REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 18 stycznia 2021, 10:49

Producent zmniejsza dostawy szczepionek, a szósta dawka nie jest już „bonusem”

„Dzisiaj, po 4 tyg oczekiwania miałem zostać zaszczepiony przeciwko COVID-19. Niestety, szczepienie odwołano i nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, kiedy się go doczekam. Bałaganu, ciąg dalszy…” – pisze na Twitterze jeden z farmaceutów. Zmniejszenie dostaw szczepionki firm Pfizer/BioNTech spowodowało od poniedziałku zamieszanie ze szczepieniami…

Najwyższa Izba Kontroli stawia poważne zarzuty pod adresem GIF w zakresie nadzoru nad szczepionkami przeciw COVID-19 (fot. Shutterstock)
Ograniczenia dostaw i zmiana sposobu liczenia dawek pozyskiwanych z 1 fioki, zaburzyły harmonogram szczepień (fot. Shutterstock)

Pod koniec ubiegłego tygodnia firmy Pfizer/BioNTech poinformowały o chwilowym ograniczeniu o połowę dostaw szczepionki Comirnaty. Przez najbliższe 2-3 tygodnie do Polski będą trafiać mniejsze niż do tej pory zakładano ilości leku. Ta decyzja zaburzyła dotychczasowy harmonogram szczepień w ramach Narodowego Programu Szczepień. Rząd wstrzymał zaplanowane na ten tydzień pierwsze podanie szczepionki w grupie „0”.

REKLAMA

– Dzisiaj, po 4 tygodniach oczekiwania miałem zostać zaszczepiony przeciwko COVID-19. Niestety, szczepienie odwołano i nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, kiedy się go doczekam. Bałaganu, ciąg dalszy… – napisał na Twitterze farmaceuta, Maciej Birecki pytają Ministra Zdrowia o konkrety.



Nie on jeden w poniedziałek spotkał się z informacją o odwołaniu zaplanowanego szczepienia. Przez weekend o anulowaniu lub przesunięciu terminów informowali rzecznicy wojewódzkich oddziałów NFZ lub szpitali węzłowych. Do kiedy? Na razie nie wiadomo. Zgłoszeni do szczepień mają czekać na kontakt.

REKLAMA
REKLAMA

Z wyjaśnień producenta szczepionki wynika, że powodem ograniczeń dostaw są prace związane ze zwiększeniem mocy produkcyjnych. Chodzi o prace w belgijskim zakładzie produkcyjnym w Puurs. Firmy Pfizer/BioNTech deklarują, że 25 stycznia uda się powrócić do pierwotnego harmonogramu dostaw na rynek europejski. Natomiast oczekiwane zwiększenie produkcji ma nastąpić wraz z dostawami realizowanymi od 15 lutego.

Szósta dawka nie jest już „bonusem”

Tymczasem jak donosi dzisiejsza Gazeta Prawna, powrót do dotychczasowego harmonogramu dostaw szczepionki, wcale nie musi oznaczać powrotu dotychczasowego harmonogramu szczepień. A to prawdopodobnie przez zmianę przez EMA dokumentacji szczepionki Comirnaty w zakresie liczby dawek pozyskiwanych z jednej fiolki. Początkowo producent zadeklarował, że można z niej wykonać 5 szczepień. W praktyce okazało się, że możliwe jest pozyskanie z niej nawet 6 dawek. Większość krajów dopuściła więc taką możliwość, zyskując 20% dawek z dotychczasowych dostaw (czytaj również: Rekomendacja Ministerstwa pozwoli zwiększyć wydajność szczepionki Comirnaty o 20%! ).

Ostatecznie dane w tym zakresie w dokumentacji szczepionki zmieniła też Europejska Agencja Leków. Efekt tego jest taki, że producent zaczął przesyłać mniej fiolek szczepionki, ponieważ 6 dawkę – do tej pory „bonusową” – zaczęto liczyć jako zakontraktowaną.

– Dotąd 300 tys. dawek oznaczało ich w praktyce 360 tys. Na razie konkretnych deklaracji dotyczących liczb nie ma. Jednak jednoczesne ścięcie dostaw o 40 proc. plus sześć dawek z fiolki oznacza, że dotrze do nas 180 tys. dawek, a nie 240 tys. – informuje Gazeta Prawna.

Źródło: ŁW/Gazeta Prawna

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA