Kaźmierczak pozwolił sobie wtedy na serię kontrowersyjnych komentarzy, które zbulwersowały farmaceutów. Marcin Wiśniewski wskazywał w dyskusji, że większość krajów UE dla bezpieczeństwa publicznego zakazała budowania sieci aptek.

– Węgry, Łotwa, Estonia zakazały ich również, wywalając z rynku już działające sieci. Polska próbuje tą patologię ograniczyć i chwała politykom, którzy dostrzegają zagrożenia i je niwelują – pisał szef ZAPPA.

Ta wypowiedź spotkała się z atakiem przedstawicieli przedsiębiorców, powiązanych ze Związkiem Pracodawców Aptecznych PharmaNET – Roberta Gwiazdowskiego, Tomasza Wróblewskiego czy Cezarego Kaźmierczaka. Ten ostatni posunął się w swoich komentarzach odrobinę za daleko (czytaj również: ZPP i PharmaNET protestuje przeciw ‘aptece dla aptekarza’).


REKLAMA

– Pan nie robi z siebie większego pajaca niż Pan nim jest. Jakie “bezpieczeństwo publiczne”, jakie “patologie” może na kogokolwiek ściągnąć facet, co to wydaje (DOKŁADNIE: WYDAJE) lekarstwa, które przepisał lekarz??? Za kilka lat będzie to robiła jakaś prosta maszyna – napisał Kaźmierczak.

Chwilę później dopisał:

– Pan sobie nie podkręca loczka, bo Pana rola jest bardziej poślednia od Pani w monopolowym podającej gorzałę. Wydaje Pan co lekarz napisał, a an tu zgrywa jakieś demiurga od Bóg wie czego.



Wypowiedź spotkała się z oburzeniem farmaceutów

– Cóż za paradoks. Państwo wydaje ogromne pieniądze na wykształcenie farmaceutów, a z tego co Pan pisze wystarczyłoby przeszkolić z obsługi kasy fiskalnej oraz pokazać co gdzie leży. Mało tego, dodatkowo rozwiązał Pan problem braku farmaceutów. Geniusz – napisał farmaceuta Łukasz Pietrzak.

Dostaje Pan ode mnie medal z ziemniaka w kształcie rodzimego herbu łosia za totalny bełkot, rodem after party po wizycie u ww Grażynki w monopolowym… Powinien się Pan wstydzić takiego poziomu publicznej wypowiedzi – dno i wodorosty – napisała inna farmaceutka.

Panie Cezary, proszę się zdecydować. Albo mamy rolę uprzywilejowanej “kasty”, albo rolę podobna do Pani Grażynki z monopolowego. Po Pana postach wnioskuje, ze nie ma Pan pojęcia na czym polega niezależna praca Farmaceutów – dodała inna.

