REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 1 lutego 2024, 11:01

Lekarze chcą łatwiejszych szczepień w przychodniach

Sezon infekcyjny w pełni, stąd i ilość wykonywanych szczepień powinna być na wysokim poziomie. Zwłaszcza w kontekście profilaktyki COVID-19 i grypy. Okazuje się jednak, że zarówno w placówkach POZ, jak i w aptekach ilość udzielanych tego typu świadczeń daleka jest od ideału. Powodem nie jest jednak tylko sama niechęć pacjentów do szczepień. Kłopoty sprawia także system rezerwacji szczepień czy chociażby zamieszanie z dostawami szczepionek…

Lekarz daje zastrzyk dziecku.
Szczepienia w aptekach i POZ-ach napotykają na liczne trudności, które utrudniają wysoką wyszczepialność (fot. Shutterstock)

23 stycznia Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (dalej PPOZ) wystosowało specjalne pismo do szefowej resortu zdrowia. Porozumienie to związek działający na rzecz i w obronie lekarzy rodzinnych, wykonujących swój zawód w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Celem jego działalności jest wsparcie i interweniowanie w sytuacjach, gdy placówki POZ tego wymagają. Jak się okazuje kwestia szczepień ochronnych, a raczej problemów z nimi związanych wpisuje się właśnie w kryteria będące podstawą do interwencji ze strony PPOZ.

REKLAMA

– Zwracam się do Pani Minister o rozwiązanie problemów, jakie świadczeniodawcy POZ napotykają w związku ze szczepieniami ochronnymi np. przecie COVID-19 i przeciw HPV – zaznacza we wstępie Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Janicka wyjaśnia, że problemy dotyczą różnych sfer szeroko pojętego programu szczepień. Obejmują one zarówno trudności w dostępności szczepionek, problemy z rejestracją na szczepienia oraz zawirowania z ich rozliczaniem. O co dokładnie chodzi?

Szczepienia bez szczepionek nie są możliwe…

Pierwszym problemem, na jaki zwraca uwagę prezes Janicka są problemy logistyczne i dostępność samych szczepionek. Wychodzi bowiem na to, że placówki zamawiając szczepionki przeciw COVID-19 muszą liczyć się z limitami ilościowymi. Do tego dochodzi kwestia wydłużających się dostaw. Okazuje się, że poradnie POZ nie otrzymują dokładnej informacji o tym, kiedy nastąpi planowana dostawa. Zwykle dojeżdżają one ze sporym opóźnieniem. Jakby tego było mało – nie zawsze w dostawie znajduje się zamówiona przez placówkę ilość szczepionek. Destabilizuje to nie tylko pracę przychodni, ale też czas jakim dysponują pacjenci.

– Brak możliwości przewidzenia kiedy szczepionki dotrą i w jakiej liczbie dezorganizuje pracę przychodni i utrudnia prowadzenie odpowiedzialnej i szanującej czas pacjentów rejestracji na szczepienia – podkreślono w cytowanym piśmie.

Wspomniana przed chwilą rejestracja pacjentów na szczepienia również pozostawia wiele do życzenia. System rejestracji okazuje się nieczytelny. Przychodnie napotykają problemy z odczytywaniem dawki, jaka ma zostać podana danemu pacjentowi. Poza tym trudności powstają również wówczas, gdy pojawi się chętny pacjent na szczepienie. Aktualny system nie pozwala na szybką i uproszczoną rejestrację takich pacjentów – bez konieczności wyznaczania godzin, itp. Oprócz tego typu problemów pojawiają się również te dotyczące samego rozliczania szczepień.

– Po trzecie konieczne jest zapewnienie, by rozliczanie szczepienia było możliwie przy użyciu nie tylko programu gabinetowego, ale też samej aplikacji gabinet.gov.pl – proponują przedstawiciele PPOZ.

Okazuje się bowiem, że brak takiej możliwości rodzi liczne problemy.

Szczepienia szczepionkami z przychodni?

Pismo skierowane do Minister Zdrowia, Izabeli Leszczyny dotyka także kwestii dostępności samych szczepionek w placówkach POZ. Chodzi m.in. o bezpłatne szczepienia przeciwko grypie, pneumokokom i HPV. Obecnie wymagana jest dodatkowa procedura. Obejmuje ona wystawienie recepty, odesłanie pacjenta do apteki i dopiero wykonanie szczepienia. Jak zaznacza w piśmie Bożena Janicka dotychczas niewielka grupa aptek wykonywała tego typu szczepienia. W ocenie PPOZ udostępnienie przychodniom możliwości zamawiania szczepionek w hurtowniach poprawi dostępność do tych świadczeń. Co jeszcze?

– Takie rozwiązanie dodatkowo daje pewność zachowania łańcucha chłodniczego i nadzoru nad szczepionką – zakłada prezes Janicka.

REKLAMA
REKLAMA

⇒ Czytaj również: W styczniu 40% szczepień przeciw COVID-19 wykonali farmaceuci!

Jej zdaniem samo szczepienie może być elementem innej wizyty lub porady lekarskiej.

W aptekach również problemów nie brakuje?

W sieci pojawia się także mnóstwo informacji dotyczących wykonywania szczepień w aptekach. Tutaj również farmaceuci nie szczędzą słów krytyki w kierunku systemu rejestracji na szczepienie.

Nieprawdą z kolei trzeba nazwać fakt, że w aptekach wykonuje się małą liczbę szczepień. Okazuje się bowiem, że w grudniu apteki przeprowadziły 30% wszystkich wykonanych szczepień przeciwko COVID-19. Natomiast w styczniu odsetek ten urósł nawet do 40%.

 

Być może gdyby nie problemy, jakie zgłaszają zarówno farmaceuci jak i pracownicy POZ-ów liczba wykonywanych w naszym kraju szczepień byłaby większa. Nie zmienia to jednak faktu, że podobnie jak w innych krajach, tak i w Polsce widać tendencję antyszczepionkową. Potrzebne są zatem kolejne działania zmierzające ku zwiększeniu świadomości wśród pacjentów. A przy tym uproszczenie procesu szczepień.

– Tylko bowiem system przyjazny pacjentom i placówkom medycznym może zapewnić szczepieniom ochronnym powszechność – a co za tym idzie sukces całego programu – podkreśla Bożena Janicka na koniec wspomnianego już pisma do resortu zdrowia.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA