REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Szczepienia w aptekach? Ten poseł jest im zdecydowanie przeciwny…

śr. 17 marca 2021, 12:35

W ocenie posła Rajmunda Millera pomysły wykonywania szczepień w aptekach to kompromitacja dla ich autorów i zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Uważa też, że byłoby to niezgodne z warunkami koncesji na prowadzenie apteki. Dyskusja na ten temat pojawiła się wczoraj w Sejmie…

Przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia zapewniła, że na ten moment nie ma planów wprowadzenia szczepień do aptek (fot. screen Sejm.gov.pl)
Przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia zapewniła, że na ten moment nie ma planów wprowadzenia szczepień do aptek (fot. screen Sejm.gov.pl)

Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia pojawił się temat możliwości szczepień w aptekach. Choć procedowany projekt ustawy nie przewidywał zmian w tym zakresie, wywołał go poseł Koalicji Obywatelskiej – Rajmund Miller. Będący z wykształcenia lekarzem poseł, dość jasno dał do zrozumienia co myśli o tego typu rozwiązaniu (czytaj również: Szczepienia w aptekach? Część farmaceutów na wątpliwości…).

– Ktoś kto nie wie na czym polega praca apteki i nie wie, że apteka dostaje koncesję na podstawie projektu, w którym bardzo konkretnie są określone role i zadania poszczególnych pomieszczeń, sali sprzedaży, magazynu, sali przyjęć, receptury itd. Jak ten ktoś może się decydować na to, żeby wskazywać miejsce do szczepienia pacjenta? Gdzie szczepienie pacjenta może zagrażać życiu tego pacjenta – mówił Miller.

REKLAMA

– Mamy paranoje tutaj pewne. I to świadczy o tym, że Ministerstwo i rząd porusza się w popłochu od ściany do ściany. Przecież wiadomo, że szczepienie musi się odbywać w gabinecie zabiegowym, który musi być wyposażony w zestaw przeciwwstrząsowy. Musi być wyposażony w leżankę i tak dalej. Więc bardzo proszę te osoby, które rzucają pomysły tak ad hoc, żeby one się tylko znalazły na papierze, zastanowił się nad tym co wpisują, dlatego że kompromituje tych autorów, którzy tego typu rzeczy wpisują, po to tylko, żeby mieć odhaczone, że mamy zespół ludzi do szczepienia. Nie. Zespół ludzi do szczepienia, to nie jest tylko zapisanie na papierze, ale w sposób profesjonalny przygotowanie tych ludzi, jako osoby odpowiedzialne za życie pacjentów, jako tych, którzy będą szczepieni – wskazywał poseł.

REKLAMA

Nie ma takich planów, a nawet jeśli…

Do słów Rajmunda Millera odniósł się poseł Paweł Rychlik – farmaceuta, oraz przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia, wiceminister Anna Goławska

– Co do szczepień w aptekach, na ten moment takich pomysłów nie wprowadzamy. Natomiast gdyby okazało się, że będzie konieczne jeszcze mocniejsze poszerzenie punktów szczepień, wówczas określimy dla każdego z tych nowych punktów szczepień wymogi, tak żeby to szczepienie zostało przeprowadzone w sposób bezpieczny i żeby pacjenci mieli komfort właściwej opieki – mówiła wiceminister Anna Goławska.

– W rozporządzeniu są zapisane warunki, jakie musi spełniać lokal, w którym odbywają się szczepienia. Z pewnością, jeśli dojdzie do sytuacji, o której mówiła Pani Minister, że miałyby one odbywać się w aptekach, te wymogi i obostrzenia, na pewno nie będę odbiegały od tych, które dzisiaj obowiązują – mówi z kolei Paweł Rychlik.

– Panie pośle. Pani jest farmaceuta. Pan sobie doskonale zdaje powinien zdawać sprawę, że wprowadzenie szczepień do apteki łamie zasady koncesji, więc proszę takich rzeczy nie opowiadać – odpowiedział poseł Miller.

REKLAMA

Wiceminister Goławska odpowiadając jeszcze raz na zarzuty dotyczące szczepień w aptekach, powtórzyła, że na ten moment takich planów nie ma (czytaj również: Szczepienia w aptekach? Nie wszystkie się do tego nadają…).

– Natomiast jeżeli ktokolwiek postanowi wykorzystywać tego typu miejsca do szczepień, to na pewno zostaną opracowane wytyczne, zasady, zalecenia i będziemy pilnować, żeby te szczepienia wykonywały się zgodnie z zasadami i przyjętymi założeniami. Nie będzie na pewno takiej sytuacji, że pacjent zostanie pozostawiony sobie i w przypadku wystąpienia ciężkiego wstrząsu anafilaktycznego, czy innych dolegliwości, nie będzie komu udzielić mu pomocy – wskazała Goławska.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Pan poseł lekarz, niech się zajmie swoim środowiskiem zawodowym, a ponadto niech poczyta jak szczepienia są wykonywane na zachodzie, np. w domu pacjenta. Skombinowanie w aptece zestawu przeciwwstrząsowego, to na prawdę spory problem hehe. Leżanka do szczepień, ciekawe po co panu leżanka? Warto zauważyć, że apteka działa w ramach pozwolenia a nie „koncesji”. Typowa niemerytoryczna walka o kasę. Nie dajmy się tak łatwo. Nie jesteśmy w niczym gorsi, od środowiska zawodowego lekarzy. Szczepienia do aptek i to jak najszybciej. O to powinien zabiegać Pan poseł Rychlik!
Łamie zasady "koncesji"??? A to nie jest czasem tak, że co nie jest zabronione, jest dozwolone? :-)
Facet gada głupoty o tej koncesji. Tyle wie o aptekach. Zamiast leżanki wystarczy materac, zamiast zestawu przeciwwstrząsowego Epipen, telefon na pogotowie i zwykła umiejętność resuscytacji. Wiadomo, że apteka bez możliwości lokalowych i przeszkolonego personelu nie będzie szczepiła. Prawdopodobnie też nie będą szczepione dzieci.