REKLAMA
wt. 25 lipca 2023, 11:01

Senatorowie za odrzuceniem przepisów, na które czekają farmaceuci…

Podczas wczorajszego posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia, rozpatrywano między innymi dwie ustawy, które zawierają zmiany ważne dla farmaceutów: nowelizację ustawy refundacyjnej i „AdA 2.0”. W obu przypadkach senatorowie byli przeciwni nowym przepisom.

Senatorowie opowiedzieli się za odrzuceniem nowelizacji ustawy refundacyjnej i zmian uszczelniających "Aptekę dla Aptekarza" (fot. Łukasz Kamiński, Kancelaria Senatu)
Senatorowie opowiedzieli się za odrzuceniem nowelizacji ustawy refundacyjnej i zmian uszczelniających "Aptekę dla Aptekarza" (fot. Łukasz Kamiński, Kancelaria Senatu)

Wczoraj senatorowie zasiadający w Komisji Zdrowia rozpatrywali aż sześć ustaw skierowanych do Senatu przez Sejm. Wśród nich znalazły się dwie, które wzbudzają silne emocje w środowisku farmaceutycznych. Pierwszą z nich była nowelizacja ustawy refundacyjnej, która zawiera szereg rozwiązań wyczekiwanych przez rynek apteczny. Drugą z kolei była nowelizacja ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz niektórych innych ustaw (druk 1066). To właśnie w tej ustawie znalazła się nowelizacja Prawa farmaceutycznego, uszczelniająca „Aptekę dla Aptekarza” (określana jako „AdA 2.0”).

W przypadku obu ustaw, senatorowie zdecydowali, że będą rekomendować odrzucenie zmian. W pierwszym przypadku będzie to odrzucenie całej ustawy refundacyjnej. Natomiast w drugim przypadku senatorowie zagłosowali za odrzuceniem art. 2 ustawy, który dotyczy zmian w Prawie farmaceutycznym.

Odrzucenie ustawy refundacyjnej…

Nowelizacja ustawy refundacyjnej procedowana jest już od ponad dwóch lat. Wprowadza ona zmiany w zakresie dostępu do leków na poziomie detalicznym, marży dystrybucji aptecznej, a także finansowania dyżurów aptek. O wyczekiwanych przez aptekarzy zmianach i potrzebnie przyjęcia nowelizacji, przekonywała podczas posiedzenia Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska wskazywała też, że nowelizacja zawiera ważne zmiany dotyczące szczepień wykonywanych przez farmaceutów.

Podczas posiedzenia senackie Biuro Legislacyjne przekazało jednak, że ustawa budzi wątpliwości natury konstytucyjnej, bo niektóre z przepisów są niejasne i pozostawiają nadmierną swobodę podmiotów formalno-prawnych. Senacki legislator nie widział możliwości poprawienia ustawy. Z kolei przewodnicząca Komisji Zdrowia senator Beata Małecka-Libera podkreśliła, że jest to tzw. ustawa systemowa penetrująca ochronę zdrowia, ale także branżę medyczną i gospodarkę. W jej ocenie wprowadzenie zmian, wciąż budzących tak wiele pytań i wątpliwości świadczy o niewystarczających konsultacjach. Dodała, że ilość poprawek i wątpliwości, która spłynęła do komisji była zatrważająca, jak na projekt rządowy dyskutowany od wielu lat. W jej ocenie nie należy jednak przyjmować ustawy, którą tak mocno krytykują i kwestionują różne środowiska medyczne.

– Ustawa musi być czytelna i jasna, a zapisy nie mogą być intepretowane w różny sposób, a to było wielokrotnie zarzucane temu projektowi – powiedziała.

Zwrócono też uwagę na zapisy dotyczące refundacji leków OTC. Senatorowie wskazywali, że nie były one wcześniej konsultowane. i wprowadzono je tuż przed pracami legislacyjnymi w Sejmie. Eksperci apelowali o niewprowadzanie zmian, które doprowadzą do absurdu, że „leki bez recepty, będą na receptę”.

Przewodnicząca senator Beata Małecka-Libera podsumowując dyskusję powiedziała, że „sprzeczne zapisy, nie jasne, ich uznaniowość i ocena legislatora” sprawiły, że zgłasza wniosek o odrzucenie nowelizacji w całości. Wniosek został przyjęty.

Niekonstytucyjny sposób wdrażania AdA 2.0

Późnym popołudniem senacka Komisja Zdrowa procedowała także nowelizację ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz niektórych innych ustaw. Senatorowie skupili się na drugim artykule ustawy, który dotyczy zmian w Prawie farmaceutycznym. Są to przepisy, które mają uszczelnić „Aptekę dla Aptekarza” i uniemożliwić przejmowanie podmiotów prowadzących apteki.

Na posiedzeniu komisji stawiła się szeroka reprezentacja rynku aptecznego. Z jednej strony za pozostawieniem zmian w ustawie opowiadali się przedstawiciele samorządu zawodu farmaceuty oraz Ministerstwo Zdrowia. Z drugiej strony o ich usunięcie apelowali farmaceuci i przedsiębiorcy prowadzących sieci aptek oraz programy franczyzowe. Głos w sprawie zmian zabrali także prawnicy, którzy wskazywali na niekonstytucyjny sposób wprowadzania zmian określanych jako „AdA 2.0.”.

Podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia przedstawiono ekspertyzę, którą na wniosek marszałka Tomasza Grodzkiego przygotowało pięciu profesorów: Mariusz Bidziński, Bronisław Sitek, Marcin Dąbrowski, Radosław Grabowski i Marek Chmaj. Ten ostatni – będący szefem zespołu doradców ds. kontroli konstytucyjności prawa – przedstawił wnioski płynące z ekspertyzy. Wskazywał, że zmiana została wprowadzona do ustawy na drodze wrzutki poselskiej, w trakcie pierwszego czytania zupełnie innej ustawy. To spowodowało, iż nie było procedury trzech czytań. Wskazał też, że zmiana nie miała uzasadnienia i oceny skutków regulacji.

Do podobnych wniosków doszło też biuro legislacyjne Kancelarii Senatu, które swoją opinię udostępniło już pod koniec ubiegłego tygodnia.

 – …dodana poprawkami treść nie przeszła pełnej procedury trzech czytań i wykroczyła poza materię projektu ustawy przekazanego przez rząd do Sejmu. Nie mogła być objęta pełnym rozmysłem legislacyjnym i obowiązkowymi konsultacjami społecznymi, tym samym stanowi ominięcie trybu inicjatywy ustawodawczej – czytamy w opinii Biura Legislacyjnego.

Co dalej?

Z tego względu senatorowie zasiadający w Komisji Zdrowia zdecydowali o wydaniu rekomendacji o odrzuceniu całego artykułu drugiego ustawy. Obie ustawy zostaną poddane pod dyskusję i głosowanie na nadchodzącym posiedzeniu Senatu, które rozpocznie się 26 lipca. Jeśli Senat zagłosuje zgodnie z rekomendacją Komisji, ustawy wrócą do Sejmu, który ostatecznie zdecyduje o ich losie.

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]