Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia pojawił się temat możliwości szczepień w aptekach. Choć procedowany projekt ustawy nie przewidywał zmian w tym zakresie, wywołał go poseł Koalicji Obywatelskiej – Rajmund Miller. Będący z wykształcenia lekarzem poseł, dość jasno dał do zrozumienia co myśli o tego typu rozwiązaniu (czytaj również: Szczepienia w aptekach? Część farmaceutów na wątpliwości…).
– Ktoś kto nie wie na czym polega praca apteki i nie wie, że apteka dostaje koncesję na podstawie projektu, w którym bardzo konkretnie są określone role i zadania poszczególnych pomieszczeń, sali sprzedaży, magazynu, sali przyjęć, receptury itd. Jak ten ktoś może się decydować na to, żeby wskazywać miejsce do szczepienia pacjenta? Gdzie szczepienie pacjenta może zagrażać życiu tego pacjenta – mówił Miller.
– Mamy paranoje tutaj pewne. I to świadczy o tym, że Ministerstwo i rząd porusza się w popłochu od ściany do ściany. Przecież wiadomo, że szczepienie musi się odbywać w gabinecie zabiegowym, który musi być wyposażony w zestaw przeciwwstrząsowy. Musi być wyposażony w leżankę i tak dalej. Więc bardzo proszę te osoby, które rzucają pomysły tak ad hoc, żeby one się tylko znalazły na papierze, zastanowił się nad tym co wpisują, dlatego że kompromituje tych autorów, którzy tego typu rzeczy wpisują, po to tylko, żeby mieć odhaczone, że mamy zespół ludzi do szczepienia. Nie. Zespół ludzi do szczepienia, to nie jest tylko zapisanie na papierze, ale w sposób profesjonalny przygotowanie tych ludzi, jako osoby odpowiedzialne za życie pacjentów, jako tych, którzy będą szczepieni – wskazywał poseł.
Nie ma takich planów, a nawet jeśli…
Do słów Rajmunda Millera odniósł się poseł Paweł Rychlik – farmaceuta, oraz przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia, wiceminister Anna Goławska
– Co do szczepień w aptekach, na ten moment takich pomysłów nie wprowadzamy. Natomiast gdyby okazało się, że będzie konieczne jeszcze mocniejsze poszerzenie punktów szczepień, wówczas określimy dla każdego z tych nowych punktów szczepień wymogi, tak żeby to szczepienie zostało przeprowadzone w sposób bezpieczny i żeby pacjenci mieli komfort właściwej opieki – mówiła wiceminister Anna Goławska.
– W rozporządzeniu są zapisane warunki, jakie musi spełniać lokal, w którym odbywają się szczepienia. Z pewnością, jeśli dojdzie do sytuacji, o której mówiła Pani Minister, że miałyby one odbywać się w aptekach, te wymogi i obostrzenia, na pewno nie będę odbiegały od tych, które dzisiaj obowiązują – mówi z kolei Paweł Rychlik.
– Panie pośle. Pani jest farmaceuta. Pan sobie doskonale zdaje powinien zdawać sprawę, że wprowadzenie szczepień do apteki łamie zasady koncesji, więc proszę takich rzeczy nie opowiadać – odpowiedział poseł Miller.
Wiceminister Goławska odpowiadając jeszcze raz na zarzuty dotyczące szczepień w aptekach, powtórzyła, że na ten moment takich planów nie ma (czytaj również: Szczepienia w aptekach? Nie wszystkie się do tego nadają…).
– Natomiast jeżeli ktokolwiek postanowi wykorzystywać tego typu miejsca do szczepień, to na pewno zostaną opracowane wytyczne, zasady, zalecenia i będziemy pilnować, żeby te szczepienia wykonywały się zgodnie z zasadami i przyjętymi założeniami. Nie będzie na pewno takiej sytuacji, że pacjent zostanie pozostawiony sobie i w przypadku wystąpienia ciężkiego wstrząsu anafilaktycznego, czy innych dolegliwości, nie będzie komu udzielić mu pomocy – wskazała Goławska.
©MGR.FARM










