RPA to jeden z pierwszych krajów, w którym stwierdzono przypadki zakażenia odmianą Omikron. Tymczasem, tamtejsze władze miały właśnie oznajmić, że udało się powstrzymać czwartą falę pandemii. Powodowana przez wariant Omikron, fala ta miała być rzeczywiście ogromna – jednak równie szybko opadła. Ponadto, jak opisuje New York Times, nawet w szczytowym momencie zachorowań, nie wzrosła w znaczny sposób liczba osób hospitalizowanych ani zgonów.
– Prędkość, z jaką czwarta fala napędzana przez Omikron wzrosła, osiągnęła szczyt, a następnie spadła, była oszałamiająca – relacjonował Fareed Abdullah z South African Medical Research Council, o czym czytamy na portalu onet.pl. – Osiągnęliśmy szczyt zakażeń w ciągu czterech tygodni. W ciągu kolejnych dwóch nastąpił jednak gwałtowny spadek. To bardziej przypominało powódź niż falę.
Ekspert podkreślił też znaczenie faktu, że w całym tym okresie, wzrost liczby przypadków zgonów miał być bardzo niewielki, a w ubiegłym tygodniu nawet „marginalny”.
W RPA, jeszcze w połowie obecnego miesiąca, liczba nowych zakażeń wynosiła blisko 30 tys. – dziś zgłaszanych jest natomiast ok. 20-22 tys. nowych przypadków.
W kraju zaczyna się więc powolne luzowanie panujących restrykcji. Wczoraj, rząd w Pretorii miał zadecydować o zawieszeniu godziny policyjnej od północy do godziny czwartej. W dalszym ciągu, obowiązuje jednak noszenie maseczek, również na zewnątrz (zobacz też: W Paryżu maseczki obowiązkowe również na zewnątrz).
Co na to eksperci
Informacje z RPA podzieliły naukowców na świecie. Część uważa, że zaobserwowany spadek infekcji, może być efektem mniejszej ilości testów przeprowadzonych tam w okresie świątecznym.
Z drugiej jednak strony, takie stanowisko nie wyjaśnia, czemu wzrostowi zachorowań nie towarzyszył także wzrost zgonów oraz hospitalizacji. Naukowcy zdają się więc coraz częściej przychylać do tezy, że wariant Omikron jest rzeczywiście znacznie bardziej zakaźny od wcześniejszych mutacji, ale jednocześnie mniej zjadliwy w porównaniu np. z odmianą Delta. Dowodzić tego mają rezultaty prac badawczych prowadzonych przez specjalistów w RPA, Szkocji oraz Anglii (czytaj także: Nowy wariant Omikron może być mniej groźny od Delty).
AM/onet.pl










