REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 24 lipca 2023, 08:01

Trwa zacięta walka o „AdA 2.0”. Dziś zajmie się nią Senat…

Dzisiaj (poniedziałek 24 lipca) senacka Komisja Zdrowia zajmie się przyjętymi przez Sejm zmianami w ustawie Prawo farmaceutyczne, które mają uszczelnić „Aptekę dla Aptekarza”. Przeciwnicy zmian prowadzą w mediach kompanię, strasząc zamykaniem aptek i wzrostem cen leków. Zapowiadają rozdawanie ulotek pod kościołami, urzędami i aptekami…

Pod adresem "AdA 2.0" pada wiele zarzutów. To element walki jej przeciwników ze zwolennikami (fot. Shutterstock)
Pod adresem "AdA 2.0" pada wiele zarzutów. To element walki jej przeciwników ze zwolennikami (fot. Shutterstock)

Poniedziałek 24 lipca będzie pracowitym dniem dla Senatorów zasiadających w Komisji Zdrowia. O godzinie 10:00 swoje posiedzenie rozpoczną dyskusją o chorobach płuc, rozmawiając o potrzebie opracowania i wdrożenia kompleksowej i długofalowej strategii. Następnie rozpatrzą aż sześć ustaw skierowanych do Senatu przez Sejm.

REKLAMA

Wśród tych ustaw znajdą się dwie, które w napięciu śledzi rynek farmaceutyczny i apteczny. O godzinie 11:45 senacka Komisja Zdrowia rozpatrzy nowelizację ustawy refundacyjnej. Natomiast na godzinę 17:00 zaplanowano rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz niektórych innych ustaw (druk 1066). To właśnie w tej ustawie znalazła się nowelizacja Prawa farmaceutycznego, określana też jako uszczelniająca „Aptekę dla Aptekarza”, czy też „AdA 2.0”.

Nowelizacja zawiera przepisy, które mają uniemożliwić przejmowanie spółek prowadzących apteki, przez podmioty prowadzące sieci aptek lub franczyzy. Wprowadzona w 2017 roku „Apteka dla Aptekarza” uniemożliwiła im otwieranie nowych aptek. Podmioty te zaczęły więc zwiększać swoje udziały w rynku, przez przejmowanie i kupowanie mniejszych spółek, prowadzących apteki. „AdA 2.0” zawiera przepisy, które zabraniają takich przejęć. Dodatkowo daje ona inspekcji farmaceutycznej prawo do odbierania zezwoleń i nakładania kar finansowych na podmioty, naruszające te przepisy.

Przeciwko nowym przepisom protestują przedsiębiorcy związani z sieciami aptek i programami franczyzowymi. Ustawa uniemożliwi im bowiem dalszy rozwój i zwiększanie udziałów w rynku. Jednocześnie obawiają się, że zmiana przepisów doprowadzi do zamykania już przejętych przez duże podmioty aptek. Mimo, że przepisy nie mają obowiązywać wstecz…

„Apteka dla pacjenta! Stop drożyźnie lekowej”

Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej w miniony piątek zainaugurowali kampanię pod hasłem „Apteka dla pacjenta. Stop drożyźnie lekowej!”. Ma to być „kampania informacyjna polskich aptekarzy i właścicieli polskich sieci aptecznych”. Przez trzy najbliższe miesiące będzie realizowana bezpośrednio w aptekach, a także poprzez szeroko zakrojone działania w mediach tradycyjnych oraz internetowych. Jej celem ma być pokazanie negatywnych skutków „AdA 2.0”. Organizatorzy zapowiadają też, przed urzędami, kościołami, centrami handlowymi, a także aptekami będzie prowadzona akcja ulotkowa. Już teraz w mediach internetowych pojawiają się artykuły sponsorowane na ten temat.

Autorzy kampanii przekonują, że konsekwencją zmian będzie zmniejszenie liczby aptek, ich większe uzależnienie od hurtowni farmaceutycznych, znaczący wzrost cen leków i utrudnienia w dostępie do nich.

– Problemy te najmocniej uderzą w osoby zamieszkujące tereny wiejskie i małe miejscowości, ludzi starszych, schorowanych, wymagających regularnego przyjmowania leków ratujących życie i zdrowie, rodziców potrzebujących leków dla swoich pociech. Często znajdujących się w sytuacjach krytycznych – czytamy w opisie kampanii.

Jednocześnie do parlamentarzystów trafił apel o zatrzymanie zmian, pod którym podpisało się 219 podmiotów prowadzących apteki w Polsce. Jego autorzy wskazują, że beneficjentami zmian nie będą pacjenci, a „wąska grupa interesów” reprezentowana przez Naczelną Izbę Aptekarską. Przekonują też, że nowe przepisy doprowadzą do likwidacji tysięcy aptek i miejsc pracy.

Co ciekawe początkowo pod listem znalazło się 219 podmiotów. Jednak w informacji prasowej przekazanej do Polskiej Agencji Prasowej, liczbę tę zmieniono na 187.

NIA: to nieprawdziwe informacje

Za przyjęciem zmian i uszczelnieniem „Apteki dla Aptekarza” jest z kolei Naczelna Izba Aptekarska. Jako ustawowa reprezentacja wszystkich farmaceutów, NIA przekonuje, że głosy sprzeciwu wobec „AdA 2.0” nie mają nic wspólnego z troską o pacjenta, a są jedynie próbą obrony interesów kilku największych podmiotów działających na polskim rynku. Przedstawiciele samorządu wskazują też, że wspomniane podmioty, które podpisano pod listem do parlamentarzystów, to małe spółki kontrolowane przez kilka większych podmiotów i sieci aptek. Niektóre z nich miały być zaskoczone tym, że pod listem się znalazły.

– List podpisało 219 podmiotów, z czego 123, to sieć Dr.Max z Cypru… z Cypru jest tez hurtownia. Kolejne 40, to spółki jawne sieci z Holandii. A cześć podmiotów nie prowadzi aptek… gdzie są ci farmaceuci? – napisał na Twitterze Marcin Wiśniewski, członek NRA i prezes Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek.

REKLAMA
REKLAMA


NIA za absurdalne uważa też straszenie Polaków zamykaniem aptek i wzrostem cen leków. Samorząd opublikował niedawno stanowisko prawne Biura Prawnego Naczelnej Izby Aptekarskiej, w którym dementuje informacje przekazywane przez przeciwników zmian. Wskazuje w nim, że nowe przepisy będą stosowane do przejęć kontroli, które nastąpią po wejściu w życie ustawy. Nie przewiduje ona więc zamykania istniejących aptek czy ograniczania ich działalności. Nie zmusza też podmiotów prowadzących apteki do ich sprzedaży i nie wywłaszcza żadnego z nich – zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio.

Samorząd wskazuje też, że nieprawdziwe są informacje, że ustawa wprowadza nowe ograniczenia i wykracza poza cel „Aptece dla Aptekarza” z 2017 r.

– Podkreślić należy, że na etapie uchwalania w 2017 r. ustawy o aptece dla aptekarza przyjmowano, że jej wejście w życie zagwarantuje, że nie nastąpi zmniejszenie liczby aptek prowadzonych lub kontrolowanych przez farmaceutów i spółki farmaceutów w stosunku do liczby aptek prowadzonych lub kontrolowanych przez inne podmioty – czytamy w stanowisku udostępnionym przez NIA.

Apteka dla hurtownika, hurtownia dla aptekarza

Przeciwnicy „AdA 2.0” kwestionując zmianę przepisów sugerują, że jej beneficjentami będą niektórzy indywidualni aptekarze, ale też największe hurtownie farmaceutyczne. Nieoficjalnie wskazują szczególnie na jedną hurtownię, której strategia opiera się na wspieraniu aptekarzy indywidualnych. Chodzi o Neuca, która prowadzi program partnerski dla aptek – konkurencyjny dla franczyz działających na rynku aptecznym.

– To właśnie duże hurtownie farmaceutyczne, zyskując mocniejszą pozycję negocjacyjną nad małymi, niezrzeszonymi aptekami decydować będą o nowych, wyższych cenach leków dla pacjentów. Dzisiaj hurtownie farmaceutyczne mają po drugiej stronie silnego gracza – sieci apteczne negocjujące z powodzeniem niskie ceny leków i wysoką ich dostępność. Brak zgrupowanych, działających razem aptek oznacza nieograniczoną możliwość zwiększania marż, podnoszenie cen leków i powiększanie zysków. Wszystko ostatecznie odbije się na kieszeni pacjenta – czytamy w liście do parlamentarzystów.

Warto tutaj nadmienić, że największe sieci aptek działające w Polsce w ostatnim czasie same tworzą hurtownie farmaceutyczne. Najdłużej działająca na runku sieć DOZ (Dbam o Zdrowie) należy do grupy kapitałowej Pelion, do której należy też PGF (do 2011 roku apteki te należy bezpośrednio do PGF). Z kolei pod Warszawą powstaje ogromna hurtownia (powierzchnia ponad 14 tysięcy metrów kwadratowych) dla sieci aptek Dr.Max.

Co ciekawe choć o „AdA 2.0” mówi się tylko w kontekście rynku aptecznego, to zawiera ona też drobną zmianę, dotyczącą bezpośrednio hurtowni. Znalazł się bowiem w niej zapis, który zmniejsza częstotliwość kontroli inspekcji farmaceutycznej w hurtowniach i podmiotach prowadzących hurtownie. Obecnie takie kontrole muszą odbywać się co 3 lata. Nowy przepis sprawi, że ponowne kontrole będą przeprowadzane co 5 lat. W ocenie części farmaceutów to czysto formalna i długo wyczekiwana zmiana. Wynika ona ze zbyt małych zasobów Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego do kontrolowania hurtowni.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA