REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 1 sierpnia 2022, 14:05

Szczepionka przeciw COVID-19 „drugiej świeżości”? Farmaceuci wyjaśniają…

Z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych do punktów szczepień w ostatnich dniach trafiają szczepionki Comirnaty z datą ważności do końca lipca 2022 roku. Lekarze i pielęgniarki mają wątpliwości czy ich podawanie jest bezpieczne. Farmaceuci wskazują na komunikat URPL sprzed kilku miesięcy.

Punkty szczepień powinny otrzymać komunikat producenta w formie papierowej (fot. screen TT)
Punkty szczepień powinny otrzymać komunikat producenta w formie papierowej (fot. screen TT)

– Szczepionka drugiej świeżości. RARS to jaka jest data ważności tej szczepionki? Dostawa dzisiaj. Czy ktoś kontroluje, co jest wysłane? – napisała 27 lipca na Twitterze lekarka Joanna Szeląg.

REKLAMA

Do wpisu załączyła zdjęcie opakowania szczepionki przeciw COVID-19 Comirnaty. Na fiolce widnieje data ważności 07/2022, natomiast na opakowaniu zbiorczym jako datę przydatności wskazano 24.08.2022.



Tego typu zdjęć i wpisów w mediach społecznościowych pojawiło się w ostatnim czasie więcej. Błyskawicznie zareagowali na nie farmaceuci, którzy przypomnieli o komunikacie wydanym jeszcze w kwietniu przez producenta leku. Wynikało z niego, że w Unii Europejskiej zatwierdzono nowy okres ważności szczepionki podczas przechowywania jej w ultra-niskiej temperaturze. Został on wydłużony z 9 miesięcy do 12 miesięcy (czytaj również: Osoby po 60 roku życia skierowane na kolejną dawkę szczepionki przeciw COVID-19).

– To 3-miesięczne wydłużenie okresu ważności dotyczy fiolek wyprodukowanych po dacie zatwierdzenia. Ponadto, 3-miesięczne lub 6-miesięczne wydłużenie okresu ważności można zastosować wstecznie do fiolek wyprodukowanych przed datą zatwierdzenia – wskazywał komunikat.

W komunikacie znalazły się szczegółowe tabele, które wskazują uaktualnione terminy ważności poszczególnych szczepionek, w zależności od ich dawki.

REKLAMA
REKLAMA


Niestety ani komunikat producenta, ani informacja o przedłużeniu terminu przydatności, nie jest załączana przez RARS do dostarczanych szczepionek. To może skutkować niepokojem w punktach szczepień.

– Zasadnym byłoby dołączać tę informację do dostaw szczepionki do punktów szczepień gdyż w ten sposób unikniemy strat – przekonuje na Twitterze mgr farm. Marian Witkowski, Prezes ORA w Warszawie.

Wtóruje mu mgr farm. Marcin Repelewicz – Prezes ORA we Wrocławiu – który twierdzi, że punkty szczepień powinny otrzymać komunikat producenta w formie papierowej.

Źródło: ŁW/TT/URPL


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA