W połowie stycznia poseł Kazimierz Matuszny skierował do Ministra Zdrowia interpelację „w sprawie leków zapisywanych na receptę i ich zamienników”. Proponował on zmianę wzoru recepty, w taki sposób, aby możliwość wydania zamiennika nie była tylko domyślna, ale oczywista. Obecnie bowiem, lekarz może na recepcie umieścić adnotację „nie zamieniać”, jeśli nie chce by pacjent w aptece otrzymał zamiennik. Brak takiej adnotacji oznacza, że pracownik apteki ma obowiązek zaproponować tańszy odpowiednik leku (czytaj również: Będzie zmiana wzoru recepty lekarskiej? Poseł wskazuje na problem…).
– …dla lepszej informacji pacjenta i czytelności recepty warta rozważenia jest kwestia, aby wypisujący receptę lekarz obligatoryjnie umieszczał informację o możliwości wydania zamiennika – pisał parlamentarzysta.
Poseł Matuszny zwracał się do szefa resortu zdrowia z pytaniem czy przewidywane jest wprowadzenie zmian do wzoru recept lekarskich, tak aby zawierały dane o możliwości bądź braku możliwości stosowania zamienników zapisywanych leków?
Bezcelowa zmiana
Odpowiedzi na tę interpelację udzielił niedawno wiceminister Maciej Miłkowski. Zwrócił on uwagę, że aktualnie jedyną postacią recepty posiadającą „wzór” jest ta w postaci papierowej.
– Z oczywistych względów e-recepta, jako funkcjonująca w przestrzeni wirtualnej nie posiada wzoru/druku, a jedynie odnoszą się do niej określone wymagania w zakresie jej zawartości. W odniesieniu do niej można więc mówić co najwyżej o papierowym potwierdzeniu wystawienia recepty, który nie jest z nią tożsamy – pisze wiceminister.
Maciej Miłkowski wskazał jednocześnie, że obecnie skala wystawiania recept w postaci papierowej jest znikoma, dlatego „nie ma uzasadnienia modyfikacja wzoru ich druku” (czytaj również: 69 proc. leków sprzedawanych w Polsce to zamienniki).
– Ponadto byłoby to dodatkowym utrudnieniem dla osób wystawiających recepty w tej postaci, poprzez to, że osoby te musiałyby się ponownie zaopatrywać w zmodyfikowane druki, co jest niecelowe – twierdzi przedstawiciel resortu zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia nie planuje więc zmian w tym zakresie.
Nie będzie już „nie zamieniać”?
Przypomnijmy, że w lipcu 2021 roku do konsultacji publicznych oddano projekt dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej, w której znalazły się zmiany dotyczące zapisu „nie zamieniać”. Resort zdrowia zaproponował w niej usunięcie art. 96a ust. 1d pkt 2 ustawy prawo farmaceutyczne. Oznacza to, że lekarze mają stracić prawo do uniemożliwiania wydawania w aptekach zamienników. Dlaczego?
– Powyższa regulacja jest nadużywana przez lekarzy, którzy wypisują droższe leki pozbawiając pacjenta wyboru w aptece produktu, do którego nie musiałby dopłacać albo który by był dla niego najtańszym lekiem – tłumaczył Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu projektu.
Można się domyślać, że takie rozwiązanie ma być jednym z elementów rozwiązania problemu braku leków. W ostatnich latach do resortu zdrowia wpłynęło wiele interpelacji poselskich, dotyczących trudności pacjentów z dostępem do konkretnych leków. Posłowie wskazywali, że w przypadku niektórych z nich, problem potęgowała informacja na recepcie „nie zamieniać”. Dotyczyło to szczególnie leków przeciwpadaczkowych oraz produktów leczniczych o wąskim indeksie terapeutycznym (czytaj również: Lekarz nie wpisze już „nie zamieniać” na recepcie. Ministerstwo chce uchylić zapis).
Aktualnie osoba realizująca receptę, ma obowiązek poinformowania pacjenta o możliwości nabycia tańszego odpowiednika leku z recepty, o tej samej nazwie międzynarodowej, dawce, postaci farmaceutycznej lub postaci farmaceutycznej zbliżonej, która nie powoduje powstania różnic terapeutycznych i o tym samym wskazaniu terapeutycznym. Apteka ma obowiązek posiadać ten lek. Aktualnie jedynie w sytuacji wyraźnego zaznaczenia na recepcie „nie zamieniać” lub „NZ”, pracownik apteki takiego obowiązku nie ma.
©MGR.FARM










