REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 31 stycznia 2019, 12:19

Prokuratura bada związek pomyłki w aptece ze śmiercią kobiety

Jak do tej pory przesłuchano osoby zatrudnione w aptece i zgromadzono dokumentację dotyczącą całości funkcjonowania apteki, w której doszło do wydania niewłaściwej dawki morfiny. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim poinformowała też, że na wstępnym etapie jest drugie śledztwo w tej sprawie…

Nowe lekarstwo będzie przeznaczone dla kobiet ze złamaniem osteoporotycznym (fot. Shutterstock)
Pierwsze postępowanie dotyczy pomyłki w wydaniu leku w aptece. Drugie zostało wszczęte z urzędu w związku ze zgonem kobiety, która przyjmowała lek (fot. Shutterstock)

Prokuratura prowadzi obecnie dwa postępowania dotyczące pomyłki, do jakiej doszło w listopadzie w jednej z Jarocińskich aptek (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…). O sprawie poinformował śledczych Wielkopolski Wojewódzkim Inspektor Farmaceutyczny. Najpierw badano jedynie wątek wydania niewłaściwego leku przez osobę nieuprawnioną. Aktualnie prokuratura wyjaśnia też m.in., czy zgon klientki apteki mógł być następstwem fatalnej pomyłki.

REKLAMA

– Pierwsze postępowanie, wszczęte na wniosek inspektora farmaceutycznego, dotyczy wydania leku zawierającego w swoim składzie środek odurzający przez osobę nie posiadającą stosownych uprawnień zawodowych. W ramach tego postępowania przesłuchano osoby zatrudnione w aptece i zgromadzono dokumentację dotyczącą całości funkcjonowania apteki, która jest apteką sieciową. W ramach drugiego postępowania, które zostało wszczęte z urzędu w związku ze zgonem kobiety, przesłuchano członków rodziny oraz zabezpieczono dokumentację medyczną. Postępowanie jest na wstępnym etapie – informuje Maciej Meler, rzecznik prasowy  Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Kobieta chorowała na raka. Z dotychczasowych ustaleń Wielkopolskiego Inspektora Farmaceutycznego wynika, że w aptece wydano jej morfinę w niewłaściwej, dziesięciokrotnie większej dawce. Co więcej, zrobiła to osoba będąca technikiem farmaceutycznym, podczas gdy może to zrobić tylko magister farmacji. Trzy dni później pacjentka zmarła. Z początku rodzina nie wiedziała o pomyłce, dlatego nie kojarzyła jej zgonu z zażyciem leku.

Źródło: ŁW/Fakty Kaliskie

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA