REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 15 listopada 2022, 11:01

Selen, cynk i inne. O czym może świadczyć ich poziom w organizmie

Regularnie badanie poziomu pierwiastków w organizmie pozwala zauważyć istotne sygnały dotyczące naszego zdrowia. Niepokojące poziomy selenu lub cynku mogą być markerami niektórych nowotworów. Zdaniem eksperta w razie odchyleń od normy najpierw warto sięgnąć po zmianę diety, a nie suplementy.

Suplementy diety należy przyjmować dopiero wtedy, kiedy poziomu pierwiastków nie można uregulować za pomocą diety (fot. Shutterstock)
Suplementy diety należy przyjmować dopiero wtedy, kiedy poziomu pierwiastków nie można uregulować za pomocą diety (fot. Shutterstock)

– Jeśli posłużymy się wynikami, które nasz zespół badawczy uzyskał, że jest dużo mniej raków, gdy przypilnujemy odpowiedniego poziomu arsenu – ma być niski, selen cynk- mają być odpowiednio wyższe, nie za wysokie, to wówczas mielibyśmy o 85 proc. raków mniej u kobiet. Tak wynika z naszych danych – przekonuje prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego oraz działającego przy tej uczelni Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych, konsultant krajowy w dziedzinie genetyki klinicznej.

REKLAMA

Jego zespół obserwował prospektywnie, przez kilka lat 1700 kobiet w grupach po 425 osób. Te, które miały arsen poniżej 0,60 µg/l (mikrogramów na litr surowicy krwi) – 4 zachorowania na raka. Gdy był arsen od 0,6 µg/l do 0,8 µg/l, już były 24 nowe zachorowania. Arsen od 08 µg/l do 1,19 µg/l – 35 raków. Gdy był powyżej 1,19 µg/l – 47 raków.

– Przy niskim arsenie były 4 raki, przy wysokim, powyżej 1,19 µg/l, raków było 13 razy więcej. Jeśli więc obniży się arsen do poziomu poniżej 0,6 µg/l, mamy prawo przypuszczać, że liczba raków się zmniejszy nawet dziesięciokrotnie. Czyli takie szacunki wskazują, że rzeczywiście przy optymalnym poziomie pierwiastków, o których mówimy, powinno być 85% raków mniej u kobiet, 90 proc. raków mniej u mężczyzn. Jednak tego jeszcze nie wykazaliśmy. Dalsze badania polegają na tym, że bierzemy ludzi z nieprawidłowym, zbyt wysokim stężeniem arsenu w surowicy krwi i go obniżamy. Przekonamy się, po ilu latach, będziemy mieli bardzo niski poziom zachorowalności – uważa ekspert.

W rozmowie z PAP ekspert zauważa, że jednocześnie zbyt niski arsen u mężczyzn wcale nie jest korzystny. Jego poziom ma wynosić ok. 1 µg/l. Jest to wartość szkodliwa dla kobiet, a korzystna dla mężczyzn. Poza tym poziom tego pierwiastka nie wpływa na mężczyzn tak bardzo jak na kobiety (czytaj również: Cynk, selen i probiotyk w podnoszeniu odporności. Jaką odgrywają rolę?).

– Tu może chodzić najprawdopodobniej o działanie estrogenów u kobiet. Powinny więc bardzo uważać na arsen obecny głównie w produktach zbożowych. Tak na poziom arsenu wpływają nawozy sztuczne. Dalej herbicydy, pestycydy – to są substancje chemiczne używane w uprawach zbóż na wielką skalę, a potem zatruwają nasz organizm. Po pierwsze więc – ważna jest żywność ekologiczna – wskazuje.

Arsen w rybach?

Jego zdaniem niebezpieczne jest „dojadanie” Polek rybami morskimi i owocami morza. Tego typy „przysmaki” są dobre dla mieszkańców krajów z basenu Morza Śródziemnego. W jego ocenie Polki nigdy nie były selekcjonowane do jedzenia takiej ilości ryb i być może dlatego tak bardzo zatruwają się arsenem.

– Po prostu przez całe pokolenia żywiliśmy się produktami lokalnymi. Do nich byliśmy zaadoptowani i one nam na pewno służą. Jedzenie nowych rzeczy łączy się z ryzykiem, no i właśnie to ryzyko wyszło nam w badaniach. Co nie oznacza, że ryb nie trzeba jeść. Musi to jednak być pod kontrolą, aby nie doszło do przekroczeń dopuszczalnych poziomów arsenu – mówi prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński

Jego zespół wskazał nie tylko korelację między poziomem pierwiastków a zachorowalnością na raka, ale także umieralnością chorych z rakiem piersi. Ekspert wskazuje, że przy tężeniu selenu poniżej 70 µg/l, co druga kobieta z rakiem umiera w ciągu 10 lat. Jeżeli stężenie selenu jest ok. 100 µg/l, to w tej grupie przez 10 lat umiera mniej niż 5 proc. kobiet.

Markery ryzyka raka

W ocenie eksperta poziom arsenu, selenu, cynku, kadmu, ołowiu w surowicy krwi, o ile wyniki pomiaru są odpowiednio zinterpretowane, można traktować jako bardzo mocne markery wysokiego ryzyka raka u kobiet i mężczyzn.

REKLAMA
REKLAMA

– Trzeba po prostu znać korelacje przez nas tworzone, a na razie mało kto je zna. Podam przykład: idzie pani zbadać sobie poziom selenu w pewnej firmie diagnostycznej działającej na terenie Polski, oni wysyłają krew za granicę na oznaczenie poziomu tego pierwiastka i przychodzi norma 50 µg/l do 120 µg/l. To jest niesamowita bzdura i brak znajomości współczesnej wiedzy!  Za ogromne pieniądze, dodam. To dlatego pozwalam sobie stwierdzić, że wyniki muszą być odpowiednio zinterpretowane. Przecież przed chwilą powiedziałem pani, że jak u kobiety chorej na raka selen jest poniżej 70 µg/l, to już jest głęboki niedobór, który wiąże się z wysokim rykiem zgonu. Wystarczy, że jest około 100 µg/l i wtedy ryzyko zgonu gwałtownie spada – mówi prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński.

Jak podkreśla pierwsza korelacja pomiędzy stężeniem selenu a umieralnością dla raka piersi została przez opublikowana w roku 2018, i polscy naukowcy zrobili to pierwsi na świecie (czytaj również: Jak wzmocnić energię i odporność organizmu? Czyli o roli witamin i minerałów w funkcjonowaniu układu immunologicznego).

Dieta zamiast suplementów

Zdaniem eksperta suplementy diety należy przyjmować dopiero wtedy, kiedy poziomu pierwiastków nie można uregulować za pomocą diety. Wyniki jakie uzyskali polscy naukowcy uzyskano na podstawie obserwacji grup ludzi, którzy w odpowiedni sposób się żywili, a nie suplementowali.

– Większość ludzi przecież nie suplementuje się. Dlatego tak ważne jest, by zadbać o właściwy sposób żywienia. Dopiero, jeśli modyfikacja diety nie daje wystarczających rezultatów, można sobie pomóc suplementami – mówi prof. Lubiński.

Jednocześnie wskazuje, że sytuacja z selenem powtarza się w zasadzie przy wszystkich innych nowotworach.

– Badania chorych na czerniaki złośliwe i stwierdzamy to samo. Badamy raka prostaty, płuca, pęcherza, nerki, jelita grubego – to samo. Mówimy raczej o rakach niskozaawansowanych. Bo jak są już wysokozaawansowane, jest za późno na interwencję w postaci regulacji poziomu pierwiastków w surowicy krwi. Najciekawsze jest to, że w przypadku wszystkich tych raków chodzi o zakresy poniżej 70 µg/l i około 100 µg/l – wymienia ekspert.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku cynku. Jego stężenie poniżej 700 µg/l – jest bardzo złe, a cynk 1050 µg/l – 1100 µg/l to idealna sytuacja. W ocenie prof. Lubińskiego pierwiastek te działa szczególnie w grupie nie mających historii palenia kobiet i mężczyzn powyżej 50 roku życia. 25 proc. Polek ma za niski poziom cynku, 50 proc.  ma nadmiar. Tylko 25 proc. ma taki poziom jak trzeba. Mężczyźni powinni mieć niski cynk.

Źródło:  Beata Igielska, zdrowie.pap.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA