Co roku, wieluńska Rada Powiatu, za pośrednictwem uchwały, przyjmuje rozkład pracy aptek. Zgodnie z nim, w godzinach nocnych zawsze powinna być czynna jedna apteka – niestety, właściciele placówek do tego planu się nie stosują. Argumentują, że jest to dla nich nieopłacalne, oraz że nie posiadają wystarczającej ilości personelu, by takie dyżury obsadzić.
– Niestety nie ma żadnej bezpośredniej możliwości, żeby przestrzeganie tych dyżurów egzekwować czy karać osoby, które nie stosują się do tych dyżurów – komentuje wicestarosta wieluński, Krzysztof Dziuba.
Jak podkreśla Dziuba, w tym roku rzeczywiście zdarza się, że właściciele nie otwierają aptek wtedy, kiedy powinni. W ten sposób, mają oni nie szanować aktu prawa miejscowego, jaki stanowi uchwała Rady Powiatu (czytaj również: Łowicz bez apteki dyżurującej).
– Wówczas my taką informację przekazujemy do służb farmaceutycznych, które mają odpowiednie narzędzia, żeby wyegzekwować od aptek przestrzeganie ustalonych przez nas dyżurów. Sami staramy się wykonywać wyrywkowe kontrole otwarcia aptek w godzinach wieczornych, nocnych – relacjonuje dalej Dziuba.
Wicestarosta zwrócił się również z prośbą do słuchaczy Radia Ziemi Wieluńskiej, by ci, w przypadku, gdy zauważą, że apteka, która powinna pełnić dyżur, tego nie robi, zgłaszali takie sytuacje do Wydziału Zdrowia Starostwa Powiatowego, które z kolei przekaże informację do odpowiednich organów.
– Oczywiście w przypadku zagrożenia życia trzeba kierować się do szpitala, na Szpitalny Oddział Ratunkowy lub do nocnej pomocy lekarskiej, gdzie zostaną podjęte działania ratujące życie – dodaje Dziuba.