Źródło: KW/Twitter

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

26 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Nie ma się co obrażać na Pana Czarka , bo tak praca aptekarza jest odbierana dzisiaj społecznie i facet generalnie ma rację. Co kogo obchodzi, że ktoś skończył studia jak tylko wydaje towar co przepisał lekarz, a teraz to już nawet nie wie co sprzedaje bo pudełka mają plomby. I na proste pytanie klienta nie można udzielić odpowiedzi. Teksty, że aptekarze stoją na straży bezpieczeństwa lekowego państwa są po prostu smieszne.
No szkoda że w mojej aptece nie sprzedaję gorzały to bym miała większy utarg.Ale jakoś lekarze nie chcą przepisywać takiego super lekarstwa.Chyba są mało wykształceni.
Niektórzy zalecają, ale off label ;)
Tak się składa, że założyłem Twittera specjalnie na tę okazję kiedy była ta cała awantura, ale coś mnie odpędziło i w końcu się nie wypowiedziałem publicznie. Za to teraz się wypowiem bo uważam, że pewne fakty dotyczące tej dyskusji zostały tu pominięte. Jak już napisałem, śledziłem tę dyskusję i Pan Kaźmierczak napisał m.in (o czym tutaj oczywiście nie napisano) coś w stylu: "Farmaceuta w aptece po 5,5-letnich studiach powinien ordynować leki i kontrolować regularnie przy kolejnych wizytach pacjenta w aptece czy leki przynoszą efekty zamierzone czy nie. Należy dać im bardziej odpowiedzialne zadania, może wtedy poczują się spełnieni i przestaną wymyślać bzdury." Każdy farmaceuta, który ma choć trochę oleju w głowie i nie ma założonych klapek na oczy, chyba zgodzi się z powyższą wypowiedzią. Ta prawda o warunkach wykonywania zawodu w aptece jest na tyle bolesna, że wiele osób celowo ją omija i właśnie w celach rekompensaty wymyśla idiotyzmy typu zamknięcie kilku tysięcy aptek na stałe (a kto zatrudni te kilkanaście tysięcy osób, farmaceuci będą mieli gwarancję zatrudnienia za dobrą stawkę? bo na dzień dzisiejszy musi być TYLKO jeden w godzinach otwarcia apteki), które tylko dzielą środowisko już i tak podzielone do granic możliwości. Po prostu nie tędy droga. Dzisiejsze apteki, również te prywatne reprezentowane przez Pana Wiśniewskiego (pomijając kwestie, że te małe rzeczywiście mają pod górkę), ani takich usług nie oferują, a zatrudnieni w nich farmaceuci rzadko ordynują jakieś leki na receptę farmaceutyczną w myśl całkiem słusznej zasady: "nie płacą - nie robię". 25 lat ogromna większość aptek była w rękach farmaceutów, którzy nierzadko zasiadali też na izbowych stołkach. Apteka była wtedy najpewniejszym biznesem jaki mógł istnieć - Polska i Polacy byli biedni, a chorzy zawsze byli i będą, więc leki to złoty biznes był. Ówcześni właściciele aptek, czyli sami farmaceuci, przez te długie lata prosperity rynkowej nie zrobili absolutnie nic w kierunku rozwijania usług oferowanych w ich aptekach poza sprzedażą. Dopiero jak kasa zaczęła się nie zgadzać, to modna stała się gadka o OF, najlepiej refundowanej z budżetu, żeby pracownikowi płaciło państwo, tylko Boże broń, nie ja. O braku REALNEGO pożytku z farmaceutów zatrudnionych w aptekach świadczą kolejne karty wykładane na stół, takie jak brak jakiejkolwiek walki o pracownika i niskie wynagrodzenia, a także, co jest koronnym argumentem - fakt, że apteka w obecnym kształcie jest w stanie działać bez farmaceuty. Rok temu w 9 na 10 skontrolowanych aptek nie było magistra farmacji i o dziwo, nikomu nie stała się krzywda (z wyjątkiem jednej osoby z Jarocina, pojedynczy przypadek nie mający znaczenia statystycznego, za to medialnie był manną z nieba, która spadła wielkopolskim i lubuskim farmaceutom etatowcom). W punktach aptecznych nie ma farmaceuty? Istnieją, mają się dobrze. Kierownik apteki jest jedynie na papierze? Jak widać może być, niejedna apteka działa w ten sposób i nie ma zagrożenia bezpieczeństwa lekowego. Bo nikt się na to nie skarży. Polacy już się przyzwyczaili że leki silnie działające wypisuje lekarz i w razie czego to on idzie pod oskarżenie. A za leki bez recepty odpowiada sam pacjent. Brak odpowiedzialności = brak kompetencji = brak rozwoju = dziadowanie. Oczywiście wracając do Pana Kaźmierczaka, nie było to uprzejme z jego strony, ale on przede wszystkim obraził pracę, jaką farmaceuci wykonują w aptekach, a wszyscy wiemy że jest po prostu jak jeden wielki kabaret :) Na koniec dodam, że jestem wielkim orędownikiem zmian, ale beton jest twardy i każda warstwa tego muru była kładziona przez inną stronę.
@MG. Kiedy napisał tak, jak napisał "coś w stylu", który podałeś? Pytam, bo nie znalazłem. Za to znalazłem to: " Cezary Kaźmierczak @C_Kazmierczak Bezczelnośc kasty aptekarskiej jest identyczna jak bezczelnośc kasty prawniczej w latach 90. Chca żyć z zakazu konkurencji, kosztem klientów. 10:43 AM · 24 kwi 2020·Twitter Web App".
Panie Mariuszu, oczywiście, że znalazłem: Cezary Kaźmierczak @C_Kazmierczak · Feb 18 A propos pięknego zawodu farmaceuty. Potrzebny on do wydania leku który przepisał lekarz? To nawet ja zrobię a za chwile maszyna vendingowa na e zlecenie lekarza. Farmaceuta po studiach w aptece powinien zajmować się ordynowaniem leków -po badaniu wg sztuki - a nie ich podawaniem. Trzeba im znacznie zwiększyć uprawnienia. Może wtedy jak im się zwiększy tez odpowiedzialność to przestaną się zajmować i tworzyć głupstwa. To również są wypowiedzi Pana Kaźmierczaka. Oczywiście, tak jak napisałem, to nie znaczy że ZPP czy sieci, które reprezentują są kryształowe. Daleko im od tego. Ale samorząd też musi dostrzegać swoje błędy, których trochę się uzbierało i najbardziej ludzi młodych irytuje to, że izby wmawiają te błędy jako uzasadnione działania i niejako traktują je jako część zmian w branży. Wyżej napisałem o progach punktowych na studia. Tymczasem nie kto inny jak Pan Tomków, Pana kolega/znajomy z samorządu, lobbował za otwarciem kierunku w Opolu, o zgrozo na wydziale chemii (taki kierunek nie ma własnego wydziału, to nie jest skandal?). Może mi Pan wytłumaczy powody dla którego opolska OIA była tak przychylna produkcji dodatkowych magistrów farmacji, którzy bez zmian po prostu będą wyjeżdżać za granicę albo będą się przebranżawiać? Oboje wiemy, że gdy pracownika na wolnym rynku brakuje, to jego uposażenie jest wysokie, tymczasem izby ciągle powtarzają, że farmaceutów jest za mało, tylko że ich wynagrodzenia już tak wysokie nie są. Bardzo proszę mi wyjaśnić ten fenomen :)
@MG. Poniżej "Karol Karolski" sporo wytłumaczył. BTW, ilu magistrów opuściło mury uczelni w Opolu i jak to wpłynęło na dzisiejsze zarobki pozostałych? Zarówno na Opolszczyźnie jak i w innych częściach kraju? I dalej. Czym wytłumaczyć, że jeden jedyny mgr farm. w aptece godzi się na żenujące wynagrodzenie, od czci i wiary odsądza Izbę i "izbuchów " (dzień dobry!), a jednocześnie na forach internetowych narzeka, że Izba (!!!) mu nie załatwiła wyższej pensji? Ten sam mgr dyżuruje za psie pieniądze, ale chwali dyżury, bo