W ciągu ostatnich miesięcy z powodu pandemii koronawirusa doszło do alarmującego spadku wykonywanych badań profilaktycznych, diagnostycznych oraz wizyt kontrolnych. W efekcie mamy do czynienia z narastającą epidemią chorób przewlekłych, sercowo-naczyniowych, nowotworów, chorób neurologicznych czy reumatologicznych. Aby wcześnie je wykryć i leczyć, trzeba je zdiagnozować i monitorować (czytaj również: Rusza kampania „Badam Się. Bo Chcę Żyć” – rób badania mimo pandemii).
Niepokojąca sytuacja na onkologii i kardiologii
Kampania „Badam Się. Bo Chcę Żyć” ma na celu przede wszystkim zwiększenie uczestnictwa w badaniach profilaktycznych i diagnostycznych oraz niezbędnych konsultacjach medycznych wśród polskiego społeczeństwa. Ponadto chodzi o poprawę wczesnej wykrywalności chorób cywilizacyjnych oraz możliwości skutecznego leczenia, a także wywieranie oddolnego, pozytywnego wpływu na system ochrony zdrowia w celu większej dostępności i poprawy funkcjonowania i dostępności placówek medycznych.
– Możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z lockdown’em psychicznym, spowodowanym szerzącymi się negatywnymi informacjami w mediach, które nagłaśniają pojedyncze przypadki i ogniska np. w szpitalach, wręcz epatują złymi informacjami, a okazuje się, że sprawa dotyczy jednego, dwóch szpitali, jednak sposób przedstawienia w mediach stwarza wrażenie że nie ma nic gorszego obecnie niż szpital. Trzeba jasno sobie powiedzieć, że rok temu o tej porze nikt z nas nie słyszał o pandemii, i nikt się do niej nie przygotowywał, było to dla nas wyzwaniem, potrzeba było czasu, aby się odpowiednio przeorganizować. Stworzyliśmy odpowiednie środki ochrony i bezpieczeństwa, każdy pacjent ma mierzoną temperaturę, obowiązuje noszenie maseczek, dezynfekcja dłoni, podobnych procedur przestrzegają lekarze – informował prof. Przemysław Leszek, Przewodniczący Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Jak donoszą eksperci, spadła ilość wykonywanych zabiegów interwencyjnych, np. ilość koronografii uległa zmniejszeniu od 20% do 40%. Inne przykłady to spadek o 77% wykonywanych ablacji serca czy o 44% ilości wszczepianych stymulatorów. Niepokojąca sytuacja ma także miejsce w onkologii, gdzie potwierdzono zgłoszenie o ok. 30% mniej zachorowań niż w podobnym okresie przed rokiem, nie oznacza to, że nie chorujemy, po prostu wiele osób nie zostało zdiagnozowanych.
Teleporady jak najbardziej, ale z rozsądkiem
Eksperci odnieśli się też do organizacji teleporad. – Po kilku latach wreszcie telewizyta jest refundowana, to jest dobra wiadomość, stało się to za sprawą właśnie pandemii. Jednocześnie warto podkreślić że teleporada to nie jest zastępstwo dla wizyty stacjonarnej, ale narzędzie w rękach lekarza, bardzo pomocne np. przy kontroli planowych, stabilnych pacjentów, którzy po zabiegach wracają do domu, na drugi koniec Polski, a dzięki telewizycie możemy cały czas być w kontakcie i oceniać wykonane w między czasie badania. Do telewizyt trzeba podchodzić zdroworozsądkowo, ponieważ obecnie wydają się być nadużywane – zaznaczył dr Paweł Balsam.
Organizatorzy kampanii podkreślili, że dziś dopiero zaczynamy, a akcja jest zaplanowana na wiele miesięcy. Zapraszamy do szerowania przekazu kampanii i współpracy. Zadbajmy o siebie i naszych bliskich (czytaj również: Pandemia, której nie rozumiem).
Źródło: IK/Fundacja Wygrajmy Zdrowie










