Ludzie o niezdrowym trybie życia częściej reagowali na reklamę leków na receptę – tak dowodzą badania wykonane w Nowej Zelandii. Ankieta przeprowadzona wśród 2057 dorosłych wykazała, że osoby charakteryzujące się: mniejszą aktywnością fizyczną, wyższym poziomem spożycia alkoholu, niezdrowymi nawykami żywieniowymi i zażywaniem narkotyków, częściej odpowiadały na reklamę leków na receptę.
Nowa Zelandia wraz ze Stanami Zjednoczonymi, należą do krajów, które zezwalają na bezpośrednią, skierowaną do konsumenta reklamę leków na receptę. Nie są one poddawane niezależnym ocenom pod względem jakości oświadczeń naukowych, chyba że ktoś złoży skargę (czytaj więcej: Farmaceuci i lekarze nie będą występować w reklamach suplementów diety?).
Autorzy badania przyjrzeli się, w jakim stopniu reklamy wpływają na zachowania pacjentów. Zbadano częstość proszenia lekarza o przepisanie leków na receptę, a także szukanie u lekarzy, farmaceutów oraz w internecie dodatkowych informacji na ich temat.
Starsi pacjenci, osoby o wyższym spożyciu narkotyków i mający mniej zdrowe nawyki żywieniowe, częściej prosili farmaceutę o więcej informacji na temat konkretnych leków. Autorzy badań wezwali do podjęcia działań, takich jak wprowadzenie reklam dotyczących zdrowego trybu życia zamiast tych promujących leczenie dolegliwości wynikających ze złych nawyków (czytaj więcej: Chcą ostrzeżenia w reklamach leków w języku migowym. A jak jest obecnie?).
– Wzywamy przemysł farmaceutyczny do podkreślania zachowań związanych ze zdrowym stylem życia jako alternatywa dla przyjmowania leków, stosowanych w określonych przypadkach. Firmy farmaceutyczne nie powinny celować w osoby potencjalnie narażone na przyjmowanie określonych leków – stwierdzili naukowcy.
– Mamy nadzieję, że to potężne medium może zostać wykorzystane do poprawy dobrobytu społeczeństwa – podsumowali autorzy. Badanie zostało opublikowane w „Australian and New Zealand Journal of Public Health”.
Źródło: KB/AJP