dzięki nim sobie dorabia do niskiej pensji, na którą narzeka. Jak to jest, że ma najnowszego smartfona, jeździ na wakacje i kupuje kolejne ciuchy lub samochody (IMHO świetnie, że go stać), ale wydanie 25 zł na comiesięczne składki rzekomo doprowadza go na skraj bankructwa? Jak to jest, że największy hejt taki magister wylewa na ludzi, którzy dla niego bez wynagrodzenia poświęcają czas i energię? Jak to jest, że młody mgr narzeka w necie, ale nie potrafi napisać do Izby uwag i propozycji zmian, o wizycie w jej siedzibie nie wspominając? Sam bym poświęcił wieczór na takie spotkanie. Dlaczego nawet na Zjazd nie przyjedzie, skoro - przynajmniej w Kaliszu - organizujemy je w niedzielę, gdy większość ma wolne? A z innej beczki. Jak to jest, że oprócz skrytykowanych przedstawicieli Samorządu, na TT nie ma tych młodych, rzekomo aktywnych magistrów, by przeciwstawili się wszystkim tym, którzy choć nie są farmaceutami, próbują nam narzucić, co, jak, kiedy i w jakim zakresie powinniśmy robić? " Bardzo proszę mi wyjaśnić ten fenomen :)"
Panie Mariuszu, młody Magister nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek zjazdach, ponieważ przez 5,5 roku tych "elitarnych" studiów, każda próba posiadania własnego zdania kończyła się niejednokrotnie powtarzaniem przedmiotu i dużymi problemami. Poza tym, każdy "bardziej ogarnięty" opuścił szeregi farmaceutów na rzecz korporacji, wojska, lub poszedł w całkiem w innym kierunku tak jak ja. Pozostały dwie grupy ludzi: pierwsza, która nic nie robi i zgadza się na wszystko (trzeba pamiętać, że zdecydowana większość farmaceutów to kobiety, których mężowie dobrze zarabiają) oraz druga, która potrafi głównie narzekać jak jest beznadziejnie, a sama pracuje w aptece bez kierownika i czuje się lepsza od swoich kolegów po fachu bo zarabia parę groszy więcej
@KK. Nie tylko ja na studiach miałem i prezentowałem własne zdanie. Roku nie powtarzałem, więc nie zgadzam się z tak zachowawczym stwierdzeniem. Poza tym wierzę, że większość farmaceutów to kobiety, ale nie wierzę, że ich mężowie dobrze zarabiają. Choć przyznam, że w tej materii chciałbym się mylić. :-)
Panie Mariuszu, Pan studiował w troszkę innych czasach, osobiście polecam wysłuchania opinii tzw. milenialsów o tym, jak funkcjonuje dzisiaj wydział farmaceutyczny. Może o zarobkach mężów farmaceutek troszkę przesadziłem, ponieważ nie chciałem wchodzić w ciężkie tematy, oraz nikogo urazić, powiem tylko tyle, że ja jako mężczyzna nie zniósłbym świadomości, że kobieta mnie utrzymuje, po to abym mógł być poniżany przez od właściciela apteki po pacjenta i wmawiać sobie, że jestem elitą po ciężkich studiach zarabiając mniej niż sprzątaczka (uprzedzając Pana odpowiedź, proszę sobie zamówić sprzątanie i policzyć stawkę godzinową). Na zakończenie sprzedam Panu pomysł, który może zadziałać: utworzyć Bazę Danych godzin w których pracują farmaceuci i najpierw sprawdzić tych co nie chcą udzielić odpowiedzi, w drugim etapie tych co pracują podejrzanie wysoką liczbę godzin. Można by iść dalej, ale nie wiem czy izba posiada uprawnienia do sprawdzania dat realizacji recept przez konkretnego farmaceutę. Jak PWZ straci kilku, ich pech, mogli nie łamać prawa, ale reszta może się opamięta.
Panie Mariuszu, mam nadzieję, że te uwagi nie są kierowane bezpośrednio do mnie. Otóż zaskoczę Pana, ja nawet jeszcze nie mam PWZ, dlatego składek nie płacę ale pierwszą składkę zapłacę pewnie w czerwcu. I będę płacił z przyjemnością jeśli tylko samorząd będzie podejmował konkretne działania w celu poprawy sytuacji w branży. A otwieranie nowych wydziałów, do których wpuszcza się, nie boję się użyć tego słowa, przygłupów, nie zmieni tej sytuacji na lepsze. Murów opolskiej uczelni nikt jeszcze nie ukończył, ale za 6 lat ukończy i to na pewno nie poprawi sytuacji etatowego pracownika niebędącego kierownikiem, który po prostu nawet jak ma długi staż to nie ma obecnie żadnej karty przetargowej żeby pracodawca nie wymienił go na tańszy model gdy tylko ten zażąda podwyżki. Kolejna sprawa - dyżury. W mojej opinii dyżurowanie powinno akurat być dobrowolne, jeśli się opłaca to dyżuruję, jeśli się nie opłaca - nie dyżuruję i tak samo powinien sprawę rozwiązać pracownik, który na dyżur się decyduje bądź nie. W przeciwnym razie muszą być opłacane przez samorządy więc chyba się zgadzamy. Tu nie chodzi o to żeby izba załatwiła komuś wyższą pensję, tylko żeby postulowała za rozwiązaniami, które mogą urealnić przestrzeganie prawa farmaceutycznego.
Widzę kolego, że jeszcze jesteś świeży i masz nadzieję na lepsze jutro, też taki byłem i nie przejmuj się, wkrótce to minie. Jeżeli teraz kończysz te studia, nie wiem co kierowało Tobą w ich wyborze, ponieważ w 2014 Farmacja chyliła się już ku upadkowi. Odnośnie Opola, otrzymałeś typowe dla Farmaceuty wytłumaczenie, jeszcze nikt nie skończył studiów na tym wydziale, ale na rynku pracy nie widać zmian więc w czym problem? Ale nikt nie powinien mieszać farmaceutów, którzy na pamięć uczyli się wzorów substancji czynnych w określanie potencjalnych skutków ekonomicznych. Tak samo było z wpuszczeniem osób bez dyplomu do branży, potencjalny farmaceuta myślał, że świetnie idą nam apteki, zarabiamy kilkanaście średnich krajowych miesięcznie co nas czyni świetnymi przedsiębiorcami, ale nasze dzieci nie chcą się uczyć, więc wpuśćmy ludzi bez dyplomu do branży. Nikt nie zadał sobie pytania co będzie, jeśli ludzie bez wykształcenia medycznego zajmą się handlem lekami mając bagaż doświadczeń w ogólnie pojętym, agresywnym handlu. Pan Mariusz, jest świetnym Farmaceutą, posiada ogromną wiedzę, od lat prowadzi swoją aptekę w Pleszewie i jeszcze nie zbankrutował, z tego co wiem, jest bardzo lubiany i ceniony przez swoich pacjentów. W modelu niemieckim jest wręcz książkowym Magistrem Farmacji i opinia takiego człowieka jest bardzo ważna. Gdyby tylko tacy ludzie jak on zasiadali w Izbie Aptekarskiej od 30 lat, nie bylibyśmy dzisiaj porównywani do pani ze sklepu monopolowego. Jednak nasi starsi koledzy nie byli jak Pan Mariusz i uważali, że są cwani (byli pazerni i dużo zarabiali), bez zastanowienia umożliwiali łamanie istniejącego prawa (prawo antykoncentracyjne, magister na papierze) i robili wały na refundacji (nie wiem czy pamiętasz leki za grosz, i karty z punktami, które można było m. in. wymienić na patelnię), zamiast forsować zmiany w zawodzie, które nadadzą mu sens jak na zachodzie, gdzie albo mamy apteki prowadzone przez aptekarzy, albo duże uprawnienia magistrów. Teraz Panie Marku usiądź, twój zawód na chwilę obecną polega na dobrej znajomości magazynu i nieintuicyjnego oprogramowania aptecznego, ponieważ cała reszta to jest twój wymysł i zbędna praca. Zapytasz, a co z recepturą? Odpowiem, że w większości aptek bawią się w to technicy. I musisz uświadomić sobie, że biznesmen, który prowadzi apteki czy nawet twój pacjent, dobrze wie o tym, że apteka w obecnej formie to tylko sklep taki jak żabka, tylko, że z lekami. Bardzo chciałbym, żeby było inaczej, ale od etapu kształcenia, który jest wyjątkowo przestarzały i toporny, przez słabo uposażony Inspektorat Farmaceutyczny, po hurt, gdzie mamy monopol trzech hurtowni, wszędzie mamy patologię. Trzymaj się mocno Panie Magistrze, czeka Ciebie teraz dużo rozczarowań.
