Skarga dotyczyła reklamy telewizyjnej, w której kobieta prowadzi wielki samochód ciężarowy i skarży się na ból. W rezultacie zażywa lek Ketonal Activ, który jej pomaga. Następnie wsiada na motocykl.
Skarżący – podpisujący się jako „mgr inż mechanik – konstruktor samochodów / akcydentolog” wskazał, że ulotka dołączona do opakowania leku zawiera informację: „Prowadzenie pojazdów i obsługiwanie maszyn: Ketonal Active może wywołać́ u niektórych pacjentów zawroty głowy, senność́, zaburzenia widzenia i drgawki. W razie wystąpienia opisanych objawów, nie należy prowadzić́ pojazdów ani obsługiwać́ maszyn.”
– Jednym słowem, poza alkoholem i narkotykami, możemy spotkać́ na drodze kierowcę̨ TIRa, który po raz pierwszy zażył reklamowane lekarstwo bez recepty i u którego właśnie zaczynają̨ się̨ po raz pierwszy podane wyżej objawy (czyli zawroty głowy, senność́, zaburzenia widzenia i drgawki). Zgodnie z ulotką, w razie wystąpienia opisanych objawów, nie należy już̇ więcej prowadzić́ pojazdów ani obsługiwać́ maszyn, jeżeli będziemy nadal zażywać́ to lekarstwo – napisał skarżący.
Jego zdaniem w reklamie był brak ostrzeżenia przed „śmiertelnym zagrożeniem dla kierowcy i całego otoczenia na drodze” jakie stanowi pierwsze pojawienie się̨ u niektórych osób cytowanych objawów.
Odpowiedź producenta
Firma Sandoz odpowiadając na skargę wniosła o uznanie jej za bezzasadną w świetle faktu, iż w jego ocenie kwestionowana reklama nie przedstawia kierowcy TIR-a , który zażywa reklamowany lek.
– Reklama pokazuje kobietę̨, która, jak wskazuje treść Reklamy, ”ma przy sobie Ketonal Active”. Według Skarżonego, warstwa wizualna nie wskazuje w żadnym z ujęć przyjęcia produktu leczniczego. Nie można interpretować reklamy z wyłączeniem jej ścieżki dźwiękowej, a ta także jednoznacznie wskazuje jedynie na posiadanie leku „przy sobie”: „ból nie może mnie rozpraszać́, dlatego zawsze mam przy sobie Ketonal Active” – czytamy w treści decyzji KER.
Firma wskazała, iż tworząc reklamy produktu leczniczego Ketonal Active dokonała doboru postaci do tych reklam w taki sposób, by pokazać w nich silnych bohaterów – postaci kobiece (tatuażystka, kierowca ciężarówki) i męskie (sędzia bokserski), które są wyraziste, mocne, zdecydowane i odważne. Osoby te wykonują̨ rożne zadania, które jednoznacznie wskazują na ich charakter, w taki sposób, jak jest to możliwe w 30-sekundowej reklamie (czytaj również: Czy ketoprofen bez recepty stanowi zagrożenie?).
– Należy podkreślić, że reklama kładzie nacisk właśnie na postać kobiety, a nie wykonywanej przez nią czynności. Pokazując jej zdecydowany charakter i odwagę (taką trzeba mieć, by prowadzić ciężarówkę, czy być tatuażystką – postacią z poprzedniej reklamy leku), Skarżony podkreślił iż bardzo ważna dla takich osób jest możliwość skorzystania ze sprawdzonego produktu leczniczego, o długiej historii działania, który jest znany od dawna. W ocenie Skarżonego, w żadnym momencie kwestionowanej reklamy nie sugeruje on, że kobieta-bohaterka reklamy zażyła przedmiotowy produkt leczniczy. Opakowanie produktu jest jedynie „przy niej”, dodając jej jeszcze więcej pewności w codziennej pracy. Skarżony wskazał, iż podobnie jak w przypadku wielu osób, które chcą̨ być niezawodne, bohaterka reklamy potrzebuje pewności, że jej ból nie zaskoczy i nie przeszkodzi w wykonywaniu zadań – dlatego posiada produkt leczniczy „przy sobie” – czytamy.
Bohaterka nie zażyła leku…
Sandoz wskazał, iż żadnym z ujęć opiniowanej reklamy nie sugeruje się zażycia leku podczas jazdy. W ocenie firmy pokazana kobieta, kierowca ciężarówki, wykonuje pracę zawodową. W takiej sytuacji oczywistym jest, że w przypadku dokuczliwego bólu pracownik ma prawo, jak nie obowiązek, powstrzymać się̨ od wykonywania pracy. W przypadku bowiem, gdy stan psychofizyczny pracownika nie zapewnia bezpiecznego wykonywania pracy i stwarza zagrożenie dla innych osób, pracownik, zgodnie z art. 210 § 4 kodeksu pracy, ma prawo powstrzymać się̨ od wykonywania pracy wymagającej szczególnej sprawności psychofizycznej.
– Skarżony podkreślił, iż kwestionowana reklama pozostaje zgodna z obowiązującymi przepisami prawa i zawiera ostrzeżenia przewidziane prawem. Dodatkowo, jak wskazał Skarżony, produkt leczniczy, którego dotyczy nie należy do leków, które wykluczają możliwość kierowania pojazdami – czytamy.
Zespół Orzekający KER uznał nie dopatrzył się w reklamie naruszeń norm Kodeksu Etyki Reklamy. W jego ocenie reklamodawca w sposób właściwy skorzystał ze skrótowej formy jaką jest reklama telewizyjna, jednocześnie przestrzegając obowiązujących go przepisów prawa odnoszących się do reklam produktów leczniczych. Konsument może się z informacją o skutkach ubocznych zapoznać, ponadto, jest zachęcany do konsultacji z lekarzem lub farmaceutą.
Źródło: ŁW/KER










