Pani Janina z gminy Dąbrowice w łódzkim, która ma 72 lata, boi się, co będzie, gdy skończą się jej leki. – Nie posiadam samochodu, a dzieci rozjechały się po świecie. Nie będzie miał mi kto z miasta przywieźć. Sama boję się jechać autobusem, bo w mieście łatwiej zarazić się koronawirusem, a ta zaraza w moim wieku jest bardzo niebezpieczna – mówiła dla wrp.pl.
Związek Gmin Wiejskich RP zaapelował więc do Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego, by wprowadził w trybie pilnym w punktach aptecznych pełną dostępność lekarstw o kategorii Rx z wyłączeniem substancji psychotropowych i narkotycznych na czas trwania epidemii. Krzysztof Iwaniuk, przewodniczący ZGW RP, twierdzi, że to właśnie punkty apteczne na wsiach i w małych miasteczkach są dużym ułatwieniem dla starszych osób. Jednak tam asortyment jest znacznie ograniczony, więc pacjenci bywają zmuszeni do podróży do miasta (czytaj również: Apel o możliwość wysyłania leków na receptę do seniorów w kwarantannie).
– Ze względu na coraz to ostrzejsze ograniczenia w zakresie przemieszczania się ludności oraz drastycznie ograniczony transport publiczny, dostęp do aptek z pełnym asortymentem leków dla wielu ludzi mieszkających w oddalonych wsiach staje się problematyczny, wręcz niemożliwy. Dochodzi do tego także bojaźń o zdrowie i infekcję wśród osób starszych. Stąd nasz apel o czasowe rozszerzenie asortymentu leków dostępnych w punktach aptecznych nabiera szczególnego znaczenia – dowodził K. Iwaniuk, przewodniczący ZGW RP.
Źródło: IK/wrp.pl