Farmaceutom się troszkę pomieszało w główkach. Bez przerwy od X czasu ta sama śpiewka czyli porównywanie się do lekarzy, prawników, pilotów czyli zawodów uważanych za elitarne i dobrze płatne. Nie wiem tylko skąd się bierze przekonanie o wyjątkowości farmacji i wyjątkowej trudności pracy w aptece? Sami nadmuchaliście balon, a teraz pretensje do całego świata,że nie podziela tej wizji. Aptekarze zachowują się jak dzieci, jak samochwały dąsające się na cały świat ,że nie dostrzega jakimi są wybrańcami. Tymczasem pora zejść na ziemie , im szybciej tym lepiej. Aptek jest jeszcze dużo, nie ma żadnego problemu z dostępnością do nich, to jest ten sam sektor jak żabka, taksówka czy kino. Nie podoba cie się w tym knie - za 500m masz inne. Nie chcesz jechać fiatem? Wsiadasz do audi. Nie podoba ci się dana apteka - za kawałek będzie następna. Na kim chcecie robić wrażenie o wyjątkowej randze zawodu? Poza wzajemnym kadzeniem sobie róznych typów czy to z izb czy kanapowych zrzeszeń, bądz wahabitów mających parcie na szkło i chcących wyrwać się z aptek to nitk kumaty się nie nabierze. Branża aptekarska stała się kanałem bez perspektyw.
Trzy lata temu poddałem się i opuściłem szeregi farmaceutów. Pamiętam te słowa moich kolegów z pracy, czy nie szkoda mi tych ciężkich studiów, przecież jest AdA , zaraz będzie nowa ustawa o zawodzie farmaceuty, wprowadzą opiekę farmaceutyczną, wszystko się zmieni. Ja w to nie wierzyłem, ponieważ do obecnego stanu doprowadziły tą branżę pochopne decyzje moich starszych kolegów, którzy uważali się za cwaniaków i „biznesmenów”, nie zdawali sobie oni jednak sprawy z tego, że to właśnie apteka jest najprostszym biznesem do prowadzenia, ponieważ za każdy błąd, każde uchybienie odpowiada prawnie pracownik apteki - Magister Farmacji. Mamy rok 2020, AdA pogrążyła resztę aptek rodzinnych, a handel aptekami kwitnie, Opieka Farmaceutyczna ogranicza się do płatnych kursów, za które naiwni płacą ciężkie pieniądze myśląc, że może to coś zmieni, a o ustawie o zawodzie farmaceuty słyszymy tyle co o Krzysztofie Łandzie na scenie politycznej. Nic się nie zmieniło, jest źle. Ale dlaczego? Przecież na aptekę przypada 1.78 farmaceuty zgodnie z prawem popytu i podaży taki magister powinien zarabiać nie wiadomo jakie pieniądze, brakuje spawaczy - ten zarabia 10k - 15k na rękę, na samozatrudnieniu w wykończeniówce średnia dniówka wynosi około 760 złotych (tak wyliczyłem przy budowie domu), nie chcę już wspominać o branży IT, gdzie obecnie pracuję i rok przed obrona dyplomu inżyniera zarabiam więcej niż statystyczny kierownik apteki. A więc gdzie leży problem? Mianowicie są nim sami farmaceuci, bo skąd się bierze kierownik w papierach apteki, która de facto funkcjonuje bez jego obecności, skąd się bierze w dokumentach apteki magister na zmianie w aptece gdzie spotkasz jedynie technika? Potraficie to wytłumaczyć? Niestety ktoś się musiał zgodzić na uczestniczenie w tym syfie, ktoś kto nawet nie sobie podciera dyplomem magistra cztery litery za marne grosze. Wystarczyłoby pracować zgodnie z prawem i zarobki poszybowałyby w górę, ale nieeee… lepiej się sprzedać za kilka srebrników. Może Farmacja jest trudna, ale z tego co widzę kończą ją głównie nieszanujący się ludzie pozbawieni zdolności logicznego myślenia.
Drogi kolego, aż założyłem konto by napisać ten post. Mógłbyś napisać pokrótce w jaki sposób przeszedłeś do IT? Ja od 2010r. próbuję z różnym skutkiem zakończyć turlanie dropsa po ekspedycji, jednak po 3 mniej lub bardziej udanych pomysłach nadal tkwię w tym kingsajzie. Do hurtu się nie dostałem, w badaniach klinicznych nie awansowałem a dochód pasywny jest za mały by na nim polegać. Programować ani spawać nie potrafię :-( Możesz tutaj lub na eagle15@wp.pl. Pozdrawiam
Ta wypowiedź jest materialnym dowodem na to, że osoby spoza zawodu powinny być trzymane z dala od prowadzenia aptek i obrotu lekami. Dodam, że chyba już tylko w Polsce takie prostaki są prezesami teoretycznie poważnych organizacji. Czy ZPiP odwoła tego prezesa?
Oczywiście potrzebujemy też ustawy, który sprecyzuje rolę farmaceuty. Przede wszystkim farmaceuta jako kierownik apteki lub zastępca kierownika apteki, który musi być obecny w aptece w godzinach jej czynności, jest odpowiedzialny za jakość leków oraz powinien być odpowiedzialny za skuteczność bezpieczeństwo farmakoterapii. W aptece jakość leku jest gwarantowana poprzez nadzór nad tym, żeby leki były zakupowane od uprawnionych hurtowni, oraz żeby leki były prawidłowo przyjmowane do apteki, przechowywane, utylizowane, sporządzane i wydawane. Farmaceuta ma PWZ, którym gwarantuje, że przedsiębiorca przestrzega prawa, np. że nie sprzedaje leków kupionych na bazarze. Farmaceuta nie może zasłaniać się w takiej sytuacji niewiedzą, bo jest wykształcony w tym kierunku. Może też stracić PWZ. Uważam, że podpis farmaceuty obecnego w aptece powinien znajdować się na każdym dokumencie zakupu, przyjęcia, utylizacji, sporządzenia i wydania leku. Brak tego podpisu oznacza po prostu, że proces odbył się bez nadzoru osoby odpowiedzialnej. Należy też rozwinąć rolę farmaceuty jako zawodu medycznego. Przede wszystkim wydanie leku nie jest tylko czynnością administracyjną, ale też fachową. Osoba wydająca ma etyczny obowiązek upewnienia się, czy odbiorca leku i pacjent ma wystarczające informacje o leku, żeby jego stosowanie było skuteczne i bezpieczne. Osoba wydająca lek powinna też upewnić się, czy na podstawie posiadanych danych o pacjencie nie ma innych powodów, żeby podejrzewać, że działanie lub stosowanie leku będzie nieprawidłowe, a jeśli ma - farmaceuta powinien je rozpatrzyć. Farmaceuci w drodze kursów certyfikacyjnych powinni zyskiwać coraz więcej możliwości pomocy pacjentom. Na świecie farmaceuci oferują refundowane konsultacje dotyczące leków zleconych przez lekarzy (w celu poprawy compliance pacjenta), konsultacje w samoleczeniu (w tym często badanie pacjenta, wystawienie recepty i podanie leku), konsultacje okresowe w celu wystawienia recepty do kontynuacji leczenia chorób przewlekłych (opieka farmaceutyczna), refundowane recepty w nagłych przypadkach itd. Na razie w Polsce pacjentów próbuje się pozbawić resztek usług farmaceutycznych.
Niestety farmaceuci sami zapracowali na taki wizerunek przypomnę: -kto wprowadził leki za grosz -kto uczestniczył w programach lojalnościowych -kto brał rabaty pod stołem to nie wszystko ale tak było jaki szacunek chcemy mieć gdy sami szmacimy zawód Dziś izba powinna być czymś w rodzaju związku zawodowego bo ilośc aptekarzy sieciowych ciągle wzrasta,a nie tylko dbać o interesy prywaciarzy.
@MW. Leki za grosz są pomysłem niefarmaceuty zatrudnionego w pewnej agresywnej sieci aptek spoza Polski. Maleńki kraj pochodzenia. Rabaty pod stołem? Co i kogo masz na myśli? Jeśli piszesz "szmacimy", również wpisujesz się na tę listę. Po co? I dlaczego Izba, której cele działania są określone ustawą, miałaby być "czymś w rodzaju związku zawodowego"? Zrozum, proszę, że także taka zmiana wymagałaby zmiany ustawy, do czego nie ma woli politycznej, ale i wewnętrznej. Wyobraź sobie chichot polityków, gdy przedstawiciele Izby przyszli do nich z Twoją wewnętrznie sprzeczną propozycją. Ustawa daje ramy, w obrębie których możemy się poruszać. Podobnie ze składkami. Musimy je płacić, bo tak mówi ustawa, a nie widzimisię prezesa lub skarbnika. Co więcej, jedynie w tej materii daje Izbie obowiązek ich ściągania, do egzekucji komorniczej włącznie. Ustawa jest krótka. Przeczytaj, a wiele się rozjaśni.
No tak... Składki są niepodważalne, bo reguluje je ustawa. Ale jak inna ustawa mówi o obowiązkowych dyżurach aptek to jest be i trzeba ją natychmiast zmienić.
Skoro i składki i dyżury są ustawowo obligatoryjne, to proponuję finansować dyżury ze składek. W ten sposób pieniądze, wydane na izbę z portfela magistra, wrócą do niego w postaci zapłaty za dyżur nocny w aptece.
Haha dokładnie. Pleszewski Falandysz stale na propsie.
Moralność Kalego. Typowe u Izbecji. Niech lepiej ogarna karty chipy i naprawde wezma sie za przestrzeganie obecnosci mgr farm. na zmianie to sytuacja u zaladowników sie nieco poprawi.
@HT. "Żaden przepis analizowanej ustawy nie stanowi bowiem wprost o obowiązku stosowania się aptek do ustalonego dla nich rozkładu pracy, ani też nie przewiduje sankcji z tego tytułu". Ech, domorośli znawcy...
Lepiej :) Napisał, że rok przed obroną dyplomu zarabia więcej niż kiero apteki. Mogę to potwierdzić - mnie o dyplom w IT w ogóle nikt nie pytał. I zobacz - bez Izb Informatycznych, bez PWZ, bez Ustawy o Zawodzie Informatyka, bez Prawa Informatycznego, bez Inspekcji Informatycznej, bez składek, bez obowiązku szkoleń ciągłych - a jaka fajna i dobrze płatna robota.
Izba jest do reprezentowania pozytywnego wizerunku farmaceuty, tego typu kolesi należy rugować z dostępu do zawodu a takie poglądy wypalac gorącym żelazem

Szanowni Państwo,

Farmacja.net sp. z o. o. przetwarza Twoje dane osobowe zbierane w Internecie, w tym informacje zapisywane w plikach cookies, w celu personalizacji treści oraz reklamy, udostępniania funkcji mediów społecznościowych oraz analizowania ruchu w Internecie.

Kliknij “Zatwierdź i przejdź do serwisu”, aby wyrazić zgodę na korzystanie z technologii takich jak cookies i na przetwarzanie przez farmacja.net sp. z o .o. , Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zbieranych w Internecie, takich jak adresy IP i identyfikatory plików cookie, w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, szczegółowo opisanych w ustawieniach zaawansowanych.

Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w ustawieniach zaawansowanych.

Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. W polityce prywatności znajdziesz informacje jak zakomunikować nam Twoją wolę skorzystania z tych praw.

Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

LiveChat, Inc. – usługa Pharm:assistant

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz