– To wielki dzień dla ludzkości, jak i całej nauki – komentował Albert Buorla, CEO koncernu Pfizer.
Rezultaty opierają się na pierwszej analizie skuteczności, którą przeprowadził zewnętrzny oraz niezależny komitet, zajmujący się monitorowaniem danych z trzeciej fazy badania klinicznego. W badaniu, jak czytamy na portalu businessinsider.com, ocenione zostały 94 potwierdzone infekcje COVID-19, u 43538 uczestników, którzy pochodzą z różnych krajów. Bazując na analizie uczestników zaszczepionych, a także tych, którym podano placebo, firmy BioNTech i Pfizer doszły do wniosku, że skuteczność szczepionki wynosi 90% po siedmiu dniach od podania drugiej dawki. Tym samym, ochronę przed zarażeniem koronawirusem można osiągnąć w 28 dni od podania pierwszego szczepienia (zakłada ono podanie pacjentom dwóch dawek).
Warto podkreślić, że dotychczas naukowcy liczyli na to, że szczepionka przeciw COVID-19 będzie skuteczna w 75%. Z kolei dr Anthony Fauci, doradca Białego Domu, mówił nawet, że do zaakceptowania, byłaby szczepionka o skuteczności 50 czy 60%.
Dostępność szczepionki
Pfizer oraz BioNTech chcą wystąpić o awaryjną zgodę na zastosowanie szczepionki do końca miesiąca. Według oceny koncernu Pfizer, do końca 2020 roku, będzie on mógł natomiast dostarczyć 50 mln dawek, podczas gdy do końca przyszłego roku – 1,3 miliarda dawek (czytaj również: Szczepionka przeciw koronawirusowi: dla kogo w pierwszej kolejności)
Trzeba też pamiętać o wyzwaniach logistycznych, jakie niesie ze sobą szczepionka, którą należy przechowywać w temperaturze poniżej -80°C. Inna kwestia dotyczy tego, jak długa będzie odporność na zachorowanie już po zaszczepieniu.
Mimo to, Bourla relacjonuje dalej:
– Jesteśmy o krok bliżej do zapewnienia ludziom na całym świecie tak potrzebnego przełomu, który pomoże zakończyć ten globalny kryzys zdrowotny.
Pfizer miał już zawrzeć z amerykańskim rządem umowę, wartą 1,95 mld dolarów, która zakłada dostawę 100 mln dawek szczepionki. Pierwsze dostawy mają mieć miejsce już w tym roku (zobacz też: Pfizer trzykrotnie zwiększa produkcję leków stosowanych przy intubacji).
Starszy wiceprezes firmy Pfizer ds. badań klinicznych, William Gruber, dodaje natomiast, że znane są już niektóre szczegóły związane ze skutecznością szczepionki. Nie jest więc wiadome, czy może ona zapobiegać ciężkiemu przebiegowi COVID-19 – żadna z osób biorących udział w badaniu, nie przechodziła ciężko tej choroby.










