Niepożądane odczyny poszczepienne (NOP) to zaburzenie stanu zdrowia, które występuje w czasie czterech tygodni od przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19 – rządowa strona ma na bieżąco publikować dotyczące ich raporty. W najnowszym raporcie, datowanym na 23 stycznia, pojawiła się informacja dotycząca zgonu mężczyzny, do którego miało dojść 20 stycznia w Oleśnicy. Według opisu, mężczyzna miał „gorączkę, spadek ciśnienia tętniczego, tachykardię, trzy razy wzywano zespół ratownictwa medycznego”. Pacjent nie był hospitalizowany, doszło do zatrzymania krążenia, a w rezultacie do zgonu.
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, podkreśla, że „Nie ma obecnie potwierdzenia, by śmierć była spowodowana COVID-19”, a mowa na razie „o pewnym zbiegu czasowym zgonu i szczepienia”. Pacjent miał być też osobą „bardzo schorowaną” – oczekuje się również dalszej weryfikacji ze strony lekarza.
Łagodna postać odczynów
Ministerstwo Zdrowia wskazuje jednocześnie, że z grupy setek tysięcy Polek i Polaków, którzy zostali już zaszczepieni, takie niepożądane odczyny poszczepienne dotyczyły stu osób – i w znacznej większości chodziło o łagodną postać:
– Każda osoba po podaniu szczepionki przeciwko COVID-19 pozostaje na obserwacji w punkcie szczepień. Dzięki temu, w przypadku wystąpienia jakiegokolwiek, niepokojącego objawu, potrzebujący mogą otrzymać szybką i profesjonalną pomoc.
Co więcej, jak czytamy na portalu wiadomości.onet.pl, Ministerstwo Zdrowia miało podkreślać, że w prace nad szczepionką przeciwko koronawirusowi włączyli się badacze na całym świecie, a pozwolenie na ich dopuszczenie do obrotu, po rzetelnej weryfikacji, wydaje niezależna Europejska Agencja Leków (czytaj również: COVID-19: coraz więcej Polaków za szczepieniem).
W Polsce, szczepienia zaczęły się 27 grudnia ubiegłego roku, i do tej pory (stan na dzień 21 stycznia 2021), do Państwowej Inspekcji Sanitarnej zostały zgłoszone 283 niepożądane odczyny poszczepienne – 231 z nich o charakterze łagodnym.
Brak szczepionek
Szef KPRM, Michał Dworczyk, w czasie niedzielnej konferencji prasowej mówił o tym, że w obecnej chwili nie ma wolnych szczepionek na koronawirusa i, co więcej, wszystkie terminy szczepień są zajęte.
Zaznaczał również, że do końca pierwszego kwartału, w zgodzie z umową między Komisją Europejską a dostawcami, Polsce przysługuje liczba szczepionek, która pozwoli na zaszczepienie 3,1 mln obywateli – i tyle też szczepień zostanie przeprowadzonych.
– System, który został stworzony, pozwoliłby na zaszczepienie ponad 11 mln osób, to oznacza, że brakuje nam wyłącznie szczepionek – akcentował Dworczyk.










